Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum IV kw. 2003 r.

"We wtorek, 16 grudnia, w Bielowicach miała miejsce wyjątkowa uroczystość otwarcia kolejnej w powiecie, ale pierwszej w Bielowicach tradycyjnej izby ludowej.
Pomysłodawczynią utworzenia takiej tradycyjnej izby była znana twórczyni ludowa - Zofia Pacan. Zajmuje się ona pisankarstwem, hafciarstwem, plastyką papierową (w tym wycinankami) i plastyką obrzędową. [...]
Zofia Pacan jest członkinią Stowarzyszenia Twórców Ludowych, a obecnie pełni funkcję prezesa Oddziału STL w Tomaszowie Maz. [...]
W tradycyjnej izbie, urządzonej przy pomocy całej rodziny, pani Zofia zgromadziła przedmioty codziennego użytku, naczynia zasobowe i wyroby rękodzielnicze. W starym iecu chlebowym palił się ogień, na ścianach wisiały obrazy święte, u sufitu kolorowy pająk oraz kwiaty. nie zabrakło też pięknych haftów (z których słyną Bielowice) oraz stołu przypominającego domowy ołtarzyk. [...]
Gratulacjom nie było końca. Samorządowcy obiecali pomóc w promocji izby na szerszym terenie i ... w załataniu dziur na drodze prowadzącej do izby."

"Izba w Bielowicach"

"Podsumowaniem kilkuletniego programu edukacji regionalnej w Szkole Podstawowej i gimnazjum w Żarnowie był poranek poetycko-muzyczny, w którym dominowała twórczość Zofii Antosik - zmarłej niedawno poetki ludowej pochodzącej z pobliskiego Maleńca.
Od czterech lat żarnowska placówka poprzez różne formy i metody pracy z uczniami prowadzi program edukacji regionalnej. >Dziedzictwo kulturowe w regionie<. W ramach tego projektu odbyły się piesze i autokarowe wycieczki po okolicy - uczniowie odwiedzili Paradyż, Opoczno, Rudę Maleniecką czy Maleniec. W szkole zorganizowano spotkania z ciekawymi ludźmi, m.in. z twórczyniami ludowymi z Bielowic oraz dyrektorem Muzeum Regionalnego w Opocznie, Janem Łuczkowskim. [...]
- Dzieci zapoznały się z wytworami rodzimych twórców ludowych i obyczajami naszych ziem. Poznały historie swoich miejscowości, a poprzez wykonanie drzewa genealogicznego dotarły do korzeni własnych rodzin. Obejrzały również najpiękniejsze zakątki regionu [- mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej w Żarnowie, Henryka Juszczyk].
Niejako podsumowaniem programu edukacji regionalnej był poranek muzyczno-poetycki, który odbył się miniony piątek, 12 grudnia. Gwiazdą dnia była Monika Koralewska, wnuczka Zofii Antosik - zmarłej w zeszłym roku ludowej poetki z Maleńca. [...] wnuczka odziedziczyła talent po babci - pisze wiersze, komponuje piosenki, układa muzykę, a także gra na saksofonie i skrzypcach."

wald "Dbają o kulturę regionu"
"TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 51-52 z 19 grudnia 2003 r.

*

"Po raz drugi Stowarzyszenie Gazet Lokalnych wraz z Ministerstwem Ochrony Środowiska i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska ogłosiło konkurs dla pism mających największy wpływ na kształtowanie świadomości proekologicznej.
>Jury II Konkursu [...] na etapie wojewódzkim postanowiło przyznać: Dwie pierwsze nagrody ex aequo:
I nagroda [...] - 'Gazeta Radomszczańska' za profesjonalne teksty aktywizujące lokalną społeczność na rzecz ochrony walorów przyrodniczych i kulturalnych regionu.
I nagroda [...] - 'Tomaszowski Informator Tygodniowy' za różnorodność tematyki oraz rzetelne, zaangażowane dziennikarstwo i bezkompromisowość w tropieniu absurdów ekologicznych.
II nagroda [...] - 'Tygodnik Opoczyński' za konsekwentne informowanie o próbie wejścia gminy w ryzykowną inwestycję utylizacji śmieci. [...]
Spośród zdobywców I nagród w obrębie województw jurorzy wybrali laureatów etapu ogólnopolskiego.
Przyznano ex aequo trzy pierwsze nagrody następującym pismom:
'Gazeta Radomszczańska'<"
[...]
'TIT- Tomaszowski Informator Tygodniowy'

