Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum III kw. 2006 r.

"[...] bardzo interesującym gatunkiem jest cietrzew. [...]
Jedną z ostoi są tereny północno-zachodniej części tzw. Krainy Gór Świętokrzyskich, czyli obszar wokół Końskich, Przysuchy i Przedborza. [...] Jako że jest to gatunek tzw. strefowy, wokół miejsc stałego występowania tworzy się strefy ochronne, gdzie zakazana jest jakakolwiek ingerencja człowieka włącznie z poruszaniem się! Kilka lat temu w terenach między Opocznem a Końskimi wyznaczono kilkadziesiąt takich stref, wykoszano tokowiska, czy ustawiano zastawki na rowach melioracyjnych. [...]
W okolicach Opoczna i w powiecie opoczyńskim odkryto niedawno niewielką populację ginącego cietrzewia. Ornitolodzy z Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego odnotowują od kilku lat grupkę liczącą nie więcej niż 10 ptaków w okolicach Ostrowia na tamtejszych mokradłach. [...] Pojedyncze cietrzewie obserwowane były także pod Kraśnicą i Brudzewicami w Spalskim Parku Krajobrazowym, a jeszcze pod koniec lat 80. gniazdowały pod Różanną w powiecie przysuskim.
Jeśli ktoś z czytelników natknie się w terenie na cietrzewia, należy koniecznie zawiadomić ornitologów czy miejscową służbę leśną."

Jacek Tabor " Ginący rycerz wiosny", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 39 z 29 września 2006 r.

*

"24 września w Domaniewicach odbyły się II Otwarte Zawody Kajakowe rzeką Pilicą, które zostały zorganizowane przez Ośrodek Agroturystyczny "Safari", Klub Karate Pilica Nowe Miasto i Ognisko Pracy Pozaszkolnej. Kajakowe zmagania zgromadziły ponad 40 ambitnych zawodników z Nowego Miasta, Mogielnicy, Grójca, Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego i Raszyna.
Organizatorzy przygotowali dwie konkurencje rozgrywane na Pilicy między Domaniewicami a Roszkową Wolą. Pierwszą z nich najbardziej prestiżową był wyścig jedynek mężczyzn 5 kilometrów pod prąd rzeki. Z promu w Domaniewicach wystartowało dwanaście kajaków, które musiały się zmagać nie tylko z silnym nurtem, dość zimną o tej porze wodą, ale także wiatrem wiejącym im prosto w twarz. [...] niepokonany okazał się, broniący tytułu z roku 2005 Mirosław Kowalski, który przypłynął z czasem 1 godz 22 min i 34 s. [...]
Druga konkurencja została rozegrana na trasie Roszkowa Wola - Domaniewice. Wszyscy zawodnicy dopłynęli w czasie nie dłuższym niż jedna godzina. [...]
I tak pierwsze miejsce zdobyli Krystian Stefaniak i Jacek Chałupka, drugie Radosław Grotek i Krzysztof Chałupka, zaś trzecie Jakub Chałupka i Tomasz Dobrodziej. [...] Jednak na szczególne wyróżnienie zasługuje jedyna młodzieżowa damska ekipa składająca się z Klaudii Bobynko i Doroty Czerwińskiej, które uzyskały jeden z lepszych czasów [...]
II Otwarte Zawody Kajakowe rzeką Pilicą zostały zakończone sukcesem, gdyż nie było osoby, która byłaby smutna. [...] do zobaczenia na następnych zawodach!"

M.M. "Kajakowe zmagania", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 39 z 29 września 2006 r.

