Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum I kw. 2007 r.

"Przed ostatnią wojną byli jeszcze w Polsce bartnicy. [...] Jest szansa, że powrócą w spalskich lasach.[...]
W niedzielę przylatują dwaj baszkirscy pszczelarze i Tatiana Baranowska, rosyjska koordynatorka Światowego Funduszu na rzecz Przyrody. [...] Baszkirscy bartnicy mają przyjechać z całym swoim ekwipunkiem, którym posługują się na własnym terenie. Za jego pomocą utworzą dziesięć barci w sosnach wskazanych przez spalskich leśników. [...] Baszkirscy bartnicy zrobią barcie i nauczą miejscowych jak je obsługiwać. [...]
Oprócz ochrony zagrożonych wymarciem rodzimych, prymitywnych odmian środkowoeuropejskiej pszczoły miodnej, program ma też na celu stworzenie dodatkowych atrakcji turystycznych w postaci, np. unikatowego produktu regionalnego pod nazwą "Spalski miód bartny".

Miziak "Jadą do nas bartnicy", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 12 z 23 marca 2007 r.

*

"Przed rokiem z inicjatywy starosty tomaszowskiego rozpoczęły się prace nad przygotowaniem programu, którego wdrożenie ma zmienić Pilicę w raj dla kajakarzy i turystów, dla których wyprawa kajakiem może być jednym z elementów atrakcyjnego wypoczynku na Nadpiliczu. [...]
Koordynatorem działań jest Urząd Marszałkowski w Łodzi, który zorganizował już kilka spotkań na temat >Szlak wodny rzeki Pilicy jako regionalny produkt turystyczny<. [...]
Szlak wodny ma obejmować ogólnie malownicze tereny, ciekawe i pięknie położone zabytki przyrody i kultury. [...]
W planach jest wiele zadań. Muszą powstać nowe stanice i biwakowiska. Nad rzeką potrzebne są miejsca, w których można urządzić krótszy lub dłuższy postój, skorzystać z sanitariatu, zrobić zakupy. [...]
Szlak wodny Pilica podzielony będzie na konkretne trasy, które charakteryzują się różnorodnością przyrodniczą, kulturową oraz stopniami trudności. W sposób naturalny rzeka jest już podzielona na dwa główne odcinki. Z górnego biegu od granic województwa do Zalewu Sulejowskiego i od Tomaszowa do jej ujścia do Wisły.
Nie czekając na ostateczne przyjęcie wojewódzkiego programu, samorządy podejmują działania, które mają ułatwić życie turystom. Przykładem inicjatywa władz powiatu tomaszowskiego w celu ułatwienia spływu Pilicą. W Tomaszowie pod mostem kolejowym jest potężna przeszkoda - coś w rodzaju progu rzecznego z resztek starego mostu i przywiezionych kamieni. Przy wysokim stanie lustra rzeki - jak choćby obecnie, gdy woda z Zalewu Sulejowskiego wypuszczana jest z prędkością 40 metrów sześciennych na sekundę - można pokusić się o przepłynięcie kajakiem nad przeszkodą. Latem, gdy z zapory wypływa 11 m sześciennych wody na sekundę, trzeba przenosić kajaki. [...]
We wtorek w siedzibie nadzoru Wodnego w Smardzewicach odbyło się spotkanie przedstawicieli naszego powiatu oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, któremu podlega Pilica. [...]
Decyzje żadne nie zapadły. Najpierw trzeba przeprowadzić pomiary, które wykażą, jaki wpływ na poziom rzeki będzie miało częściowe rozebranie przeszkody, a później, ewentualnie, przygotować wstępny projekt przepławki."

Ryszard Pożyczka " Ułatwić kajakarzom życie", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 11 z 16 marca 2007 r.

