Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum I kw. 2006 r.

"Z inicjatywy starosty tomaszowskiego rozpoczęły się prace nad programem, który ma zamienić Pilicę w raj dla kajakarzy i turystów. Wyprawa kajakiem może być jednym z elementów atrakcyjnego wypoczynku na Nadpiliczu.
O pomyśle jego stworzenia pisaliśmy przed miesiącem. Pomysł wywołał żywe zainteresowanie czytelników. [...]
W miniony czwartek (23 marca) Urząd Marszałkowski zorganizował w siedzibie łódzkiego PTTK spotkanie na temat >Szlak wodny rzeki Pilicy jako ponadregionalny produkt turystyczny<. Jego celem było zainicjowanie działań dotyczących utworzenia produktu turystycznego w oparciu o walory Pilicy i jej dorzecza. [...] Wniosek z łódzkiego spotkania jest jeden - dla osiągnięcia celu niezbędne jest nawiązanie współpracy z gminami i powiatami ze wszystkich województw, przez które przepływa Pilica.
[...]
Zdaniem przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, szlak oparty ma być o walory krajoznawcze, wypoczynkowe i kulturowe. Najcenniejsze fragmenty dorzecza Pilicy wchodzą w skład trzech parków krajobrazowych: przedborskiego, sulejowskiego i spalskiego. Razem z przedstawicielami Zespołu Nadpilicznych Parków Krajobrazowych opracowywana będzie koncepcja wykorzystania tych miejsc przez turystów.
[...] Do wszystkich samorządów nadpilickich rozesłano specjalną ankietę, która powinna wrócić jak najszybciej. Na jej podstawie i nowych pomysłach opracowana zostanie koncepcja zagospodarowania nadpilickich terenów.
Szlak wodny ma obejmować malownicze tereny, ciekawe i pięknie położone zabytki przyrody i kultury, na przykład opactwo cysterskie w Sulejowie, Tomaszów i jego okolice, Spała, leżący na szlaku romańskim Inowłódz, a także Poświętne.
Nie wszystko będzie tworzone od podstaw. Pilica posiada już szlaki kajakowe. Trzeba jednak połączyć je w regionalny produkt turystyczny, obejmujący też turystykę pieszą, rowerową, jeździecką i agroturystykę.
Wzdłuż istniejących szlaków znajdują się już różnego rodzaju obiekty noclegowe, kempingi i gospodarstwa agroturystyczne. Są też miejsca biwakowe. To wszystko trzeba opisać. Nad rzeką powinny powstać nowe miejsca, w których można będzie urządzić postój, skorzystać z sanitariatu, zrobić zakupy. Trzeba też wyzwolić aktywność miejscowej ludności, która zacznie pracować na własny rachunek, a wraz z rozwojem turystyki, tworzyć nowe miejsca pracy.
By ściągnąć nad Pilicę turystę, trzeba zapewnić mu choćby minimum komfortu, a przede wszystkim promować rzekę i jej walory, nie tylko w kraju, ale i zagranicą. [...]
W założeniach programu Szlak Wodny Pilica podzielony będzie na konkretne trasy, które charakteryzują się różnorodnością przyrodniczą, kulturową oraz stopniami trudności. W sposób naturalny rzeka jest już podzielona na dwa główne odcinki. Od granic województwa łódzkiego do Zalewu Sulejowskiego i od Tomaszowa do ujścia do Wisły.
[...]
Spotkanie w Łodzi nie spełniło jednak jednego ważnego zadania. Jednym z punktów programu miało być podpisanie listu intencyjnego w sprawie wspólnego tworzenia programu. Na sali zabrakło jednak na tyle wysoko postawionych przedstawicieli samorządów, by mogli taki dokument podpisać. Być może uda się to zrobić na następnym spotkaniu, które zaplanowano na przełom kwietnia i maja.
[...]
Podobne działania jak łódzki Urząd Marszałkowski podjął już samorząd wojewódzki na Mazowszu. [...] Urzędnicy obu województw już uzgodnili, jaka metodyką będą się posługiwali przy tworzeniu programu. Gdy (jeśli?) więc powstanie, będzie jednolity dla Pilicy w całym jej biegu."