*

"Tuwimowskie wspomnienie polskiej, złotej jesieni być może utrwaliło się w pamięci poety w okolicach Inowłodza na terenie Spalskiego Parku Krajobrazowego, gdzie często przebywał. To tutaj na okolicznych wzgórzach, w dolinie Pilicy i w rozległych lasach wygląda ona szczególnie pięknie [...]
Najbardziej urokliwe miejsca, gdzie możemy w Spalskim Parku Krajobrazowym poddać się jesiennej nostalgii, to głównie lasy dębowo-grabowe okolic Spały i Konewki. Także w rejonie opoczyńskim, głównie w gminach Drzewica i Opoczno, parkowe lasy niewiele im ustępują. To tutaj pośród deszczu żółtych liści poczujemy jej atmosferę spacerując nad Pilicą czy w pobliskich rezerwatach. Równie romantycznie i spokojnie prezentują się aleje lipowo-klonowe w Grotowicach i Glinie. Szpalery przydrożnych żółtych klonów jesionolistnych i jesionów możemy z kolei obserwować pod Rzeczycą i Królową Wolą. Największe lilowe wrzosowiska odnajdziemy pośród ugorów i chłopskich lasów pod Inowłodzem i Poświętnym. Wyjątkowo jesienią prezentują się krajobrazy wzgórza ze słynnym kościółkiem św. Idziego. Na jego tyłach rosną ciepłolubne zarośla róż, tarnin, trzmielin, ligustru, pełnych o tej porze kolorowych owoców. Sielskie widoki jesiennych wiosek otoczonych snującymi się dymami z kartoflisk typowe są głównie dla Królowej Woli i Brudzewic. Zaś udanym grzybobraniom w parku najlepiej oddać się można w okolicach Poświętnego, Gapinina czy Brzustowa, pośród rozległych i osnutych pajęczynami borów sosnowych, gdzie bogactwo grzybów zaskakuje nawet wytrawnych grzybiarzy."

Jacek Tabor "Jesień w Spalskim Parku Krajobrazowym", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 38 z 22 września 2006 r.

*

"- Największym zagrożeniem dla jezior są ścieki i nawozy z pól. Przyspieszają one eutrofizację, czyli wzbogacenie się wody w substancje odżywcze, co powoduje nadmierny rozrost glonów - tłumaczy na łamach Gazety Wyborczej prof. Stanisław Podsiadłowski, współtwórca metody aeracji pulweryzacyjnej. - W jeziorze zaczynają występować duże wahania stężenia tlenu w górnej warstwie i brak tlenu w głębszych warstwach, co jest przyczyną wymierania organizmów zwierzęcych, raków, szlachetnych ryb. Pojawiają się sinice, które lubią takie warunki. Jedynym ratunkiem jest natlenianie wody.
Urządzenia natleniające wodę w jeziorach stosowano już w latach 60. Zrezygnowano z nich ze względu na koszty eksploatacji. Pobierały zbyt dużo energii. Zespół ekohydrologów z poznańskiej Akademii Rolniczej opracował podobne urządzenie tyle, że zasilane energią wiatru. Aerator (tak je nazwano) pobiera wodę z dna jeziora. Na pokładzie aeratora woda jest rozpylana, natleniana i odprowadzana z powrotem na dno zbiornika. Rozdrabnianie wody (pulweryzacja) ułatwia proces dyfuzji. W efekcie zostaje uwolniony siarkowodór, a na jego miejsce wchodzi tlen. Wymianie gazów sprzyja też różnica temperatur wody przy dnie i na powierzchni jeziora. Aeratory ustawia się zwykle w najgłębszych miejscach zbiornika. [...]
W naszym zalewie występuje ten sam problem [...].
>Podstawowym czynnikiem decydującym o jakości wód w Zalewie Sulejowskim jest ilość dopływających do niego pierwiastków biogenicznych, szczególnie fosforu i azotu. <br>Konsekwencją przeżyźnienia zbiornika jest bowiem gwałtowny rozwój glonów, spośród których szczególne zagrożenie stanowią w miesiącach letnich sinice produkujące groźne dla zdrowia ludzi i zwierząt toksyny< - czytamy w opinii prof. Macieja Zalewskiego z Katedry Ekologii Stosowanej UŁ (wystawionej na prośbę władz miasta). Dotychczasowe działania ekohydrologów skupiają się jednak na budowaniu stref buforowych (obsadzanie brzegów wierzbą, która wychwytuje zanieczyszczenia spływające do zbiornika) oraz na wzmacnianiu populacji ryb drapieżnych (eliminują ryby żywiące się planktonem, który oczyszcza wodę z glonów). Byliśmy ciekawi opinii prof. Zalewskiego na temat metody opracowanej przez poznańskich naukowców. Nie udało nam się jednak z nim skontaktować - do końca sierpnia jest na urlopie. Z tego samego powodu nie udało nam się też zapytać prof. Podsiadłowskiego o możliwość zastosowania aeratorów na dużym i sztucznym zbiorniku, jakim jest Zalew Sulejowski. Być może odpowiedź nie padłaby od razu, bez >wizji lokalnej< i wstępnych badań. A może, wzorem innych samorządów, trzeba byłoby zaprosić profesora do Tomaszowa? My tylko podpowiadamy..."

imejzel "Ratunek dla zalewu?", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 34 z 25 sierpnia 2006 r.