*

"[...] my też w naszym powiecie mamy swoją małą wojnę o przyrodę, a to za sprawą projektowanego Białaczowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu oraz Spalsko-Sulejowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. [...]
[...] białaczowski, obejmujący okolice Białaczowa i dolinę rzeki Wąglanki, o obszarze całkowitej powierzchni 12.280 ha, położony na terenie gmin Białaczów, Opoczno, Żarnów, Sławno, oraz spalsko-sulejowski o obszarze 82.390 ha, położony na terenie kilkunastu gmin województwa łódzkiego, w tym z naszego terenu gmin Mniszków, Opoczno, Poświętne, Drzewica. [...]
Zgodnie z przepisami o ochronie przyrody, a także wydanym już wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wojewoda zobowiązany jest uzgodnić treść rozporządzenia z zainteresowanymi gminami, w tym granice przebiegu obszaru chronionego krajobrazu, a także zakres przedmiotowy wprowadzanego zarządzenia. [...] I tutaj zaczynają się schody. [...]
Spośród zainteresowanych gmin naszego powiatu jedynie gmina Sławno uzgodniła i odesłała projekt rozporządzenia, czym specjalnie nie jesteśmy zdziwieni. W tej gminie już od dawna wiedzą, że wpisywanie się swoją strategią w plany i projekty regionalne to najlepszy sposób na pozyskiwanie funduszy zewnętrznych.
Oczywiście gminy zgodnie ze swoją autonomią mają suwerenne prawo korygować treść projektowanych założeń w tej materii, ale chowanie głowy w piasek i odkładanie uchwał w czasie to delikatnie mówiąc gra w samobója. [...]
[...] posiadane walory krajobrazowe, coraz bardziej deficytowe w globalizującym się świecie, mogą być tylko elementem prorozwojowym, a nie zaszkodzić."

Czesław J. Dudziński "My też mamy swoją Dolinę Rozpudy", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 10 z 9 marca 2007 r.

*

"[...] Stowarzyszenie Dolina Pilicy otrzymało 450 tys. złotych na realizację projektu pod nazwą >Pilica, rzeka, która łączy<. To drugi etap programu Leader+ wdrażanego na terenie dwóch gmin - tomaszowskiej i inowłodzkiej.
Leader jest jednym z czterech funkcjonujących w Unii Europejskiej programów pomocy bezzwrotnej. [...]
26 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w Łodzi dokonał wpisu Stowarzyszenia Doliny Pilicy do Krajowego Rejestru Sądowego. Wpis pozwolił nowo powstałej LGD [Lokalna Grupa Działania] na złożenie 21 czerwca 2006 r. wniosku o dofinansowanie realizacji projektu noszącego nazwę >Pilica, rzeka, która łączy<. [...]
[...] celem projektu [...] jest aktywizacja społeczna i gospodarcza [...] zwiększenie atrakcyjności obszaru doliny Pilicy. [...]
Zakłada np. systematyczne szkolenie ludności obszarów wiejskich na temat ochrony środowiska, powstania gospodarstw ekologicznych, agroturystyki, zakładania małych firm, tworzenia regionalnych produktów turystycznych, ale też konkrety, jak kompleksowy projekt zagospodarowania turystycznego i budowy bazy aktywnego wypoczynku w Smardzewicach, wytyczenie i oznakowanie wszystkich tras turystycznych, ścieżek spacerowych, rowerowych i edukacyjnych, opracowanie odpowiednich folderów informacyjnych o tych trasach, uruchomienie łatwo dostępnej strony internetowej z informacjami na temat atrakcji turystycznych i rekreacyjnych, współpracy poszczególnych miejscowości regionu, wspólnej promocji, nawiązanie kontaktów z podobnymi stowarzyszeniami w innych krajach Europy, a nawet utworzenie amatorskiego teatru ludowego w Królowej Woli."

M. Miziak "Leader + w dolinie Pilicy", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 8 z 23 lutego 2007 r.

*

"Wcześniej niż zwykle przyleciały na opoczyńskie pola pierwsze skowronki. Pojawiły się w krajobrazie rolniczym pod Białaczowem w ubiegły czwartek. Byli to tak zwani zwiadowcy w liczbie 5 osobników. Ale już w piątek i sobotę, małymi stadkami po kilkanaście osobników ubarwiły, swoim nieśmiałym jeszcze trelem, niebo nad Błotami Brudzewickimi, Kraśnicą i Poświętnym."

Jacek Tabor "Przyleciały skowronki", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 8 z 23 lutego 2007 r.

