Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum IV kw. 2004 r.

"Pod topór poszło w ostatnim czasie aż 148 drzew. [...]
Blisko połowę, bo aż 71 drzew, wycięli pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych w Opocznie. Najwięcej, bo aż 53 topole, już padło w pasach drogowych dróg powiatowych w Kraśnicy, woli Załężnej, Stużnie i na odcinku między Sołkiem a Dzielną. [...]
Dwanaście topoli wycięto przy ul. Westerplatte w Opocznie, a sześć lip i akacji przy ul. Dworcowej. [...]
O zgodę na wycinkę 39 drzew (jesion, orzech, kasztanowiec, akacja, brzoza, dąb i osika) z terenu przykościelnego i cmentarza parafialnego zwrócił się proboszcz parafii w Libiszowie. [...]
Ceramika Serwis zwróciła się z wnioskiem o wycięcie 14 topól z nieruchomości przy ul. Piotrkowskiej [...]
Również 14 drzew (wierzb, lip) chce wyciąć prywatny właściciel posesji na ul. Piotrkowskiej. [...]
O zgodę na wycięcie 10 drzew (topoli i wierzb) rosnących przy ul. Kopernika i przy ul. Staromiejskiej zwróciła się spółdzielnia mieszkaniowa >Nasz Dom< [...]
W mijającym roku zasadzonych zostało 400 nowych drzewek, a w przyszłym roku planuje się zasadzenie kolejnych 300 drzewek. Bardzo nas to cieszy, choć wiemy, że na ich wyrośnięcie trzeba będzie poczekać długie lata.

"Trochę żal", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 51-52 z 24 grudnia 2004 r.

*

"Od roku 1974, odkąd istnieje nagroda im. Oskara Kolberga, największe wyróżnienie dla twórców ludowych, na terenie dawnego woj. piotrkowskiego otrzymało ją ośmiu, może dziewięciu laureatów. W ostatnich latach w powiecie tomaszowskim nie było takiego. Dopiero w tym roku nagrodę tę zdobyła Julianna Pawlak z Sadykierza. [...]
Julianna Pawlak urodziła się 27 października 1932 roku w Liciążnie pod Inowłodzem. [...] Mama Julci, Wiktoria [...] Stańdo oprócz rolnictwa trudniła się tkactwem i hafciarstwem. [...] A Julcia była przy mamie i warsztacie od dziecka, bo inaczej być nie mogło. - Jak się wstawiało warsztat do izby przed ostatkami, zaraz po Trzech Królach, to demontowało się owo dość skomplikowane urządzenie gdzieś koło Palmowej Niedzieli, a bywało, że i Wielkiego Piątku, żeby zdążyć z bieleniem izby przed Wielkanocą.
Był to czas tkania, czas zimowej przerwy w pracach polowych. Wszystko się musiało wiązać ze sobą, jak wątek z osnową. [...]
Choć przykrych momentów w tkackim dzieciństwie może i nie brakło, to nie zabrakło też tkackiej żyłki, odziedziczonej pewnie w genach. [...]
W 1955 roku Julianna wyszła za mąż i przeniosła się z Liciążny do Sadykierza. Widać to tkactwo było jej pisane istotnie, bo teściowa też tkała. Gdy jej zabrakło, pomagał mąż. Też przecież wychowany w rodzinie z tkackimi tradycjami. [...]
Oprócz tkania haftowała. Haftu nauczyła się jeszcze od mamy. Ozdabiała krzyżykami i haftem płaskim koszule, ręczniki, poszewki, dziergała zwane >osywkami< koronki do koszul, wstawki do ręczników, poszewek. Warsztat co roku w zwyczajowym czasie wędrował do domu. Od lat 70. zaczęła współpracę z tomaszowskim muzeum, spróbowała pokazać to co robi poza najbliższą okolicą. Nie od razu z powodzeniem. - Przyszła raz do mnie po len Ośniecka z Liciążny. Znajoma i twórczyni ludowa. Zobaczyła moją derkę. Namówiła, by dać ją na wystawę do Tomaszowa. Dałam, ale okazała się niewystawowa i ją zdyskwalifikowano, bo nie trzymała przepisowych kolorów. Nie miałam o tym pojęcia. Tkałam jak czułam albo jaką wełnę miałam pod ręką. Po tej pierwszej lekcji drugą dała mi mama. Przyniosła stare tkaniny, w tradycyjnych barwach i już wiedziałam, o co chodzi. Zrobiłam fartuch na odziew i czapeczki dla dziewczynki i chłopca. I dostałam pierwszą nagrodę. Chyba w 1973 roku to było. A z tymi barwami to tak: u nas, z rawskiej strony dominowały pąsowy, leliowy, czyli fiołkowy, bordowy, zieluny i zielunkowaty, wiśniowy. Bliżej Opoczna było więcej zieleni i czerwieni. Tam w stroju nie mają gorsetów, tylko króciutkie kiecuszki po kolana [opowiada J. Pawlak].
Potem już się posypało. Zestawienie udziału w konkursach obejmuje grubo ponad dwadzieścia pozycji. Przy wszystkich nagrody lub wyróżnienia. [...]
Od 1984 roku Julianna Pawlak należy do Piotrkowskiego Oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Tomaszowie i jest jego aktywna działaczką. Od 1996 roku pełni funkcję wiceprzewodniczącej zarządu. - Więc tego Kolberga dostałam tak chyba więcej... za całokształt - Julianna Pawlak znajduje zgrabną odpowiedź na pytanie i określenie swego życia, jak lniana tkanina..."