Ryszard Pożyczka "Szlak wodny Pilica"

*

"Spływy kajakowe Pilicą - proszę bardzo, jestem za. Przeszkody, które pan JaPa wymienił w numerze 11 TIT da się pokonać. Są nawet dodatkową atrakcją spływu. W czerwcu i w lipcu rzeka zadziwia wszystkich swoją czystością i gościnnością. Niestety, od końca lipca przez większość sierpnia po Zalewie Sulejowskim i poniżej zbiornika można popływać w zielonej zupie i nie jest to bynajmniej atrakcją. [...]
W numerze 10 TIT pisze się o nowatorskim programie - szlak wodny Pilica. Tymczasem spływy kajakowe odbywały się całe lata temu i odbywają się teraz, bez wielkich, odgórnych, ponadregionalncyh programów. Czy jest potrzebny program do oznakowania szlaku wodnego, wydania folderów, szczegółowych mapek, których brakuje, powstania nowych stanic itp.? [...]
Może warto byłoby się skupić na krótkim spływie od do... (nie będę sugerował). Spływ nie musi ciągnąć się przez kilka gmin, tygodniami. Może być, i często jest, jedno-dwudniowym wypadem. Takie spływy cieszą się największym powodzeniem. [...]
Tu jest pole do popisu do promocji naszego regionu. [...] Niech każda gmina zadba o swoje, żeby Pilicą nie tylko można było płynąć, ledwo wychylając się z kajaka (broń Boże wysiąść), ale z radością brodzić w czystej wodzie i gorącym piachu."

Andrzej Ambroziak "Nowatorski program?"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 13 z 31 marca 2006 r.

*

"Na określenie terminu składania wniosków o dofinansowanie działań 1.4 z ZPORR "Rozwój turystyki i kultury" wszyscy zainteresowani czekają od 2 lat. [...] chodzi o wsparcie pieniędzmi unijnymi, którymi dysponuje marszałek województwa działań z zakresu rozwoju turystyki. Takim zadaniem jest projektowana przez powiat wspólnie z trzema gminami: miastem Tomaszów, Lubochnią i Inowłodzem ścieżka rowerowa, zwana fachowo ciągiem rowerowo-pieszym.
[...] ścieżka powstawać będzie w dwóch etapach w latach 2006 i 2007. Wieść ma od Skansenu Rzeki Pilicy ulicami: św. Antoniego, Głowackiego, Nowowiejską, Spalską, za mostem na Czarnej (od tego miejsca lewą stroną drogi) przez
las aż do Spały.
[...] okazało się, że zmianie ulegają niektóre wymagania stawiane przed tymi, którzy o pieniądze się starają. Po pierwsze, wkład własny samorządów ma wynosić nie 25%, ale 45% łącznych kosztów, a wsparcie środkami unijnymi ulega pomniejszeniu do 55%. Po drugie, zmianie uległy zasady przeliczania euro. [...] Przygotowane od wielu miesięcy projekty trzeba zatem poprawić, przeliczyć od nowa wprowadzone dane. Dodatkowo radni poszczególnych gmin i powiatowi muszą podjąć uchwały w sprawie akceptacji nowych warunków partycypowania w kosztach. [...]
Do przyszłego czwartku dokumentacja musi być złożona w Urzędzie Marszałkowskim."

A. Łuczak "Kręta ścieżka rowerowa"

"14 maja odbędzie się pierwszy w br. Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła. Kolejne będą w każdą drugą niedzielę miesiąca z wyjątkiem września, kiedy to jarmark zaplanowano na trzecią niedzielę, czyli 17 września. [...]
Razem z jarmarkiem, ruszą coniedzielne spalskie rajdy rowerowe. Każdej niedzieli spod ogródka gastronomicznego "Turbina" o godz. 10.00 wyruszą cykliści w najciekawsze rejony bliższej i dalszej okolicy.
[...]
Już teraz, w sprawach jarmarków i rajdów można kontaktować się ze współorganizatorem imprez, Robertem Papisem, tel. 44 710-13-97."