*

"Pomiędzy drugim i trzecim weekendem stycznia, co roku od ponad 20 lat, w całej Polsce i Europie odbywa się wielka akcja liczenia zimujących ptaków wodno-błotnych i drapieżnych. [...] W regionie opoczyńsko-tomaszowskim liczenia odbywają się co roku na takich rzekach jak: Pilica (razem z Zalewem Sulejowskim), Gać, Wąglanka, Drzewiczka, Czarna Maleniecka, Brzuśnia i Wolbórka. Obserwatorami są przyrodnicy i ornitolodzy związani z Uniwersytetem Łódzkim, Spalskim Parkiem Krajobrazowym oraz członkowie i wolontariusze Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego. [...] Rzeki podzielone są na 5-kilometrowe odcinki, na których obserwator zapisuje wszystkie widziane ptaki z rozbiciem na stada. [...]
W okresie obecnych liczeń (13-21 stycznia) pogoda była niemal wiosenna. [...] Ptaki niestety nie dopisały jak w latach poprzednich. Ociepleniem objęty był także olbrzymi obszar Skandynawii i Rosji, skąd nasze ptaki wodne, drapieżne czy niektóre wróblowate, przemieszczają się na południe w poszukiwaniu pokarmu. Spośród ptaków wodnych dominowała w naszym regionie kaczka krzyżówka, której doliczono się ok. 3000 osobników. Najwięcej przebywało jej na Zalewie Sulejowskim w okolicach Zarzęcina oraz na lagunach oczyszczalni ścieków w Tomaszowie i na rzece Wolbórce. O wiele mniej, bo zaledwie kilkadziesiąt osobników odnotowano tracza nurogęsi, perkozka, łabędzia niemego, czapli siwej, czernicy, łyski. Nie dopisały także ptaki wróblowe związane z zadrzewieniami nadrzecznymi. W odróżnieniu od wielotysięcznych, zeszłorocznych stad czyżyka, w tym roku obserwowano zaledwie pojedyncze stadka po kilkadziesiąt osobników. Podobnie było z czeczotką, ale już całkiem sporo zimowało kosów i strzyżyków - w sumie po ok. 50 osobników każdego gatunku. Niestety, z roku na rok, co raz mniej obserwowanych jest zimorodków, których spadek liczebności może wiązać się z zanieczyszczeniem rzek, mniejszym ich zarybieniem czy wycinką nadbrzeżnych zadrzewień. Z ciekawostek i rzadkości ornitologicznych w naszym regionie odnotowano interesujący przypadek zimowania dwóch brodźców samotnych na Pilicy pod Smardzewicami i obecność uhli - rzadkich kaczek ze Skandynawii. Ptaki te widziano pod Zarzęcinem."

Jacek Tabor " Zimowe obserwacje ptaków na rzekach zakończone", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 6 z 9 lutego 2007 r.

*

"Za zgodą i aprobatą Nadzoru Wodnego jeden z mieszkańców Zakościela karczuje, czyści i porządkuje wielką, pięciohektarową wyspę na Pilicy, dokładnie naprzeciw kościółka św. Idziego. [...]
Wyspa dorobiła się już własnej historii. Pół wieku temu była niewielką, mało co wystającą z wody piaszczystą łachą, zalewaną przez każdy, niewielki nawet przybór Pilicy. [...]
Pilica lubi rządzić się własnymi prawami i, mimo że ją systematycznie zalewała, nie rozmyła łachy. Przeciwnie, zaczęła ją nadbudowywać. Tak wytrwale i konsekwentnie, jak to tylko ona potrafi. Efekt tego >rzecznego mozołu< najlepiej można oszacować, spoglądając na rzekę ze szczytu wzgórza, od >Idziego<. [...] Wśród porastających wyspę drzew trafiają się kilkudziesięcioletnie sosny, wierzby, a nawet dęby.
Gdy wyspa rosła, zanikała równocześnie dzieląca ją od brzegu odnoga rzeki. Z kilkunastu niegdyś metrów zostało dzisiaj tyle, że i przeskoczysz, wziąwszy dobry rozbieg.[...]
Niegdyś rzeka płynęła dosłownie u stóp kościelnego wzgórza, obmywając je łukiem, po którym do dziś zostały ślady starorzecza. Z czasem odsuwała się, a teraz najwyraźniej próbuje to uczynić definitywnie. Ale niektórym wyspy szkoda. Uważają, że jeśli zaniknie, uroda krajobrazu poniesie w tym miejscu duży uszczerbek. Postanowili wyspę ratować. [...]
A mija najlepszy czas na karczowanie chaszczy, wycinkę dzikich zarośli, bo można bezpiecznie palić zbędne gałęzie - twierdzi Zdzisław Miziak, mieszkający w Zakościelu, nieopodal wyspy na Pilicy. [...]
- Zanim zarosła łozami i innym zielskiem, wyspa była przecież piękną, naturalną plażą, której Inowłódz do tej pory nie ma - argumentuje autor pomysłu, któremu dzielnie sekunduje sołtys Zakościela i radny Piotr Kamiński. - Trzeba tylko wyspę oczyścić i uporządkować, a w przyszłości może też zagospodarować turystycznie, udrożnić opływającą ją odnogę Pilicy, nad która aż się prosi malowniczy, łukowaty mostek dla plażowiczów. [...]
Wraz z sołtysem dobili się zgody Tadeusza Bieniasa, szefa Nadzoru Wodnego w Smardzewicach na oczyszczanie wyspy. Miziak założył któregoś dnia robocze ciuchy, gumofilce, przeszedł na wyspę, odpalił swojego małego stihla i wziął się za robotę [..]
- [...] Z pewnością byłby tu świetny przystanek dla grup kajakowych. Czy miejsce na jakąś stanicę, budowlę? Może na jakąś lekką, sezonową konstrukcję, która jednak zdołałaby się oprzeć ewentualnej fali powodziowej - zastanawia się Bienias."