"TIT najlepszy"

">Zielony Sztandar< przy wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i gospodarki Wodnej po raz pierwszy w tym roku organizował konkurs ekologiczny kierowany do młodzieży gimnazjalnej szkół wiejskich pod hasłem >Młodzież w przyjaźni ze środowiskiem<.
[...] Gimnazjum im. Jana Kochanowskiego w Rzeczycy zajęło w konkursie trzecie miejsce. [...] Za uzyskanie przez uczniów najlepszych wyników w sprawdzianie komisja konkursowa przyznała jedną z trzech nagród specjalnych Ewie Sputowkskiej, nauczycielce biologii z Rzeczycy. Wyróżniono także dwójkę gimnazjalistów: Kamila Stępnia z IIIb i Katarzynę Sej z IIIc."

(ał) "W przyjaźni ze środowiskiem"

Zakończono realizację trzeciej i ostatniej części zawartego w 2002 r. kontraktu wojewódzkiego. Za nami jest tym samym kolejny etap rozbudowy Skansenu Rzeki Pilicy.
[...] inwestycja w 3/4 finansowana była z budżetu państwa, a w 1/4 z budżetu miasta. Na budowę dalszej części skansenu obie strony wydały odpowiednio 150 i 50 tys. zł. Pieniądze te przeznaczono na realizację czterech zadań: przeniesienie do skansenu i odbudowanie drewnianego budynku świetlicy - dawnej kolonii dla dzieci na Utracie, zmontowanie hali wystawowej dla działu >Wojenne trofea Pilicy< i wykonanie do niej drogi dojazdowej oraz budowę drewnianej galerii dla największej w Polsce kolekcji kamieni młyńskich pochodzących z młynów z dorzecza Pilicy. Prace ruszyły jesienią. Ich zwieńczeniem było zadbanie o zazielenienie terenu. [...]

ms "Finał kontraktu"

"Szeroko rozumianej współpracy w dziedzinie promocji turystycznej i gospodarczej służy porozumienie zawarte we wtorek pomiędzy miastem Tomaszowem oraz gminami: Tomaszów i Inowłódz. Sygnatariusze porozumienia [...] wyrazili wolę wspólnego tworzenia i promowania atrakcji turystycznych znajdujących się na ich terenie oraz wspólnej promocji."

an "Produkt turystyczny nad Pilicą"

