Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 

Marta Pawlicka-Włóka


JAK PRZEZ MOST

Przyśniła się wycieczka
retrospektywna
w czas mój odchodzący
gdy myśli wiją gniazda na topoli
przed domem -
wtedy się niechętnie opuszcza
to miasto

Daleko stąd
mój pierwszy krzyk usłyszały
szyby naftowe
niebawem dziecięce stopy
biegały
po tamtejszych kamieniach

Wyrzuconą z rubieży trzylatkę
przyjął gród nad Strawą
obdarował porankiem
młodością
długą wędrówką z uczniami
po pejzażach pięciolinii
aż lata
srebrem rozjaśniły włosy
i niespodziewanie uchyliły drzwi
uwięzionym strofom
o pisklęcych skrzydłach
z instynktem lotu

I pozostałam
gdzie zakwitają echem
głogi na Budkach
gdzie roześmiane mlecze
na zmieszczaniałych brzegach Strawy
kiedy sosny zapraszają do toków
na Wierzeje
a mury Starówki szepczą opowieści
o starych dobrych czasach
łypiąc spode łba na nowiznę
strojną w pawie pióra
nieczułości

Przepłynęła przeze mnie ławica
historii
a teraz pod rękę z dniem dzisiejszym
idzie przez mój czas
jak przez most prowadzący
donikąd