*

"Uśmiechnięta gospodyni w przydomowym ogrodzie pełnym kwitnących roślin, pachnących ziół, smacznych warzyw, na drewnianym płocie garnki, senny kot, wszędzie unoszą się motyle, brzęczą pszczoły i słychać świergot ptaków... To nie obrazek z marzeń mieszczucha, ale do niedawna pospolity widok naszej nadpilickiej wsi - niestety, obecnie odchodzący w zapomnienie. [...]
Jak szacują specjaliści z uniwersyteckiego ogrodu botanicznego w Łodzi, uprawiano w nich jeszcze kilka i kilkanaście lat temu około 200 odmian roślin kwiatowych z 60 gatunków! Dominowały takie kwiaty jak: piwonie, dalie, malwy, floksy, irysy, rdbekie, mieczyki, liliowce, ostróżki, słoneczniki, maciejki, nasturcje, aksamitki, lwie paszcze, michałki, pysznogłówki i wiele innych. [...] Uzupełnieniem tradycyjnych ogrodów były porastające otoczenie ogrodów krzewy i drzewa liściaste: mahonie, jaśminowce, bzy, kaliny, lipy, wiązy, jesiony. [...]
Niestety, obecny widok ogrodów daleko odbiega od tego sprzed laty. [...] Zamiast bujnych ogrodów między drewnianym płotkiem pojawiły się jednolite transgeniczne trawniki ogrodzone szarym betonem. [...] ogrody zarastają czy są zastępowane przez wynalazki nie wymagające zbytnio pracy. [...]
Na szczęście są jeszcze w naszym rejonie pojedyncze gospodarstwa i obejścia w pełni oddające klimat tradycyjnej wsi. Można je odnaleźć w Ogonowicach, Miedznej, Białaczowie, Dębie, Petrykozach czy Drzewicy. Mogą stać się one swoistego rodzaju matecznikami do odtworzenia dawnego krajobrazu. [...] Na naszym terenie realizowany był niedawno Program Ochrony Trzmieli, gdzie jednym z działań było przywracanie dawnej kwiecistości wsi. Ostatnio zaś w gminie Inowłódz (powiat tomaszowski) miejscowe gimnazjum realizuje program >Nadpilickie ogrody ostoją agroróżnorodności<, podczas którego przekazano pięć tysięcy roślin do miejscowych gospodarstw. [...]
Występowanie dużej ilości roślin miododajnych przyczynia się do istnienia wielu owadów zapylających, które z kolei swoją pracą zwiększają plony szeregu roślin uprawnych."

Jacek Tabor "Pamiętajcie o ogrodach...", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 34 z 25 sierpnia 2006 r.

*

"Na szlaku kolejowym Tomaszów - Skarżysko-Kamienna pierwszym przystankiem, na którym zatrzymują się pociągi osobowe jest miejscowość Jeleń. [...]
Nieliczni wsiadający i wysiadający na stacyjce Jeleń oraz turyści [...] nie mogą nie zauważyć oryginalnego, drewnianego budynku stacyjnego. Oryginalnego, bo jakby przeniesionego ze środka Rosji z końca XIX wieku. [...]
[...] budynek ściśle związany jest z ostatnim carem Imperium Rosyjskiego Mikołajem II Romanowem. Odnogę od kolei warszawsko-wiedeńskiej z Koluszek do Tomaszowa zakończono budować w 1884 r. i niemal natychmiast rozpoczęto budowę żelaznej drogi do Skarżyska-Kamiennej i dalej do Radomia. Już wtedy w Spale stała rezydencja carska, którą odwiedzali kolejno Aleksander III i Mikołaj II. Stacją docelową, do której dojeżdżali carowie było Wykno, a następnie właśnie Jeleń. [...]
Obecnie budynek przestał spełniać swoją pierwotną rolę. Nie ma już w nim poczekalni i kasy, wyprowadzono urządzenia nastawcze i sterujące. [...]
[...] budynek popada w ruinę. [...]
Andrzej Kobalczyk chętnie widziałby ją w Skansenie Rzeki Pilicy [...] Gdyby znalazł sprzymierzeńców i środki to Skansen zyskałby kolejny cenny, historyczny eksponat, który mógłby służyć celom wystawienniczym."

JaPa "Stacyjka", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 34 z 25 sierpnia 2006 r.