Marek Miziak "Bulwarem Flisaków spacer przez historię", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 5 z 2 lutego 2007 r.

*

"Mimo że ostatnia zima była w styczniu dość surowa, to już obecna pokazuje nam, że mamy wciąż do czynienia z całą serią zim ciepłych świadczących ewidentnie o ocieplaniu klimatu. Świat przyrody regionu opoczyńskiego jest mocno zdezorientowany panującą sytuacją. Wiele gatunków roślin i zwierząt wciąż uważa, że tkwi w ciepłej jesieni! W okolicach Białaczowa pojawiły się żurawie, które tak na dobrą sprawę w ogóle nie odleciały. Z okolic niedalekiej Kielecczyzny ornitolodzy donoszą o zimujących skowronkach, szpakach, pliszkach, czajkach i siewkach złotych. [...] Wyjątkowo mało w tym roku przyleciało do nas ptaków ze Skandynawii czy olbrzymiej Rosji. Tam również jest ciepło i ptaki nie są prowokowane do podjęcia dalekich wędrówek. W zadrzewieniach nie uwijają się tradycyjnie gile, czyżyki, jemiołuszki. do rzadkości należy na łąkach widok tundrowych myszołowów włochatych. Na zalewie Sulejowskim w okolicach Zarzęcina czy na Miedznej nie widać zupełnie skandynawskich kaczek: uhli, ogorzałek, gągołów czy łabędzi krzykliwych.
Wśród roślin także niezłe zamieszanie. Rzecz niesłychana, ale wciąż kwitną stokrotki, gorczyca, mniszki lekarskie (mlecze), krwawniki, jasnoty plamiste, rumianki. Wyjątkowej obserwacji dokonali przyrodnicy w ostatnich dniach pod Łęgonicami Małymi w gminie Odrzywół - kwitnące nad Pilicą goździki kropkowane i dziewanny! Są to rośliny lata, które już tak długo przedłużają swoje kwitnienie. Z drugiej strony budzą się do wegetacji rośliny typowo wczesnowiosenne. Kwitną wawrzynki wilczełyko, leszczyna, wrzośce. Niestety, mrozy, które nadejdą, zniszczą kwiaty tych roślin. [...]
Odwieczny rytm przyrody i życia człowieka związany był z następowaniem po sobie wyraźnych pór roku i zacieranie się tych okresów nie sprzyja zdrowiu człowieka i środowisku. Grożą nam w wyniku zmian klimatycznych gwałtowne i negatywne zjawiska pogodowe [...] zapewne nie każdy z nas ma świadomość, że może to zmienić [...] Wystarczy zredukować emisję gazów cieplarnianych (głównie dwutlenku węgla) poprzez unikanie nadmiernego oświetlenia w domu, korzystanie z roweru i komunikacji miejskiej, wyłączanie w urządzeniach elektronicznych funkcji >stand by<, niekupowanie produktów energochłonnych, korzystanie z papieru pochodzącego z makulatury."