Marek Miziak "Oskar dla Julianny", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 52 z 24 grudnia 2004 r.

*

"Jest bardzo prawdopodobne, że choć może nie zniknie całkiem, to znacznie zmaleje w niedalekiej przyszłości powodowana hałasem uciążliwość kopalni chalcedonitu w Inowłodzu. Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć montaż kurtyny dźwiękochłonnej. Na początek - prawie stumetrowej. [...]
Inowłódz od dziesięcioleci uchodzi za miejscowość wczasowo-turystyczną i funkcjonująca pod bokiem kopalnia z rozdrabniającymi kamień młynami nigdy nie była najlepszą wizytówką wczasowiska. [...]
Teraz jednak nadszedł czas większego znaczenia opinii ekologów, stałych i sezonowych mieszkańców. [...] Jak powiedział nam kierujący zakładem Kazimierz Kośka, zamówione już zostały elementy pierwszej kurtyny dźwiękochłonnej i w przyszłym tygodniu zaczną docierać na miejsce. [...] Pierwsza ściana, jaka powstanie najprawdopodobniej już w styczniu przyszłego roku, będzie miała długość 87 metrów. Wysokość można będzie regulować [...] - Ściana przesłoni najbardziej hałaśliwe urządzenia kopalni: kruszarkę stożkową i dwa przesiewacze. W dalszym etapie wyciszania zakładu urządzenia te otrzymają także indywidualne kurtyny dla hałasujących elementów. Mam nadzieję, że w przyszłorocznym sezonie wczasowym nikt już na kopalnię nie będzie narzekał - twierdzi Kośka."

M-ak "Będzie ciszej", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 51 z 17 grudnia 2004 r.

*

"W czwartek, 9 grudnia w Zespole Szkół Samorządowych nr 1 w Opocznie gościły na zaproszenie Marioli Sikorskiej i Moniki Badowskiej, nauczycielek plastyki, dwie znakomite artystki ludowe z Bielowic Zofia Pacan i Marianna Rzepka. [...]
Nie tylko Europa podziwia nasze opoczyńskie rękodzieła - znane są i cenione pisanki, bukiety, pająki, palmy i wycinanki [...]
Uczniowie z trzech klas gimnazjalnych [...] oraz z dwóch klas szkoły podstawowej [...] w dwóch grupach usiłowały wykonać równie piękne wycinanki, jak bielowickie twórczynie ludowe."

"Lekcje folkloru", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 50 z 17 grudnia 2004 r.

*

"Z inicjatywy Samorządu Uczniowskiego ZPO w Kurzelowie nawiązaliśmy współpracę z innymi szkołami, które tak jak my włączyły się do ogólnopolskiej akcji >Święto Drzewa<. [...]
Z wielkim entuzjazmem i zapałem, pod fachowym okiem i instruktażem pracownika Lasów Państwowych, jako pierwsza posadziła drzewko pani dyrektor Zofia Wójcik i Wiesława Tylkowska. Następnie każda klasa, pod opieką wychowawców sadząc drzewko nadawała mu imię i zobowiązywała się od opieki i troski o nie."

M.B., M.P. "Święto Drzewa", "Głos Włoszczowy" nr 12/grudzień 2004 r.

*

"Duża część mieszkańców gminy Drzewica narzekała na częste przerwy w dostawach wody. Teraz to się zmieni. W stacji wodociągów w Strzyżowie trwają poważne prace inwestycyjno-remontowe. [...]
Częste przerwy w pracy stacji spowodowane brakiem wody pojawiły się już w 2000 roku. Przyczyn było kilka - zbyt mała pojemność zbiornika wody czystej, zmniejszona wydajność ciągu technologicznego. W 2001 roku wymieniono sterowanie pracy pompy głębinowej, aby szybciej i pewniej reagowała na zmiany pojemności w zbiorniku. Poprawa była, ale przerw w dostawie wody, przy bardzo dużym zapotrzebowaniu, nie udało się wyeliminować. Później dodatkowo obniżyło się zwierciadło wody w studni. Być może jakiś wpływ na taki stan rzeczy miało osuszenie zbiornika na Drzewiczce. [...]
Teraz nie powinno być już takich problemów. W ujęciu wody w Strzyżowie trwają poważne prace modernizacyjne, na które gmina przeznaczyła około 200 tys. zł."

wald "Żeby wody nie zabrakło", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 49 z 10 grudnia 2004 r.

*

"Staraniem Zofii Gutczak, kierowniczki biblioteki, jej zastępczyni Haliny Król oraz szefa GCI Bronisława Helmana, 26 listopada udało się zorganizować w Smardzewicach spotkanie pisarki Krystyny Wieczorek z czytelnikami. Pani Krystyna na co dzień mieszka w Lubiaszowie, tuż za Goleszami. Jest ona autorką znanej w regionie ksiażki zatytułowanej >Młyn na Stawkach". Na 600 stronicach sagi rodzinnej z XIX i XX wieku pokazała obraz życia społeczeństwa wiejskiego w dolinie rzeki Pilicy. [...]
Krystyna Wieczorek zapewniała czytelników, że niebawem pojawi się w księgarniach dalsza część jej opowieści."

mich "Wieczór autorski w Smardzewicach"

"Gminie Tomaszów przybył nowy zespół folklorystyczny. Do dwóch funkcjonujących w Twardej i Smardzewicach dołączył trzeci. Z Ciebłowic Dużych. Przyjął swojską nazwę >Ciebłowianie<.
Zawiązał się w listopadzie 2003 r., lecz pierwszy raz wystąpił z publicznym koncertem dopiero po roku - 21 listopada br.
Grupa powstała z inicjatywy i z pomocą wicewójta Urszuli Ziółkowskiej, prezesa OSP w Ciebłowicach Dużych Czesława Wachonia, radnego Kazimierza Raka i sołtysa Zofii Żegnałek. [...]
Rolę choreografa, reżysera oraz kierownika artystycznego zespołu powierzono profesjonalistce - Katarzynie Małek, nauczycielce muzyki z tomaszowskiej szkoły muzycznej, niegdyś członkini zespołu >Piliczanie<, która od trzech lat mieszka w Ciebłowicach."