*

"Ochłodzenie, jakie nastąpiło po fali letnich upałów przypomina o zbliżającym się powoli końcu lata. W wielu miejscach można zaobserwować migrujące już ptaki. Jako pierwsze odlatują te, które mają do pokonania największy dystans do Afryki Środkowej czy niekiedy aż do Indii. Są to takie gatunki jak: muchołówki, dudek, turkawka, kraska, łozówka, trzmielojad. Pojawiają sie także ptaki przybyłe z dalekiej Syberii. Są to głównie ptaki siewkowe (biegusy, brodźce) spotykane na płytkich rozlewiskach Pilicy. Na południe ruszyły już także nasze poczciwe bociany. W ubiegłym tygodniu pierwsze przelotne ich stadka, liczące kilkanaście osobników obserwowane były w dolinie Pilicy pod Teofilowem. [...]
Trasa ich przelotu jest niezmienna od tysiącleci. Wiedzie z naszego kraju przez Bałkany, Bosfor, Azję Mniejszą, dolinę Nilu aż do środkowej, wschodniej i południowej Afryki. W czasie wędrówki czekają na nasze boćki spore niebezpieczeństwa. Mogą zaszkodzić im nagłe zmiany pogody, polowania czy konflikty zbrojne.
Trwająca właśnie wojna w Libanie i północnym Izraelu ma niebagatelny wpływ na przelot naszych ptaków. [...] Intensywne naloty i bombardowania mogą mieć bezpośredni wpływ na śmiertelność wędrowców i na zmianę trasy ich migracji. Jednak paradoksalnie to właśnie te masy przelatujących ptaków mogą także wstrzymać działania wojenne. Wielotysięczne stada zakłócają bowiem pracę radarów i utrudniają poważnie loty myśliwców bojowych! [...] Tak więc okazać się może, że wstrzymanie działań na Bliskim Wschodzie może wiązać się po prostu z rozpoczęciem intensywnego przelotu ptaków i to właśnie ptaki mogą się tu okazać pokojowymi rozjemcami!"

Jacek Tabor "Bocianami jesień się zaczyna", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 33 z 18 sierpnia 2006 r.

*

Jan Piotr Dekowski. Etnograf, doktor nauk humanistycznych, poprzez swoją życiową pasję związany mocno z regionem opoczyńskim.
Urodził się 22 lutego 1907 r. w Tomaszowie Mazowieckim. Po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego w rodzinnym mieście pracował jako nauczyciel historii i geografii w szkołach wiejskich w powiatach: rawskim, opoczyńskim i brzezińskim.
Pracę magisterską o stroju piotrkowskim obronił w 1953 r. na Uniwersytecie Łódzkim. W 1968 r., również na UŁ, otrzymał tytuł doktora. [...]
Od 1956 r. był kustoszem w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi, gdzie prowadził dział stroju ludowego do przejścia na emeryturę. [...]
W bogatym dorobku naukowym, oprócz rozpraw i artykułów, znajdują się przewodniki turystyczne różnych okolic. Dla naszego miasta bardzo cenną tego typu pozycją jest >Opoczno i okolice<, z którego korzystają do dziś mieszkańcy, jak i turyści. [...]
Po przejściu na emeryturę w 1972 r. Dekowski nadal prowadził działalność badawczą i wydawniczą. Utrzymywał żywe kontakty z katedrą etnografii Uniwersytetu Łódzkiego i z Muzeum Regionalnym w Opocznie, gdzie był stałym konsultantem.[...]
Zmarł 20 listopada 1988 r. Dorobek naukowy swojego życia przekazał Polskiemu Towarzystwu Ludoznawczemu we Wrocławiu oraz Muzeum Regionalnemu w Opocznie.
W przyszłym roku przypada okrągłe 100 lat, kiedy przyszedł na świat Jan Piotr Dekowski. Czy nie warto, by taka postać była patronem jednej z ulic Opoczna?"

"Jan Piotr Dekowski", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 32 z 11 sierpnia 2006 r.

*

"W niedługim czasie przepisy unijne nałożą na producentów ciepła obowiązek wykorzystywania alternatywnych źródeł energii.
 Wychodząc naprzeciw rolnikom, których tereny z przyczyn ekonomicznych nie są uprawiane Zakład Gospodarki Ciepłowniczej w Tomaszowie próbuje od pewnego czasu zainteresować ich produkcją biomasy, która będzie wykorzystywana przez ZGC jako źródło energii ciepln
ej. [...]
    Póki co, produkcja energii cieplnej ZGC oparta jest na spalaniu miału węglowego, co nieuchronnie wiąże się z dużym obciążeniem dla otoczenia. [...]
    W tym roku ZGC rozpoczął modernizację kotła, który zostanie przystosowany do spalania biomasy. Zakupiono też urządzenie do jej rozdrabniania.
   Rośliną, która spełniałaby potrzeby stawiane przez zakłady takie jak nasz ZGC (szybki wzrost, łatwość dostosowania się do warunków glebowo-klimatycznych oraz tania produkcja) jest wierzba krzewiasta - Salix viminalis. Wierzbę tę można uprawiać na wielu rodzajach gleb. Najbardziej odpowiednimi są grunty III, IV i V klasy. [...]