"W średniowieczu bobry były jeszcze liczne na terenie całej Polski. W XIX wieku w dorzeczu Wisły zwierzę to wytępiono całkowicie. Po II wojnie sprowadzono bobry na ten teren z Białostoczczyzny. [...] W 1967 stan bobrów w dorzeczu Wisły wynosił ok. 270 sztuk, ale w Pilicy i jej dopływach nie było ani jednego. [...]
W 1984 roku, dokładnie 19 października, w okolicy Ręczna i niewielkiego dopływu Pilicy, wypuszczono na wolność cztery pary bobrów, sprowadzone z północy kraju. [...]
Po jakimś czasie część bobrów została na miejscu, ale część gdzieś przepadła bez wieści. Zguby odnalazły się po paru latach, gdy z różnych miejsc wzdłuż Pilicy zaczęły, głównie od wędkarzy, dochodzić sygnały, że ktoś albo coś ściana w charakterystyczny sposób nadrzeczne drzewa. [...]
Bobry są dzisiaj obecne w Pilicy i jej dopływach także poniżej Tomaszowa. [...] Nie brakuje ich w Giełzówce, Słomiance, Gaci, Drzewiczce, Luciąży. Co ciekawe, odchodzą powoli od Pilicy, opanowując mniejsze dopływy, a nawet rowy melioracyjne. [...]
Ile ich jest? Tego dokładnie nie wiadomo. [...] Wiadomo, że jest ich dużo. Może już nawet zbyt dużo? [...]
Niektórzy wójtowie występują wręcz do wojewody, by liczebność bobrów ograniczyć drogą odłowu czy nawet odstrzału. [...]
Ale bobry łatwo wyrugować się nie dają. Mimo czynionych im wstrętów robią swoje i efekt, malowniczą tamę, można oglądać nawet z drogi między Spałą i Ciebłowicami.
W Spalskim Parku nikt oczywiście z bobrami nie walczy. Dwa lata temu było tu 18-20 bobrzych rodzin. Teraz jest 13. Najwyraźniej same regulują liczebność w zależności od możliwości żywnościowych.
Z Jackiem Taborem, pracownikiem parku, wędrujemy skrajem lasu przy łąkach po byłym PGR. [...]
- [...] nich pan popatrzy, jaką dobrą robotę te bobry wykonują. Poprawiają po meliorantach, którzy z tych łąk zrobili step. Wszędzie susza, a tu woda jest. To naturalne zbiorniki małej retencji. Gdyby bobrom pozwolono działać, nie byłoby ostatniej powodzi na Czarnej. Woda, która spłynęła spod ujazdu i bez żadnych przeszkód oparła się na Tomaszowie, zostałaby z całą pewnością zatrzymana przez konstrukcje bobrów i spływała długo, ale już spokojnie. [...]
W całej Europie Zachodniej bobra europejskiego właściwie nie ma. [...] Jeśli okaże się, że u nas bobrów jest zbyt wiele, może stanie się on w końcu całkiem cennym towarem eksportowym? W żadnym natomiast przypadku nie można dopuścić do ponownego wyniszczenia odbudowanej populacji.

M-ak "Bobrów ci u nas dostatek"