Mich "Ciebłowianie"

"Nie ma już w Tomaszowie oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
Nadzwyczajny zjazd oddziału z bólem serca podjął tę niezwykle trudną decyzję. [...]
Nie będzie oddziału, ale turystyka i krajoznawstwo nie zostały pozbawione form organizacyjnych. Powstał już Klub Turystyki PTTK, podległy organizacyjnie Zarządowi Oddziału PTTK im. Michała Rawity-Witanowskiego [...]
Zamknął się pewien rozdział w historii miasta, nie mającego przecież wielkich tradycji w swoich 174-letnich dziejach [...] Nie pomógł mit, że nasze miasto i powiat stawiają na turystykę."

J. Pampuch "Sztandar wyprowadzony
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 49 z 3 grudnia 2004 r.

*

"Stromiec. Były stare kotłownie na węgiel i koks, są nowe, ekologiczne - na biomasę. Dziś zostaną oficjalnie uruchomione w czterech szkołach oraz w Urzędzie Gminy. [...]
Stare kotłownie zostały zastąpione urządzeniami, w których pali się brykietami z odpadów organicznych (głównie drzew: wierzby i malwy pensylwańskiej). Przetarg na ich dostawę wygrała firma Toreco z Bydgoszczy. Zdaniem Marka Matysiaka [wójta] przyniesie to gminie wiele wymiernych korzyści. Wprawdzie kaloryczność węgla jest nawet większa niż biomasy, a cena porównywalna, ale ta druga spala się prawie w całości. W dodatku nie trzeba zatrudniać palaczy, bo paliwo będzie wrzucane do silosów przez dostawcę. Powinno to przynieść gminie około 300 tys. zł oszczędności w ciągu roku."

Andrzej Sałata "Brykiety z wierzby do kotła" (za "Słowem Ludu" z 2.11.2004)

"Około 100 osób wzięło udział w kolejnym spływie kajakowym na rzece Pilicy. Zbiórka i start wyznaczone zostały w Ośrodku Wypoczynkowym >Olszyna< k. Białobrzegów. Po uroczystym powitaniu i odprawie dotyczącej bezpieczeństwa na wodzie uczestnicy zeszli na dość płytką Pilicę. Ponieważ pogoda nie była sprzyjająca, już po trzech godzinach uczestnicy spływu dopłynęli do Ośrodka Wypoczynkowego w Białej Górze. [...]
Wieczorem wszyscy kajakarze zebrali się, aby posłuchać opowieści Arkadiusza Kurowskiego Naczelnika Wydziału Promocji w Starostwie Powiatowym o rzece Pilicy i Ziemi Białobrzeskiej."

Arkadiusz Kurowski "Spływ kajakowy dzieci niepełnosprawnych"
"Gazeta Białobrzeska" nr 177/grudzień 2004 r.

*

"Mimo fatalnych warunków pogodowych [...] do siedziby Spalskiego Parku Krajobrazowego dotarli członkowie łódzkiego oddziału Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody.
- Podsumowaliśmy kadencję, czyli trzy lata działania Towarzystwa - mówi jego wiceprezes i wybrany w Spale na następną kadencję przewodniczący łódzkiego oddziału Jacek Tabor ze spalskiego parku. [...]
W spotkaniu wzięło udział 11 osób, członków Towarzystwa z Tomaszowa, Białej Rawskiej, Piotrkowa Trybunalskiego, Królowej Woli, Emilianowa. Snuto plany na najbliższy okres [...] Po obradach i wyborach uczestnicy wyruszyli na godzinną, zimową wycieczkę w dolinę Pilicy pod Spałą."

M-ak "Spotkanie przyrodnikó"