    Wielu właścicieli gruntów rolnych już uprawia rośliny energetyczne. Mają w tej dziedzinie kilkuletnie doświadczenie i osiągają spore plony. Plantatorzy roślin energetycznych mogą ubiegać się o pomoc w dofinansowaniu upraw przez jednostki samorządowe. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa udziela producentom dopłat z tytułu prowadzenia plantacji wykorzystywanych na cele energetyczne.
 Zakład Gospodarki Ciepłowniczej rozpoczął już wstępną współpracę z rolnikami z okolic Opoczna, którzy zamierzają przeznaczyć posiadane tereny na uprawę wierzby energetycznej. W dalszym ciągu zaprasza zainteresowanych producentów i dostawców biomasy do składania ofert współpracy oraz podpisywania długoterminowych umów na dostawę wierzby energetycznej."

(ał) "Wierzba na opał", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 32 z 11 sierpnia 2006 r.

*

"Między 10 kwietnia a 30 czerwca lokalni ornitolodzy prowadzili coroczne liczenia ptaków w ramach ogólnopolskiego programu, jakim jest Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych (MPPL). Wśród osób zaangażowanych z naszego terenu jest: Jacek Tabor, Mariusz Mucha i Tomasz Dzierżanowski. [...] W tym roku nasi obserwatorzy zgodnie zauważyli, że jest nieco mniej ptaków leśnych, mają jednak nadzieję, że to stan przejściowy, ale czas pokaże.
Liczenie prowadzi się na terenie specjalnie wylosowanych przez komputer kwadratów 1 x 1 km. [...] A liczenie ptaków polega na przejściu kwadratu w jedną i w druga stronę i notowaniu na specjalnych formularzach wszystkich ptaków zauważonych bądź usłyszanych. - Jeden z wylosowanych kwadratów znajduje się w naszym powiecie, jest w okolicach wsi Zawady w gminie Rzeczyca. [...]
Ptaki stanowią doskonały wskaźnik stanu środowiska przyrodniczego. Śledzenie zmian liczebności ptaków jest jednym z wielu możliwych rodzajów kontroli stanu środowiska naturalnego."

emdzy "Mniej leśncyh ptaków!", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 30 z 28 lipca 2006 r.

*

"Z roku na rok coraz tłoczniej robi się latem na Pilicy. Wydaje się, że wracają stare, jeszcze przed, ale i powojenne czasy, gdy na rzece o tej porze roku ruch był podobny. Liczne towarzystwa wioślarskie z niecierpliwością oczekiwały otwarcia sezonu. mijały jednak lata i z jakichś powodów miejscowości, które z rzeki wyrosły, odwracały się do niej plecami.
Pilica od tamtych czasów niewiele się - na szczęście - zmieniła. Udało się tej rzece unknąć różnych regulacji i prostowania brzegów. Zachowała charakter rzeki nieoswojonej a miejscami wręcz dzikiej i dziewiczej. Ponownie - na szczęście - te walory zaczynają być odkrywane i doceniane. [...] Pilica jest wartka i walka z nurtem do największych przyjemności nie należy. Za to spływ na jej grzbiecie - to już sama rozkosz. [...]
Najczęściej pod Tomaszów, do pierwszych przegradzających rzekę przeszkód, albo też do Inowłodza, gdzie wodować się najwygodniej, bo rzeka podbiega do samej niemal szosy, wozi kajakowiczów i kajaki Mirosław Kowalski z Domaniewic. Próbuje tam reaktywować dawny ośrodek wypoczynkowy. [...] Stałe trasy spływów to 25 km z Inowłodza do Domaniewic i 22 km z Domaniewic do Tomczyc."