"W przeszłości wody Wolbórki poruszały wiele młynów. Na sporządzonej przed 1830 rokiem >Mapie Kwatermistrzowskiej Królestwa Polskiego< zaznaczono poruszane siłą Wolbórki młyny o nazwach: >Wymyślny<, >Cieplucha< i >Abram< oraz młyny w Remiszewicach, Wolborzu, Nowym Ostrowie i Tomaszowie.
Na pewno nie przegradzała jeszcze wtedy Wolbórki tama młyna w Chorzęcinie. Najprawdopodobniej został on tutaj zbudowany ponad 60 lat później.
[...] udałem się w jedną z grudniowych sobót z wizytą do młyna wodnego w Chorzęcinie. Zaprosił mnie tutaj obecny jego właściciel - Józef Karp, reprezentujący już czwarte pokolenie młynarskiego rodu, osiadłego w tym samym miejscu nad Wolbórką.
Znajomość z panem Józefem nawiązałem jesienią ubiegłego roku za sprawą zabytkowego młyna wodnego, będącego ozdobą Skansenu Rzeki Pilicy w Tomaszowie. Przyjechała wtedy do niego wycieczka uczniów Zespołu Szkół Kształcenia Ustawicznego w Wolborzu pod opieką nauczyciela - Adama Karpa. Zwiedzając nasz młyn, pochwalił się on swoim młynarskim rodowodem i opowiedział o bracie - Józefie, który kontynuując rodzinną tradycję, prowadzi obecnie młyn Karpów w Chorzecinie. Pan Adam obiecał namówić swojego brata do udzielenia nam fachowej pomocy w częściowym, ponownym ożywieniu skansenowego młyna po jego niecodziennej >przeprowadzce< z nieistniejącej już wsi Kuźnica Żerechowska nad rzeką Luciążą (również lewym dopływie Pilicy).
Jak wiadomo, ten drewniany młyn poruszany poziomą turbiną wodną został ocalony przed grożącym mu zniszczeniem w związku z budową na Luciąży zbiornika retencyjnego >Cieszanowice<. Po rozbiórce dokonanej wiosną 1998 roku młyn z Kuźnicy Żerechowskiej został przeniesiony do tomaszowskiego skansenu i tutaj ponownie zmontowany. Konsekwentnie stosując przyjętą w naszym skansenie zasadę ożywiania historii Pilicy i jej dopływów, postanowiliśmy uruchomić, przynajmniej częściowo, także stary młyn wodny. Doświadczony młynarz z Chorzęcina - Józef Karp okazał sie wręcz nieocenionym sprzymierzeńcem w urzeczywistnieniu naszego zamiaru. Wszak do dzisiaj używa on w swoim młynie podobnej turbiny wodnej i innych urządzeń, jak zachowane w młynie stojącym w naszym skansenie. Na dodatek okazało się, że pan Józef jest obdarzony żyłką wytrawnego mechanika i pasją regionalisty.
Dzięki temu nie musieliśmy długo czekać na wyremontowanie i uruchomienie jednej z trzech maszyn do przemiału zboża na mąkę, znajdujących się w skansenowym młynie. Pan Józef, któremu pomagał m.in. jego syn Łukasz, uporał się z tym zadaniem zaledwie w ciągu dwóch tygodni. Wspomniany mlewnik walcowy przeszedł gruntowną kurację odmładzającą, włącznie z naostrzeniem dwóch żeliwnych walców i odpowiednią regulację ich obrotów. Uroczyste włączenie wyremontowanej maszyny uświetniło tegoroczne Święto Pilicy. Szybko stała się ona oryginalną, bo żywą atrakcją naszego skansenu. Niebawem z pracującym mlewnikiem zostanie połączona turbina przy naszym młynie. Pan Józef obiecał jej odrestaurowanie i uruchomienie do celów pokazowych, traktując to zadanie jako kolejny sprawdzian swoich umiejętności młynarskich."

Andrzej Kobalczyk "Młynarz jak wojewoda"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 51-52 z 19 grudnia 2003 r.

*

"[...] już wkrótce szlaków i ścieżek wokół Tomaszowa i w samym mieście może być całe mnóstwo. [...] Po prostu dziś szlak może mieć każdy. Wystarczy mieć pieniądze.
[...] w Starostwie Powiatowym utworzono oddzielną komórkę - Powiatowe Centrum Informacji Turystycznej i Strategii Rozwoju. To właśnie Centrum powinno koordynować, korygować i doradzać w kwestii wszelkich inicjatyw dotyczących rozwoju turystyki na terenie poszczególnych gmin. By myśleć o spójnej wizji, gospodarze poszczególnych gmin powinni przynajmniej wiedzieć o zamierzeniach i inicjatywach sąsiadów, a nawet ich wspierać. [...]
W sierpniu odebrano nowy, historyczno-przyrodniczy szlak pieszy. Szlak ma 21,5 km. biegnie ze Spały przez Ciebłowice Duże, Wąwał, Smardzewice i kończy się w Tomaszowie w Skansenie Rzeki Pilicy. [...] Pomysłodawcą i inicjatorem wytyczenia tego szlaku jest Ignacy Niedziałkowski, wójt gminy Tomaszów. [...]
Nowa trasa, zdaniem Adama Świderka z tomaszowskiego oddziału PTTK nie spełnia wymogów turystycznego szlaku pieszego. - Fragmentami jest to raczej trasa do uprawiania surwiwalu - uważa pan Adam. [...]
Każdy ma prawo, wręcz obowiązek, promowania się. Nieoficjalnie wiemy, że być może gmina Ujazd przymierzy się do >swojego< szlaku [...]
Przykład >szlaków< pokazuje [...] jak daleka jest wciąż droga do pokonania, by realizować takie hasła jak współpraca, spójne działania, koordynacja, polityka ponadlokalna, strategiczne myślenie."

Agnieszka Łuczak "Czy turystę trafi szlak?