">Od zawsze< na wsi było wiadomo, że na długie, zimowe wieczory najlepszym lekarstwem jest pierzawka. Spotkanie całej społeczności wiejskiej w ciepłej izbie, zastępujące z powodzeniem radio, telewizję i wszystkie inne współczesne rozrywki. [...[
W tym roku natura próbowała za wszelką cenę dodać autentyzmu IV Pierzawce Powiatowej w Rzeczycy. W piątek dosypał pierwszy tej jesieni śnieg. [...]
Mimo wszelkich trudności i przeszkód naturalnych dojechały jednak do Rzeczycy zespoły gminne z Rokicin, Tomaszowa, Inowłodza, Ujazdu, Będkowa, Czerniewic, Lubochni. Była oczywiście reprezentacja gospodarzy. W sumie osiem zespołów, podobnie jak w roku ubiegłym. Nie dojechały tym razem Budziszewice i Żelechlinek, debiutował za to Tomaszów. [...]
Podczas oficjalnego otwarcia wszyscy mówili o znaczeniu tradycji i korzeni w dzisiejszym, coraz szybciej pędzącym świecie. Prowadzący całą imprezę dyrektor GOK w Rzeczycy Antoni Socha zwrócił uwagę, że w tutejszym skansenie narzędzi rolniczych bywają już nie tylko miastowi i przyjezdni, ale zachodzą tu także najmłodsi mieszkańcy wsi. bo to już dla nich egzotyka. [...]
Socha poinformował o drobnych zmianach w regulaminie konkursu darcia pierza. [...]
A na scenie trwał festiwal kultury i folkloru. Każdy zespół pierzawkowy przyjechał z mocnym zapleczem estradowym, sam też musiał po darciu dać występ, bo wszystko to liczyło się do ostatecznej oceny. [...]
Godzinę z kawałkiem zabrało najszybszym zdarcie przydziałowego woreczka pierza.
[...] mimo udziału ośmiu drużyn, ósmego miejsca nie było. V zajęła gmina Tomaszów, IV Rokiciny, III razem Inowłódz i Lubochnia, II - Rzeczyca, Czerniewice i Ujazd. I - zespół z Będkowa! Zespół także z tego względu, że jego członkinie należą jednocześnie do znanego w powiecie i nie tylko zespołu Ludowiacy od Będkowa, co miało niewątpliwie odbicie w tzw. całokształcie występu. [...]
A gdy już pozawiązywano woreczki z puchem, porozstawiano i pozastawiano stoły, kapele grały od ucha do ucha. Zmawiano się na następną pierzawkę, ale i na wcześniejsze spotkania, w Będkowie na pisankach, w Smardzewicach na wiankach, w Bzustowie na pieczonych kartoflach."

M-ak " Darły!!!"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 48 z 26 listopada 2004 r.

*

">Selektywna zbiórka opakowań z aluminium i makulatury< to konkurs organizowany przez spółkę Eko-Region z Bełchatowa. [...]
W Opoczyńskiem do rywalizacji stanęły trzy szkoły wytypowane przez starostwo. Gimnazjum przy ZSS nr 1 w Opocznie, Gimnazjum w Żarnowie oraz Szkoła Podstawowa w Bielowicach. [.]
Laureatem konkursu została SP w Bielowicach, w której 150 uczniom udało się zgromadzić ponad dwie tony makulatury (2080 kg) i 53 kg aluminium. [...]
Zwycięska placówka otrzymała nowoczesny zestaw komputerowy [...] Nagrodzeni zostali również laureaci konkursów plastycznego i na hasło ekologiczne. W tym drugim zwyciężyły Ewa Kaczyńska i Eliza Otwinowska z Żarnowa za ułożenie hasła >Śmieci zbieraj, też przetwarzaj i się Ziemi nie narażaj!<"

wald "Komputer za puszki", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 47 z 26 listopada 2004 r.

*

"10 października [? - listopada] obradowali radni gminy Tomaszów. Tym razem naradę wyjazdową zwołali w Zespole Szkół w Zawadzie. Posiedzenie było krótki i rzeczowe. Rada wysłuchała sprawozdania wójta Ignacego Niedziałkowskiego, który przedstawił długa listę decyzji, jakie podjął pomiędzy sesjami.
Sporo czasu poświęcono sprawom rozwoju kanalizacji gminy i wybudowaniu oczyszczalni ścieków w Zawadzie. Wójt przedstawił rozważania, jakie w tej sprawie oraz w sprawie upadłego Programu Pilica, padały na posiedzeniu Związku Gmin Nadpilicznych. Rada Gminy udzieliła wójtowi przyzwolenia niezbędnego do zawarcia porozumienia z miastem Tomaszów Mazowiecki. Temat jest poważny, gdyż dotyczy wspólnej realizacji zadania >modernizacji oczyszczalni ścieków w Tomaszowie i skanalizowania części aglomeracji Tomaszowa Mazowieckiego<.
Podjęcie ważnej, ale i kosztownej decyzji, wywołało wątpliwości niektórych radnych. Uchwała została jednak podjęta jednomyślnie."

Mich "Wyjazdowa, krótka i rzeczowa"

"Zima zbliża się szybkimi krokami, a ludzie biedni boją się jej panicznie. To najtrudniejsza pora, w czasie której życie biedaka jest szczególnie ciężkie. Potrzebne są ciepłe ubrania, solidne buty i opał do ogrzewania mieszkania. Skąd je wziąć, gdy pieniędzy brakuje nawet na jedzenie? [...]
Na szczęście Tomaszów otoczony jest lasami. [...] Tam drewna, którym można napalić w piecu, jest dużo. Oczywiście, nie ściętych pni, a suszu. Każdego dnia na peryferiach naszego miasta można spotkać dziesiątki, jeśli nie setki ludzi, taszczących chrust w płachtach na plecach lub wiozących drewno na wózkach i rowerach. [...]
- Prawo mówi, że z lasu absolutnie nic nie wolno zabierać, nawet chrustu - twierdzi nadleśniczy Zbighniew Godlewski z Nadleśnictwa Spała. - Chrust i tzw. sęki to dla lasu biomasa, która się rozkłada i staje się pokarmem. Usuwanie jej zubaża glebę, czyli osłabia ekosystem. Każdy, kto chce nabrać chrustu, powinien zgłosić się do leśniczego, za grosze wykupić asygnatę i wtedy będzie w zgodzie z prawem. [...]
Jak twierdzą pracownicy służb leśnych, każdy przypadek oceniany jest indywidualnie. Podstawą oceny jest to, czy w lesie zostały poczynione szkody. Jeśli tak, to sprawa jest poważniejsza. W pozostałych przypadkach pozostaje machnąć ręką. Zbieracze chrustu mogą zatem spokojnie chodzić do lasu po opał. Nikt ich nie będzie przeganiać. Na Straż Leśną muszą uważać amatorzy grubego drewna."