M. Miziak "Kajaki płyna stadami", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 29 z 21 lipca 2006 r.

*

"W Brudzewicach (gmina Poświętne) bobry pojawiły się jesienią 2005 r., na terenie leśnictwa Królówka, które nadzoruje leśniczy Marian Grzegorski. [...]
- Zbudowane tamy i żeremia widoczne na każdym kroku to najprawdopodobniej początek poprawy stosunków wodnych na zdegradowanych torfowiskach - podkreśla leśniczy. [...] Zdaniem leśniczego, na którego terenie pojawiły się bobry, obecnie spiętrzenie wody na rowach spowoduje podwyższenie poziomu wód, a jednocześnie wstrzyma degradację torfowisk.
- Bobry to naturalny meliorant, który nie niszczy, a wręcz przeciwnie poprawia to, co człowiek zniszczył w przyrodzie - wyjaśnia leśniczy z Poświętnego. [...]
Podobnego zdania jest Jacek Tabor ze Spalskiego Parku Krajobrazowego, który doskonale orientuje się w zasiedlaniu przez bobry terenów nadpilickich.
- To naturalne, że pojawiły się one na tym terenie, jest ich coraz więcej, siedliska są przegęszczone na Pilicy, czy Drzewiczce, dlatego też bobry zajmują tzw. marginalne siedliska, a brudzewickie błota doskonale im odpowiadają - wyjaśnia pracownik Spalskiego Parku Krajobrazowego.
Rolnicy oraz właściciele terenów leśnych i polnych, na których pojawiły się te gryzonie z zaniepokojeniem patrzą na ich poczynania. [...]
Istnieje możliwość, by w przypadku dużych strat ubiegać się o odszkodowanie od państwa za poniesione szkody, ale jak zaznaczają fachowcy, są nikłe szanse, by wyegzekwować pieniądze."

franz "Bóbr - sprzymierzeniec czy wróg człowieka?", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 27 z 7 lipca 2006 r.

*

"Czy oczyszczone ścieki z Piotrkowa rzeczywiście nam czymś zagrażają?
[...] Oczyszczalnia w Piotrkowie ścieki po oczyszczeniu odprowadza kolektorem do rzeki Goleszanki, która wpada do Moszczanki, a ta zaś do Wolbórki, która kończy bieg w Pilicy, uchodząc do niej poniżej Tomaszowa . [...]
W 2002 roku władze Piotrkowa przymierzyły się do modernizacji i rozbudowy oczyszczalni ścieków z pomocą unijnego Funduszu Spójności. [...]
Koncepcja opracowana w 2003 roku zakładała dostosowanie parametrów oczyszczonych ścieków do wymogów trzeciego stopnia czystości, czyli najwyższego, stosowanego w Polsce. Przyjęto wtedy, że oczyszczona woda będzie odprowadzana nadal kanałem do Moszczanki. [...]
W 2004 roku pojawiła się koncepcja skrócenia drogi oczyszczonych ścieków. Zaproponowano, by wypuszczać je do płynącej przez Piotrków Strawy, a dalej przez Luciążę do sulejowskiego zbiornika. Oznaczało to obniżenie kosztów modernizacji o 44 miliony złotych. Tyle bowiem kosztowałoby zmodernizowanie starego kolektora i budowa drugiego, który jest już niezbędny. [...]
[...] jestem mieszkańcem tego rejonu i nad zalewem chętnie wypoczywam i chcę, by woda w nim była jak najczystsza. Dlatego poleciłem opracowanie założeń modernizacji tak, by podwyższyć parametry oczyszczonych ścieków do czwartego stopnia, czyli znacznie wyższych niż wymagają przepisy ochrony środowiska [mówi Waldemar Matusewicz, prezydent Piotrkowa].
Przestawienie oczyszczalni na nową jakość oczyszczania ścieków ma kosztować dodatkowo około 18 mln złotych. Stad ostateczne oszczędności dla Piotrkowa mają wynieść 26 mln zł.
Prezydent Piotrkowa [...] mając przygotowaną koncepcję modernizacji oczyszczalni, wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego z prośbą o wyznaczenie innego organu samorządowego do podjęcia decyzji środowiskowej: czy zrzut wody oczyszczonej ma nastąpić rzeką Moszczanką do Pilicy, czy też Strawą do zalewu. SKO wskazało na prezydenta Tomaszowa. Ten poprzez swoich urzędników 18 października 2005 roku wskazał na rozwiązanie ze zrzutem oczyszczonych ścieków do zbiornika sulejowskiego. [...]
Decyzja środowiskowa nie oznacza, że sposób odprowadzania ścieków został przesądzony. [...]
Ostateczne decyzje podejmować więc będą przedstawiciele samorządów nowej kadencji."

Ryszard Pożyczka "Gdzie trafią oczyszczone ścieki", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 27 z 7 lipca 2006 r.