"Niecodzienną metamorfozę przeszła dawna świetlica z byłej kolonii letniej dla dzieci, funkcjonującej kiedyś w lesie za Utratą. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy ten drewniany budynek, liczący prawie 80 lat, zmienił zarówno lokalizację, jak i funkcję. Po demontażu został przewieziony w częściach do Skansenu Rzeki Pilicy i tutaj ponownie złożony. Po wykonaniu niezbędnych prac wykończeniowych i adaptacyjnych dawna świetlica pomieści osobny dział skansenu poświęcony szkutnictwu ludowemu, tradycjom wioślarskim oraz tradycyjnemu rybołówstwu na Pilicy."

Andrzej Kobalczyk " Z nadpilickiej kolonii"

"We wrześniu informowaliśmy [...] o pomyśle na odbudowę wieży kazimierzowskiego zamku w Inowłodzu. [...]
Wójt Cezary Krawczyk jest zdania, że to pomysł całkiem realny. Podstawą do takiego twierdzenia jest opracowany centralnie >Program operacyjny rozwoju regionalnego na lata 2004-2006<. Ma on ułatwić samorządom dostęp do unijnych funduszy strukturalnych. [...]
Pomoc środków unijnych może w tym przypadku sięgnąć nawet 75% poniesionych nakładów. Jakie są plany? W pierwszej fazie odbudowa wieży. Będzie spełniała funkcję punktu widokowego, a także stanie się miejscem stałej ekspozycji znalezisk archeologicznych. Dalsze etapy to zrekonstruowanie pomieszczeń dla instytucji kulturalnych - biblioteki, Gminnego Ośrodka Kultury, informacji turystycznej, a nawet kameralnej sali widowiskowej."

M-ak "Unia odbuduje zamek?"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 48 z 28 listopada 2003 r.

*

"W Drzewicy, drugim po Opocznie mieście w powiecie, istnieje wiele organizacji społecznych działających na rzecz swojej miejscowości. Wiodącą rolę w podejmowaniu cennych, i co wart podkreślić, wspólnych inicjatyw, pełni istniejące od 1991 roku Towarzystwo Przyjaciół Drzewicy... [...] ... na czele z przewodniczącą Anną Reszelewską. [...]
Od kilku lat członkowie Towarzystwa Przyjaciół Drzewicy prowadzą również bardzo cenną akcję mającą na celu ochronę miejsc pamięci. Na miejscowym cmentarzu w Dniu Wszystkich Świętych kwestują na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków i pomników. [...]
... w trakcie kwesty można było otrzymać tomik poezji pt. >Pieśni mojej duszy< autorstwa członkini towarzystwa - Krystyny Staszewskiej, ktora urodziła się przed wojną w Opocznie, ale od dzieciństwa mieszka w Drzewicy. Warto podkreślić, że Krystyna Staszewska sama sfinansowała wydanie tomiku, natomiast dochód z jego sprzedaży przeznaczony zostanie na działalność statutową organizacji."

wald "Przyjaciele swojego miasta"

"W Szkole Podstawowej w Kamieniu dbają o kultywowanie tradycji regionalnych. Najlepszym tego przykładem jest wystawa o wszystko mówiącym tytule >Opoczno dawniej i dziś<.
Na zwiedzających czekają dawne przedmioty codziennego użytku, m.in. kołowrotki, maselnice, stare żelazka, lampy naftowe, metalowa tara w drewnianej obudowie oraz drewniane buty i łyżki. Dużą częścią wystawy są wytwory sztuki ludowej - opoczyńskie wycinanki i serwety, a także elementy naszych regionalnych strojów. Całość uzupełniają tablice z informacjami o historii Opoczna i zabytkach okolic Kamienia."

wald "Kamień z tradycjami"
"TOP - Tygodnik Opoczyński"
nr 47 z 21 listopada 2003 r.