(poż) "Chrust ratuje życie"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 47 z 19 listopada 2004 r.

*

"W dniach 12-14 listopada zespół folklorystyczny >Róża< z Gawron brał udział w XII Ogólnopolskich Spotkaniach Grup Śpiewaczych >Ziemia i pieśń< [...] w Szprotawie. [...] był kolejnym zespołem z gminy Sławno, który reprezentował folklor ziemi opoczyńskiej. [...] Wyśpiewał pierwszą nagrodę [...]
Zespołowi przygrywała niezmienna od lat kapela w składzie: Edward Rogowski - akordeon, Roman Wojciechowski - skrzypce oraz Kazimierz Krotosz - bębenek."

"Wyśpiewali", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 44 z 5 października 2004 r.

*

"W całym mieście trwa akcja zbierania suchych liści kasztanowców. W liściach zimują larwy szrotówka kasztanowcowiaczka - groźnego szkodnika, który atakuje kasztanowce, doprowadzając te piękne drzewa do uschnięcia. [...]
Do akcji prowadzonej przez prezydenta miasta oraz Zakład Urządzania i Konserwacji zieleni, włączyły się szkoły podstawowe (nr 12 i 13), zespoły szkół (nr 7 i 8), gimnazja (nr 1, 3 i 7), przedszkola (nr 2, 5 i 14), a także: II LO, Medyczne Studium Zawodowe, Muzeum i Koło Łowieckie >Szarak<. Na apel prezydenta odpowiedziało też kilka osób prywatnych."

imejl "Ratują kasztanowce", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 46 z 12 listopada 2004 r.

*

"Przy Muzeum w Tomaszowie od 28 lat działa Oddział Piotrkowski Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Należą do niego artyści z całego byłego województwa piotrkowskiego. [...] Za rok w SLT będzie kampania sprawozdawczo-wyborcza. Ciekawe, ile osób pojawi się na zjeździe Oddziału Piotrkowskiego w Tomaszowie. Na poprzedni, przed czterema laty, przyjechało tylko 19 z 70 twórców wtedy należących jeszcze do stowarzyszenia.
- To efekt poważnego zestarzenia się naszych członków. Ponad 80 procent przekroczyło 70 rok życia - mówi Wiesława Bogurat, kustosz tomaszowskiego muzeum. - I liczba twórców ciągle się zmniejsza. W latach 80. ubiegłego wieku do naszego oddziału stowarzyszenia należało ponad 200 osób. W tym roku mamy już tylko 65 członków. Cóż, ludzie szybko się starzeją, a młodsi nie garną się zbytnio do rękodzieła. W ostatnich latach widać prawie całkowity zanik rzemiosła artystycznego. [...]
W naszym szeroko rozumianym rejonie jeszcze liczne są hafciarki, koronczarki i pisankarki. Nieco mniej jest wycinankarek. Sztuką tą parają się tylko i wyłącznie kobiety. Głównym ośrodkiem takiej działalności są obecnie Bielowice koło Opoczna. Tam twórczość ludowa nie zamiera. Od starszych pań rękodzieła nauczyły się ich córki, a później wnuczki. Teraz już prawnuczki kontynuują zabawy ze sztuką ludową. [...]
- To co się obecnie dzieje z twórczością ludową jest znakiem naszych czasów - mówi dyrektorka Bogurat. - W dobie tak wielkich przemian tradycje odeszły na dalszy plan. [...]
Niegdyś kontynuowanie tradycji ludowych wspierało państwo. Była Cepelia, która zamawiała wyroby ludowe i później je sprzedawała. Nasz folklor trafiał nawet za granicę. Było wiele konkursów z nagrodami, były też dotacje na organizację imprez i kiermaszów. Dziś ci ludzie praktycznie pozostawieni zostali sami sobie"

(poż) "Następców nie widać, a żal", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 45 z 5 listopada 2004 r.

*

"Mimo ciepłej aury panującej w ostatnich tygodniach w naszym regionie, coraz liczniej pojawiają się gatunki ptaków pochodzących z północnych i wschodnich obszarów Europy. [...] Wyraźnie więcej pojawiło się w tym roku jemiołuszek, kolorowych krewniaczek szpaków z lasów tajgi, które żerują na owocach jarząbów, topolach. [...] W dolinach rzek, na olchach spotkać można czyżyki, zielonawo-szare malutkie ptaszki wesoło uwijające się wśród gałęzi. Na przydrożne klony i jesiony zleciały się gile [...]
Na łąkach w dolinie Drzewiczki, Wąglanki czy na Błotach Brudzewickich pod Poświętnem, pojawiły się myszołowy włochate gniazdujące w dalekiej tundrze. [...]
Na rozległych polach okolic Białaczowa, Sławna i Dęby obserwowane są od kilku dni górniczki blisko spokrewnione z naszymi skowronkami polnymi oraz śnieguły gniazdujące w Skandynawii. Pojawiły się również czeczotki, które spotkać można w zadrzewieniach brzozowych. [...]
W podobnych jak w roku ubiegłym ilościach, zaobserwowano na zbiornikach w Miedznej i Zalewie Sulejowskim w Zarzęcinie pierwsze nury czarnoszyje i gągoły oraz kaczki ogorzałki. Być może po wnikliwych obserwacjach uda się wykazać o wiele rzadsze markaczki, uhle, bielaczki czy lodówki (tak nazywają się północne gatunki blaszkodziobych)."