J. Pampuch "W Spale przed sezonem"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 11 z 17 marca 2006 r.

*

"Starostwo Powiatowe w Opocznie otrzymało nagrodę główną XII Międzynarodowych Targów - Regiony Turystyczne "Na styku kultur" 2006 za najciekawszą formę promocji oferty wystawienniczej. [...]
Jednym z elementów wyjątkowości opoczyńskiego stoiska były pokazy rękodzieła ludowego w wykonaniu twórczyń ludowych z Bielowic: Marianny Rzepki i Zofii Pacan, które na oczach licznych widzów wykonywały pisanki wielkanocne. [...]
Chętni do wypoczynku w naszym powiecie najczęściej pytali o możliwości dojazdu środkami komunikacji publicznej, możliwości wypożyczenia sprzętu turystycznego na miejscu, kalendarz imprez kulturalnych, a także o konkretne szlaki turystyczne lub wyznaczone ścieżki rowerowe. Dopiero na samym końcu padały pytania o bazę noclegową, najczęściej o gospodarstwa agroturystyczne.
[...] ostatnio zyskuje popularność nowy sposób turystyki polegający na dojeżdżaniu do określonego regionu środkami komunikacji masowej. Na miejscu turysta wypożycza sprzęt sportowy, najczęściej rower, i przez cały dzień pokonuje zaproponowaną mu trasę lub też trasę ułożoną wcześniej przez siebie samego. Wieczorem zaś wraca do miejsca zamieszkania. [...]
Na początku kwietnia w Kielcach odbędą się V Targi Turystyczne Voyager, w których Starostwo Powiatowe w Opocznie ma zamiar wziąć udział. Czy w Kielcach zostanie powtórzony sukces z Łodzi?"

bryk "Targi na medal, medal za Targi", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 10 z 10 marca 2006 r.

*

"Opoczyński Klub Literacki >Nad Wąglanką< zdobywa coraz większą renomę. [...]
Działająca przy Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej grupa szybko się rozwija i cieszy coraz większym zainteresowaniem rodzimych twórców poezji. [...]
Poeci spotykali się już cztery razy i we własnym gronie prezentowali swą twórczość. Ostatnio gościli w Białaczowie. [...]
Grupa planuje wizyty w kolejnych gminach naszego powiatu."

wald "Poeci wychodzą w powiat", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 9 z 3 marca 2006 r.

*

"Wrócił też temat małych grot. Wydawało mi się, że wszyscy to miejsce znają, okazało się, że jednak nie. Aby dojść do małych grot, trzeba, idąc w górę Pilicy, minąć Niebieskie Źródła i Utratę (kiedyś wieś, dziś część miasta) i dojdzie się do wyłaniających z wyniosłości miękkich skał piaskowcowych, na których można zobaczyć ślady eksploatacji piaskowca. [...]
Na przełomie XIX i XX w. piaskowiec ładowano do łodzi, bo Pilica płynęła tuż obok zbocza z piaskowcem. [...]
Wieś Tomaszówek, tak jak i Starzyce w granicach Tomaszowa znalazł się w 1915 r. Dopiero w 1928 roku wyznaczono i nazwano ulice tej części miasta (Główna, Czysta, Jasna, Czarna). To chyba wtedy rozpoczęła się zabudowa terenów wzdłuż rzeki Czarnej, co obecnie jest utrapieniem mieszkańców i miasta z powodu powtarzających się wylewów rzeki. Kiedyś nie wylewała? Chyba nie, bo na Bielinie i Piasecznicy było to, co teraz nazywamy małą retencją, czyli rozlewające się co kilka kilometrów stawy. Pierwszy był już w Komorowie, następny w Zaborowie."