Jacek Tabor "Co z tą zimą?", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 3 z 19 stycznia 2007 r.

*

"Rzeczka Gać, lewobrzeżny dopływ Pilicy, ma 21 km długości. Dokładnie 7780 metrów jej biegu znalazło się w granicach ustanowionego właśnie Rezerwatu Przyrody o nazwie Gać Spalska. [...]
Starania o rezerwat na Gaci trwały ponad dwa lata. Pracownicy Nadleśnictwa Spała byli świadomi zarówno znaczenia i wartości tutejszej fauny, flory oraz walorów krajobrazowych, jak też niebezpieczeństw, jakie temu unikatowemu na znaczną skalę środowisku zagrażają. [...]
Czym jest Gać?
[...] jest to lewy dopływ Pilicy, mający swoje źródła w okolicach wsi Tarnowska Wola. Długość rzeki wynosi 21 km. Do Pilicy wpada na 118 kilometrze jej biegu, w okolicy Spały. Na Gaci umiejscowionych jest dziewięć różnych zbiorników wodnych. Niektóre to zbiorniki naturalne, inne to zbiorniki zaporowe, a nawet rekreacyjne, powstałe w XIX wieku. Cztery z tych zbiorników znalazły się w strefie rezerwatu Gać Spalska. [...] Kaskady między zbiornikami walnie przyczyniają się do upiększenia krajobrazu. [...] niemal na całej swojej długości rzeczka płynie przez rozległe lasy. Jedynie pod Jasieniem przepływa przez kawałek ekstensywnie eksploatowanych łąk. Nie płyną więc do Gaci nawozy z pól, nieczystości z nadbrzeżnych ludzkich siedlisk.[...]
Gać Spalska natomiast to utworzony właśnie na tym terenie rezerwat przyrody. Jego powierzchnia wynosi 81,64 hektarów. Długość ok. 9 km, szerokość od 0,5 do 1 km. [...]
Na jego terenie występuje 160 gatunków roślin, z których 12 to gatunki chronione, z czego 4 znajdują się pod ochroną całkowitą. To wawrzynek wilczełyko, rosiczka okrągłolistna, widłaki - jałowcowy i goździsty. Pod ochroną częściową są kopytnik pospolity, kruszyna, bagno zwyczajne, bobrek trójlistkowy, grążel żółty, porzeczka czarna, konwalia majowa. Ciekawe siedliska roślinności z wyraźnie zaznaczoną granicą między terenem suchym i podmokłym to np. bagienny las olszowy, łęg jesionowo-olsowy naturalnego pochodzenia, ols porzeczkowy, grąd subkontynentalny, bory - świeży i mieszany, zbiorowiska szuwarowe. Daje się zauważyć spontaniczny powrót klonu zwyczajnego, jawora i lipy drobnolistnej, co świadczy o postępującym tu procesie renaturalizacji lasu. Najstarsze z sosen mają tu ponad 200 lat, jest 80-letni dąb szypułkowy.
W wodzie przyrodnicy stwierdzili kilka gatunków ryb, np. takich jak szczupak, śliz, kiełb, ciernik, jelec i płoć. Wśród płazów jest traszka, ropuchy zielona i szara, żaby - wodna, trawna, jeziorkowa. Wśród gadów - jaszczurka zwinka, padalec, żmija zygzakowata, zaskroniec - wszystkie pod ochroną. Specyficzne warunki wodne, leśne otoczenie, ustronność miejsca pozwoliły na przeprowadzoną z powodzeniem reintrodukcję wymierającego, rodzimego gatunku raka szlachetnego, znajdującego się w polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt, zawierającej gatunki najbliższe wymarciu.
Niezwykle bogata w nowym rezerwacie jest awifauna. Reprezentuje ją 110 gatunków ptaków. 97 to gatunki tzw. lęgowe, zakładające tu gniazda i wyprowadzające młode. I tu są >goście< z kart Czerwonej Księgi: podgorzałka, gągoł, błotniak zbożowy, rybołów, dubelt.
Wszystko to pozwala stwierdzić, że dolina Gaci to jeden z najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Polski, o ciągle naturalnym charakterze, wysokich walorach dydaktyczno-naukowych, krajoznawczych i estetycznych."

Marek Miziak "Przyroda dostała szansę", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 3 z 19 stycznia 2007 r.