Jacek Tabor "Ptasi goście z północy", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 44 z 5 października 2004 r.

*

"Równo rok temu informowaliśmy naszych czytelników o przesiedleniu raków rodzimych, polskich gatunków na teren Spalskiego Parku Krajobrazowego. [...] Tegoroczna racza reintrodukcja jest trzecią z kolei. Znów wpuszczono do naszych wód ponad 100 raków. [...]
Od dwóch lat Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego i Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody prowadzą pod kierunkiem dr. Witolda Strużyńskiego finansowaną przez UNDP - agendę ONZ zajmującą się ochroną ginących gatunków, program odbudowy polskich gatunków raków. [...]
- W Spalskim Parku Krajobrazowym było to już trzecie wsiedlenie tych skorupiaków - mówi Jacek Tabor ze spalskiego parku. Najpierw, dwa lata temu, studenci z Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego, przebywający na obozie naukowym w Inowłodzu, wykonali analizy wód. Na tej podstawie oceniono, że najlepiej będą się nadawać rzeki Gać i Słomianka. W ub. roku latem wpuszczono ponad 100 raków szlachetnych do Słomianki, zasilając wykrytą niewielką rodzimą populację. Również w ubiegłym roku, w październiku wpuszczono też ok. 100 raków błotnych do Gaci.

M-ak "Raki do Gaci", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 44 z 29 października 2004 r.

*

"- Mamy w budżecie 90 tysięcy na to zadanie - mówi wójt Inowłodza Cezary Krawczyk. [...]
Po >Idzim< przyszła kolej na >Kazimierza<, czyli przebudowę średniowiecznego placu i przywrócenie mu, przynajmniej w części, dawnego kształtu. [...]
Inowłódz był kiedyś miastem i to jednym z najstarszych w Polsce. Prawa miejskie otrzymał w połowie XIV wieku. [...] Było wśród nich prawo do organizowania targów. Co ciekawe, prawo to, zwyczajowe już tylko, ważne było jeszcze 40 lat temu!
Inowłódz był miejscem przeprawy przez Pilicę i koncentracji wielotysięcznych stad wołów pędzonych z Ukrainy na Zachód. Może dlatego rynek inowłodzki był taki, jaki był. Wielki jak na średniowieczne, obwiedzione murami miasto, brukowany kocimi łbami, ze studnią na centralnym miejscu, z zabudową w klasycznych pierzejach, poprzecznymi uliczkami i >obwodnicą< wokół murów miejskich. [...]
>To miejsce powinno żyć. Inaczej niż na zacienionych ławeczkach śródmiejskiego parku< - twierdzą sympatycy Inowłodza i wprowadzają swoje pomysły w życie. [...]
Wiesław Jeziorski, który wymarzył sobie powrót do kształtów i miejsc dawnego Inowłodza, Mariusz Chachoń, architekt szukający tu inspiracji, Jarek Luteracki, urodzony tu artysta plastyk, Marek Leszczyński, inny artysta, który zapuścił korzenie w okolicznych lasach. I nie jest to koniec tej listy. To kapitał wart pewnie znacznie więcej niż gminny budżet przeznaczony na nową twarz Inowłodza."

"Kolej na >Kazimierza<!", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 43 z 22 października 2004 r.

*

"Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Marszałkowskim woj. łódzkiego, zapadły decyzje będące skutkiem spotkania samorządowców trzech województw z dyrekcją PKP, do jakiego doszło 11 października w Starostwie Powiatowym w Opocznie. [...]
Negocjacje te zaowocowały wypracowaniem optymalnej, na obecne możliwości, liczby połączeń kolejowych. Zamiast czterech pociągów, proponowanych przez PKP, będzie kursować siedem [na trasie Tomaszów - Opoczno - Skarżysko-Kamienna i odwrotnie]
Jest to niewątpliwie sukces samorządowców, którzy nie zgodzili się na pójście najłatwiejszą drogą likwidacji połączeń PKP."

"Co nam zostało", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 42 z 22 października 2004 r.

*

"W maju br. na jednym z kompleksów stawów rybnych w gminie Radków odnotowałem gniazdowanie niezwykle rzadkiego gatunku ptaka, łabędzia krzykliwego. Jest to pierwszy przypadek lęgu tego łabędzia w naszym powiecie, a zarazem w całym województwie świętokrzyskim. [...]
Obecnie w całym kraju jego populacja liczy 18-20 par i jest to jeden z najrzadszych krajowych gatunków. [...]
Moje stanowisko jest obecnie najbardziej wysuniętym na południe w kraju i jednym z najbardziej południowych w Europie. [...]
Nasze łabędzie krzykliwe wyprowadziły w tym roku po raz pierwszy aż pięć młodych. Oboje rodzice opiekowali się nimi bardzo troskliwie.
21 sierpnia br. wspólnie z kolegami ornitologami z Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody i ze Studenckiego Koła Naukowego Biologów Uniwersytetu Łódzkiego zorganizowałem akcję chwytania i obrączkowania tych ptaków. Akcja została uwieńczona pełnym sukcesem - udało nam się złapać dorodnego samca - ojca rodziny i aż cztery podrośnięte łabędziątka. Wszystkie oznakowaliśmy aluminiowymi obrączkami zakładanymi na nogi oraz dodatkowymi żółtymi obrączkami szyjnymi o indywidualnej numeracji widocznej z daleka."

Krzysztof Dudzik " Łabędź krzykliwy - nowy gatunek lęgowy województwa świętokrzyskiego", "Głos Włoszczowy" nr 10/październik 2004 r.