*

"Trzeciego października br. w leśnictwie Sangrodz pod Ujazdem miejscowy leśniczy pan Cezary Geszcz znalazł dużego ptaka. Leżał na ziemi cały zmoknięty i o małej reakcji na otoczenie. [...]
Żona leśnika, pani Małgorzata, podjęła decyzję, że trzeba przekazać ptaka komuś, kto ma większe doświadczenie w opiece nad ptakami. Znajda została przetransportowana do Leśnej Osady Edukacyjnej prowadzonej przez Pawła Kowalskiego w Kole pod Piotrkowem Trybunalskim.
Ustalono, że ptak należy do gatunku bielik, zwany tradycyjnie >orłem bielikiem<. W pierwszej kolejności ptak został dokładnie wysuszony [...]
Pomoc ograniczyła się do usunięcia piasku z oka, jego przemycia i nakarmienia chorego. Istniało przypuszczenie, że przez kilka dni ptak nic nie jadł.
Następnego dnia stan zdrowia nieznacznie się poprawił, lecz był nadal zły. Wtedy zapadła decyzja, żeby bielika zawieźć do lekarza weterynarii w Warszawie, doktora Kruszewicza, który leczy bardzo skomplikowane przypadki i może udzielić wszechstronnej pomocy.
Na terenie byłego województwa piotrkowskiego były już przypadki odnajdywania ptaków w podobnym stanie, w dwu przypadkach były to zatrucia. Jak do tej pory, czyli do roku 2003, nie stwierdzono pewnego gniazdowania tego gatunku. Jednak bieliki były i są obserwowane zwłaszcza zimą na rzece Pilicy w Spalskim, Sulejowskim i Przedborskim Parku Krajobrazowym. Również widywane sa pary tych ptaków w okresie lęgowym. Jedyne stwierdzone gniazdo znajduje się w okolicy Przedborza, w którym w roku bieżącym nie było przychówku. [...]
Ostatecznie informacje od doktora Kruszewicza, pochodzące z końca października są bardzo pomyślne. Ptak odzyskał pełną sprawność i można go teoretycznie wypuścić na wolność."

Marcin Wężyk, Zbigniew Kołudzki "Ratujmy bielika", "Kurier - Kultura i Rzeczywistość" nr 11/listopad 2003 r.

*

"Najlepsze gospodarstwo agroturystyczne w województwie łódzkim znajduje się w Radzicach Małych w gminie Drzewica. prowadzą je Zofia i Waldemar Zagdańscy. [...]
Na gości czeka tu dziesięć miejsc noclegowych i wiele różnego rodzaju atrakcji. Bardzo atrakcyjne jest już samo położenie gospodarstwa w malowniczej dolinie przepasanej wstęgą Drzewiczki oraz bliska odległość grzybnych radzickich lasów. [...] Spływy kajakowe po rzece, wycieczki rowerowe, siatkówka, badminton, tenis stołowy, przejażdżki bryczką, udział w pracach gospodarskich - to wszystko oferują swoim gościom właściciele najlepszego gospodarstwa agroturystycznego w Łódzkiem. [...]
... u Zagdańskich można poznać historię i kulturę ziemi opoczyńskiej. W jednym z pomieszczeń urządzono bowiem świetlicę-muzeum, gdzie wyeksponowano przedmioty dziedzictwa kulturowego. [...]
Kuchnia jest oczywiście domeną pani Zofii, która na potrzeby agroturystyki skończyła kurs kulinarny. - Podstawą posiłków są produkty z własnego gospodarstwa - mówi. - Niepryskane owoce i warzywa, jajka, mleko, ser, miód, dżem, a także pierogi i naleśniki - to wszystko najbardziej smakuje gościom."

wald "Rodzynek z Radzic", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 46 z 14 listopada 2003 r.

