Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 

Henryk Morawski


ELEGIA NA ŚMIERĆ LASU

Nad Pilicą szumi jak przed wiekami
królewski bór
W matecznikach nadrzecznej puszczy
czarny bocian ukrywa przed lasem ludzi
siebie i swoje wysokie gniazdo
w konarach brodatego dębu --

Straszą nad brzegiem kikuty gałęzi
poranionych przez buldożery
i smugi trujących dymów

Stare sosny olchy i dęby
niosą z wiatrem żałosną elegię
o drodze krzyżowej lasu co umiera z pragnienia
choć woda na wyciągnięcie korzeni -

Mówią że człowiek ugodził sam siebie
w najczulsze miejsce ----

       
         
     
PEAN NA CZEŚĆ PILICY

Oczarowany twoją urodą - moja rzeko dmowa
chciałbym zastygnąć w zachwycie
jak tamta jaszczurka z praczasu
zaklęta w złocie bursztynu --

Oczarowany twoją wieczną młodością
kryję głęboko pod sercem
ocalone z pożarów wzruszenia
śpiewam w wierszu i pieśni twoją o poranku
świeżość
to że wciąż mnie karmisz pogodą
i prądem  p i l i s z  przez serce -

Kiedy znowu się z tobą spotykam
nasłuchuję jak fale wybełtują
hymn o miłości do tej ziemi
i ptaków co tutaj wymościły gniazda --

Nakarmiony miłością powracam do siebie -
     bez niej moja ziemia przestałaby rodzić...