*

"Na brzegach Pilicy tuż za mostem kolejowym zwanym >żelaznym< trwają intensywne roboty ziemne. [...] prostuje się prawy brzeg rzeki.
Jeszcze przed wojną nasypano tam głazów, które spiętrzały wodę. Były dwie niby-tamy. Na drugiej, w czasie jednej z powodzi [...] Pilica zmieniła swój bieg. Wyrwała prawy brzeg i utworzyła nowe koryto, pozostawiając na środku wyspę. [...]
- Były coraz liczniejsze sygnały od mieszkańców o rosnącym zagrożeniu - powiedział nam Tadeusz Bienias, kierownik Nadzoru Wodnego w Smardzewicach. [...]
Sypana obecnie grobla połączy brzeg z wyspą, a następnie znów dojdzie do brzegu. Rzeka wróci do swego koryta. By to jednak było możliwe, konieczne będzie usunięcie kamieni (drugiego progu) tarasujących nurt. [...]
Te pseudozapory ogromnie utrudniały spływy kajakowe Pilicą. Od jazu przy ujęciu wody w Tomaszowie była to jedyna przeszkoda na szlaku wodnym aż do ujścia rzeki do Wisły."

(poż) Prostowanie rzeki, "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 42 z 15 października 2004 r.

*

"W poniedziałek, 11 października, w Starostwie Powiatowym w Opocznie odbyła się wyjątkowa narada. Jej celem było ustalenie strategii postępowania samorządów województw łódzkiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego oraz samorządów powiatowych i gminnych, zainteresowanych utrzymaniem połączeń na kilku odcinkach - od Skarżyska-Kamiennej do Łodzi, od Radomia do Tomaszowa i Koluszek, a także utrzymaniem połączenia do Krakowa (pociąg pośpieszny >Reymont<), którego trasę, z zupełnie nieznanych powodów, zmieniono (zamiast przez Tomaszów ma jeździć przez Piotrków).
O randze narady niech świadczy uczestnictwo senatora Jerzego Adamskiego oraz wysokich przedstawicieli urzędów marszałkowskich trzech województw, starostów: koneckiego, skrżyskiego, opoczyńskiego, przedstawicieli praktycznie wszystkich gmin leżących wzdłuż wspomnianych linii kolejowych. [...]
O tym, że PKP planuje zmienić przebieg trasy >Reymonta< samorządowcy dowiedzieli się z prasy, bowiem nikt z PKP wcześniej nie zadał sobie trudu, aby uzgodnić z zainteresowanymi zmianę trasy jedynego połączenia daleko- i szybkobieżnego dla Tomaszowa i całej rzeszy studentów Opoczna. Dużą pomocą w dyskusji z dyrekcją PKP okazał się udział dwojga młodych, ale bardzo kompetentnych ludzi z Centrum Zrównoważonego Transportu w Warszawie, którzy bardzo szczegółowo przebadali trasy z Tomaszowa do Koluszek i Skarżyska-Kamiennej. Wykazali oni, jakie potoki ludzi i na jakich stacjach wsiadają oraz udział w nich młodzieży uczącej się (do 60%). [...]
Mimo wielu starań i przygotowań ze strony gminy [Opoczno] nie udało się też, z winy PKP, dojść do porozumienia w sprawie utworzenia przystanku na CMK. Samorząd spełnił wszystkie warunki, a PKP nadal zwodzi, wyszukuje coraz to nowe przeszkody...
Może w dyrekcji PKP ktoś by sprawdził, że region od Końskich, przez Opoczno, aż do Tomaszowa to ceramiczne zagłębie, a wkrótce dołączy do tego Sławno, gdzie rozpoczyna inwestować Atlas. Czy ktoś w PKP umie liczyć? Dlaczego o planowanych zmianach nie jest informowany nawet wojewoda?! Czy właśnie tak PKP widzi współpracę z samorządami?! [...] Ustalono, że odbędzie się kolejne spotkanie, na którym ponownie samorządowcy będą mogli przedstawić swoje argumenty i propozycje dyrekcji PKP (w terminie bliżej nieokreślonym). Dyrektor [Ireneusz] Szast [z Centrali Przewozów Regionalnych] zobowiązał się również, że dołoży wszelkich starań, aby >Reymont< nie jechał przez Piotrków (który i tak ma inne połączenie), lecz pozostał na trasie przez Tomaszów."

"Nie po kolei", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 41 z 15 października 2004 r.

*

"Co prawda, od wydania książki Adama Bolka minęło trochę czasu, ale myślę, że z przyczyn naturalnych trzeba było ominąć okres wakacji, by teraz tym chętniej do niej powrócić.
[...] Adam Bolek (absolwent UW), jest od kilku lat nauczycielem geografii w białobrzeskim liceum, człowiekiem czynnie uprawiającym sport, autorem artykułów na łamach GB, a także propagatorem wycieczek rowerowych po naszym terenie, które chętnie odbywa w gronie swych młodych wychowanków.
[...] jest to książka ważna. Po raz pierwszy bowiem pojawia się rzetelne opracowanie związane z zagadnieniami geograficzo-przyrodniczymi, dotyczącymi ziemi białobrzeskiej. [...]
Adam Bolek w swojej książce spróbował w sposób chronologiczny opisać dzieje osadnictwa rozpoczynając od neolitu. Przy czym na uwagę zasługuje ciekawy opis różnorodnych uwarunkowań, które odegrały rolę w tym procesie. [...]
Niemało też miejsca poświęcił autor przyrodzie. Okazuje się, że zabiegani, często nie dostrzegamy w pełni jej walorów. Warto więc może o niej poczytać, zwłaszcza że w książce przytoczonych jest wiele na ten temat ciekawostek."