*

"... czym grozi spalanie we własnych piecach wszystkich śmieci, głównie z tworzyw sztucznych. [...] ... >bohaterem< tego tematu będą
dioksyny
- toksyczne związki chemiczne obce żywym organizmom, dostające się do środowiska naturalnego wskutek działalności produkcyjnej człowieka lub z odpadami. [...] Niebezpieczne dioksyny powstają między innymi podczas spalania tworzyw sztucznych oraz sztucznych olejów w naszych piecach.
Dioksyny doskonale rozpuszczają się w tłuszczach, dlatego kumulują się w tkance tłuszczowej człowieka oraz zwierząt. Poprzez tłuszcze zwierzęce dostają się dodatkowo do organizmu człowieka. Dioksyny działają silnie mutogennie, naruszając właściwą strukturę kodu genetycznego. Mogą powodować ostre i przewlekłe zatrucia, choroby nowotworowe, zaburzenia hormonalne. [...]
Co należy robić, aby dać szansę naszym dzieciom, aby żyły zdrowo? Nie spalać śmieci, rygorystycznie przestrzegać obowiązującego w Polsce zakazu spalania odpadów. Należy też segregować śmieci... [...] A w naszym domowym piecu niech pali się węgiel, drewno, no i może troszeczkę papieru. [...] ... od nas zależy, jak będą żyć nasze dzieci i wnuki."

"Trują swoje dzieci", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 45 z 7 listopada 2003 r.

*

"Podczas kontroli stawów nad Białą Nidą napotkaliśmy rodzinkę gęgaw. Była to para z trzema młodymi. Wyprowadziły one tutaj pisklęta po raz pierwszy. [...]
Później, gdy młode osiągnęły zdolność lotu, rodzinka ta przemieszczała się po kilku kompleksach stawów w dolinie tej rzeki. Ptaki miały się tu dobrze do czasu rozpoczęcia sezonu polowań. Wtedy to jeden ptak zginął, a drugi został ranny w nogi, co nie wróży mu nic dobrego i po kilku tygodniach, a może nawet miesiącach bólu pewnie zginie, a w najlepszym przypadku jeśli przeżyje, to nie będąc w pełni sprawnym, nigdy nie założy rodziny. Gęgawa jest gatunkiem łownym, jednak tu, u nas zachowanie myśliwych nie było rozsądne - wszystkie gęsi żyją w trwałych parach przez całe życie i są bardzo przywiązane do partnera i miejsca wylęgu. Tak więc mogłyby się tu gnieździć również w przyszłych latach i zwiększać liczebność, ale jeśli się wystrzela te pionierskie osobniki, to inne nieprędko tu przylecą. Sadzę, że myśliwi powinni na kilka lat wstrzymać tu odstrzał tego gatunku (jest on wręcz rzadki, poza tym w żaden sposób nie zagraża gospodarce rybackiej, a stanowi element bioróżnorodności naszych ziem)."

Krzysztof Dudzik "Gęgawa - nowy gatunek lęgowy powiatu włoszczowskiego", "Głos Włoszczowy" nr 10/październik 2003 r.

*

"Szkolny Klub Europejski >EuroKrąg< przy Publicznym Gimnazjum w Białobrzegach rozpoczyna realizację projektu >Smak tradycji<.
W roku szkolnym 2003/2004 poszukiwać będziemy przepisów na stare, często zapomniane potrawy. [...]
Wydamy niecodzienną książkę kucharską, w której umieścimy przepisy z terenu gminy Białobrzegi."

"W poszukiwaniu tradycji", "Gazeta Białobrzeska" nr 164/październik 2003 r.