Marek Lenartowicz "Powiat białobrzeski - rys przyrodniczo-geograficzny", "Gazeta Białobrzeska" nr 176/październik 2004 r.

*

"Podtomaszowski Ośrodek Hodowli Żubrów [w Książu koło Smardzewic] od czasu uruchomienia w nim zagrody pokazowej jest jedną z największych atrakcji turystycznych naszego rejonu. [...]
W pokazowym stadzie umieszczono trzy zwierzęta. [...] Tej jesieni stadko powiększyło się o kolejnego potomka. [...] Na świat przyszła samiczka. [...]
Cielak z zagrody pokazowej to nie jedyny tegoroczny przychówek w smardzewickim ośrodku. W hodowli zamkniętej przyszły na świat dwa żubrządka [...]
W OHŻ żyje obecnie 25 żubrów. Stado jest zbyt liczne jak na 56-hektarowy teren. Część zwierząt będzie musiało opuścić Książ."

(poż) "Rozrasta się pokazowe stado", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 41 z 8 października 2004 r.

*

"Takiego znaleziska na naszym terenie jeszcze nie było. W środę, 29 września, funkcjonariusz Straży Leśnej zauważył porzucone cztery 120-litrowe pojemniki oraz jeden o wiele bardziej obszerny plastikowy kontener. Pojemniki wypełnione były śmierdzącą substancją niewiadomego pochodzenia o kolorze czarnym przechodzącym w ciemnobrunatny. Kontener był prawie pusty.
O odkryciu powiadomiony został leśniczy leśnictwa Dęba Władysław Bogusz. - Pracuję w lasach 35 lat, ale takiego >prezentu< jeszcze nie dostałem - mówi oburzony. [...]
Sytuację szybko opanowano. Znalezisko zostało zabezpieczone, policja pobrała próbki nieznanej substancji. We wczesnych godzinach popołudniowych znany był protokół sporządzony przez chemików z Łodzi. - Na szczęście substancja nie jest toksyczna i nie ma dużej szkodliwości dla środowiska. Są to odpady z małą ilością ropopochodnych - informuje Jarosław Wiktorowicz, sekretarz powiatu, a jednocześnie szef powiatowej grupy zarządzania kryzysowego."

wald "Chemikalia w lesie", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 39 z 1 października 2004 r.

*

"Do cenniejszych nabytków skansenu w ostatnim czasie trzeba zaliczyć kompletną i liczącą co najmniej sto lat kaszarnię z Inowłodza.
Urządzenia służące do przerobu gryki na kaszę należały do zmarłego w maju br. w wieku 103 lat inowłodzianina - piotra Waliszewskiego [...]
[...] stara kaszarnia, złożona m.in. z tzw. wialni do wstępnego oczyszczania ziaren gryki, młynka z dwoma kamieniami do obróbki gryki oraz sit zwanych rafkami została rozmontowana i przewieziona do Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
W podobnie znakomitym stanie zachowała się drewniana łódź, która ostatnio wzbogaciła zbiory działu szkutnictwa ludowego w Skansenie Rzeki Pilicy. Przez ponad 20 lat przeleżała ona w stodole jednej z sąsiadującej z Pilicą posesji przy ul. Kolejowej w Tomaszowie. Została wykonana przez Leona Wachonia na postawie przejętych po jego ojcu i dziadku tradycyjnych metod budowy takich kryp. [...]
Oprócz zabytków o charakterze historycznym Skansen Rzeki Pilicy zabiega o dokumentowanie i prezentowanie krajobrazu przyrodniczego tej rzeki i jej dopływów. Służy temu nawiązana przez nas bliska współpraca ze Spalskim Parkiem Krajobrazowym. Dzięki ostatnio pozyskanym przez niego środkom z Globalnego Funduszu Środowiska ONZ możliwe stało się włączenie tomaszowskiego skansenu do opracowanego przez Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody oraz spalski park >Programu ochrony trzmieli w Polsce środkowej<. [...]
U podnóża zabytkowego młyna wodnego i starego żurawia przyrodnicy ze Spalskiego Parku Krajobrazowego posadzą m.in. sadzonki dalii, malw, begonii, szałwsi, lawendy i innych miododajnych kwiatów z Nadpilicza - pożytecznych dla trzmieli i jakże urokliwych dla oka. [...] Jak poinformował Jacek Tabor ze Spalskiego Parku Krajobrazowego, na urządzenie skansenowego ogrodu, które rozpocznie się w najbliższych dniach, przeznaczono kwotę 4 tys. zł [...]"

A. Kobalczyk "Kaszarnia, krypa i ogród", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 40 z 1 października 2004 r.

*

"Do naszej redakcji przyszedł e-mail [...]
[...] >pokażcie społeczeństwu, jak dba się o porządek przy garażach za myjnią Fart aż do wieży pilickiej. Właścicielem działki jest Urząd Miejski w Opocznie i pan (...) [...] w czasie rozmowy pracownika Urzędu Miejskiego z jednym z garażowiczów, urzędnik na zwróconą uwagę odpowiedział: Posprząta się na wionę, jak zawsze<. [...] Mam nadzieję, że policja i straż miejska zainteresują się tym problemem od zaraz."

"Kiedy posprzątają?", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 39 z 1 października 2004 r.