*

"Gmina Rzeczyca może stanowić przykład konsekwentnego realizowania lokalnego programu ekologicznego. Wzorcowe gminne składowisko odpadów, ich selektywna zbiórka do odpowiednich pojemników, to sprawy dorosłych. Równie ważna jest proekologiczna edukacja, szczególnie najmłodszych mieszkańców. [...]
W poniedziałek w rzeczyckiej szkole podsumowano kolejny, siódmy już rok ekologiczny z hasłem przewodnim >Moja okolica przyjazna naturalnemu środowisku<... [...]
Uczniowie zebrali 15794 butelek plastikowych, 12470 puszek po napojach i 9534 kg opakowań szklanych. [...] Najwięcej, bo aż 1091 pkt zgromadziła Magdalena Bojdo, uczennica rzeczyckiego gimnazjum. W nagrodę otrzymała wspaniały, niebiesko-żółty wyczynowy rower górski! [...]
Następne miejsca w tej rywalizacji zajęli Agnieszka Grochal i Mateusz Wieteska z PSP w Bobrowcu.
Zespołowo, podobnie jak w ubiegłym roku, szkoła podstawowa w Bobrowcu wyprzedziła szkołę w Sadykierzu i gimnazjum w Rzeczycy. [...]
Sklasyfikowano i nagrodzono wszystkich, którzy przekroczyli 50 pkt. W sumie 23 uczestników tego konkursu."

M-ak "Superrower za 2 tony szkła", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 42 z 17 października 2003 r.

*

"Po raz pierwszy w rejonie działania piotrkowskiej Prokuratury Rejonowej znalazła finał w sądzie bezprecedensowa sprawa o zanieczyszczenie środowiska. I już na pierwszej rozprawie 13 października w Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim zapadł wyrok.
- Przyznaję się do winy. Stało się, jak się stało - rozpoczął zeznania Waldemar M., właściciel pieczarkarni, oskarżony o zatrucie wód Wierzejki i zbiornika Bugaj w czerwcu 2002 roku. Słowa te były zaskoczeniem zarówno dla sądu, jak i dla prokuratora, bowiem Waldemar M. (właściciel zakładu) i Karol K. (główny technolog) w śledztwie konsekwentnie zaprzeczali oskarżeniom.
Przypomnijmy, do zatrucia wód zbiornika Bugaj i jego dopływu - małej rzeczki Wierzejki - doszło na początku czerwca ubiegłego roku. Wówczas ujawniliśmy, że najprawdopodobniej w wyniku przedostania się do wody związków toksycznych doszło do masowego zatrucia ryb w Bugaju. [...]
Ponieważ strona pokrzywdzona, czyli Polski Związek Wędkarski wyraził zgodę na wydanie wyroku skazującego, a prokuratur się nie sprzeciwił, sąd przychylił się do wniosku oskarżonego i nadzwyczajnie złagodził karę [...] Waldemar M. ma zapłacić 5 tys. zł grzywny i 3 tys. zł nawiązki na rzecz PZW, Karol K. - 2 tys. zł grzywny i 1 tys. zł nawiązki na rzecz PZW.

Elżbieta Jarszak ">Szalone ryby< zakończyły żywot w sądzie", "Tydzień Trybunalski" nr 42 z 16 października 2003 r.

*

"Od zeszłego tygodnia w opoczyńskich, i nie tylko, bibliotekach można korzystać z >Leśnego przewodnika turystycznego<. Wydawnictwo jest dostępne w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opocznie... [...]
Wydawnictwo jest pozycją, która zachęca do poznawania ojczystej przyrody, zaprasza do odwiedzania gościnnych leśniczówek..."

"Zaproszenie do lasu"

"W piątek, 3 października, w Gminnym Ośrodku Kultury w Sławnie odbyło się spotkanie podsumowujące dobry okres gminnej kultury... [...]
Na spotkanie przyjechali specjalnie do Sławna goście z Łodzi... [...] i liderki miejscowego folkloru, m.in.: Teresa Gwiazda - przewodnicząca Powiatowej Rady Kobiet, Maria Śmiechowska - przewodnicząca Zarządu Gminnego KGW w Sławnie oraz szefowe wszystkich zespołów KGW działających na terenie gminy. [...]
- To dzięki waszemu zaangażowaniu gmina Sławno i cały powiat opoczyński słyną z tak znaczącego dorobku kulturalnego - powiedziała Krystyna Ozga [wicemarszałek województwa łódzkiego]. - W całym województwie łódzkim działa około 200 zarejestrowanych twórców ludowych, z czego 90 w powiecie opoczyńskim".

"Sławno pełne kultury"
"TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 41 z 10 października 2003 r.