J. Pampuch "Jeszcze o miejscach i nazwach"

"Informacje o powstaniu w Tomaszowie oddziału Ligi Morskiej i Rzecznej znajdujemy na łamach >Echa Mazowieickiego< z 22 maja 1927 r. [...]
>Ekspres Poranny< z 11 listopada 1936 r. podaje, że adwokat Grygosiński, jako prezes oddziału LMiK, prowadzi >energiczną pracę we wszystkich szkołach powszechnych na terenie Tomaszowa i powiatu. W kilku szkołach koła Ligi Morskiej zostały już zorganizowane". [...]
Mieszkańcy grodu nad Pilicą zdawali sobie sprawę z olbrzymiego znaczenia i korzyści wypływających dla państwa z posiadania wolnego dostępu do Bałtyku. [...]
W notatkach prasowych oraz w osobistych wspomnieniach członków Ligi zachowały się przekazy świadczące o aktywnym i owocnym udziale tomaszowian w życiu Polski Morskiej. Wspomniany już tu kapitan, Roman Nawrocki pisze o tak zwanej >pływbie wachlarzem Wisły< (cóż za piękne określenie) organizowanej przez Zarząd Okręgu LMiR w Łodzi: >Zaraz po maturze zorganizowałem wyprawę wodną (kajakami) rzeką Pilicą a następnie Wisłą przez Grudziądz do Bałtyku. Uczestniczyliśmy w międzynarodowym Zlocie Skautów nad jeziorem Garczyno<. Znamy nazwiska uczestników tej wyprawy wodnej, przez Polskę do morza, organizowanej przez LMiK w sierpniu 1933 r. Start miał nastąpić z Sulejowa 22 lipca z przystani LMiK (kilka razy przepływałem przez Sulejów. Dzisiaj nie ma tam żadnej przystani - sic!), o czym donosi >Kronika Piotrkowska< 12 lipca 1933 r.
Efektem tej wyprawy jest puchar (nagroda) dowódcy OK. IV Łódź wręczony ekipie z Tomaszowa Maz. Puchar ten znajduje się w zbiorach Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
Już wtedy dostrzegano narastające problemy w zakresie ochrony środowiska w mieście kilku rzek. Wskazując na wzrastający poziom zanieczyczenia Wolbórki, Pilicy Czarnej domagano się od władz >jak najszybszego ukonstytuowania się Spółki Wodnej w Tomaszowie Maz. i opracowania sposobów spławiania i oczyszczania ścieków Tomaszowa<. [...]
Dzisiejsza Liga w swej głównej części skupia młodzież szkolną, która poprzez specyfikę wychowania morskiego i wodnego z uwzględnieniem patriotycznych akcentów, zaangażowana jest w dzieło budowy jednoczącej się Europy. Działając w sposób zorganizowany w Szkolnych Kołach Ligi Morskiej i Rzecznej (obecnie w Tomaszowie istnieją cztery koła) identyfikuje się z jej morskim rodowodem i tradycjami wodnego wychowania młodzieży. [...]
Od 18 lat Koło LMiR, działające w I LO, w szkole, gdzie powstawała Liga w 1927 r., prowadzi morską edukację w oparciu o sprawdzone programy wychowawcze ZHP i LM.
Dzięki mecenasom i sponsorom wychowania morskiego możliwy stał się pobyt na Bałtyku w warunkach morskich licznej (około 200-osobowej) grupy uczniów z Tomaszowa Maz. Młodzi tomaszowianie pływali na pokładach wszystkich wielkich polskich żaglowców. [...]
Pod hasłem >Każdy ma swoją rzekę, ale nie każdy ją zna" od lat organizujemy spływy kajakowe Pilicą. Pragniemy aktywnie włączyć się w dzieło zbudowania atrakcyjnego szlaku turystyki kajakowej na Pilicy (walory historyczne, geograficzne, przyrodnicze, a nawet sportowe są powszechnie znane nie tylko w skali krajowej). Rzeki to przecież płynące drogi. [...]
W dniach 29-31 marca 2003 r. w porcie Marynarki Wojennej na Oksywiu w Gdyni odbył się Walny Zjazd LMiR. Prezes Ligi Morskiej i Rzecznej poseł Bronisław Komorowski wyróżnił wieloletnią pracę działaczy i nauczycieli wychowania wodnego. Szkolne Koło otrzymało status Samodzielnego Oddziału LMiR. [...]
Prace nad całościowym opracowaniem działalności LMiR w Tomaszowie trwają. Wiemy, że w zbiorach prywatnych znajdują się pamiątki i dokumenty (odznaki, czasopisma, zdjęcia, itp.). Tą drogą, za pośrednictwem redakcji TIT, zwracamy się z prośbą o przekazywanie wszelkich informacji na temat działalności Ligi na adres zarządu oddziału (ul. Mościckiego 22/24 lub telefonicznie 044-724-52-34)."

Prezes SO LMiR w Tomaszowie Maz. Wojciech Małagocki, "Pro Mari Nostro"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 8 z 24 lutego 2006 r.

*

"Ileż to razy pada w rozmowie nazwa jakiegoś miejsca, a my nie wiemy, gdzie to jest, o jakim miejscu mówi nasz rozmówca. Ten kłopot zwielokrotnia się, gdy jesteśmy w Tomaszowie przybyszami lub należymy do młodszego pokolenia. [...]
Temat na ten materiał też zrodził się w czasie rozmowy. Było nim wędkarstwo, a padały w niej nazwy miejsc nad Pilicą: lodowiec, Rajcha, szyna lub larsen. Dwie pierwsze nazwy są stare. Pierwsza, to rejon Pilicy w górę od jazu w stronę małych grot, gdzie pod dnem rzeki biją źródła i woda jest znacznie zimniejsza, stąd nazwa lodowiec. Rajcha, to nazwa cieku wodnego, strumyka pełnego rozlewisk, który ma swój początek pod wzniesieniami Nagórzyc, płynie równolegle do Pilicy by połączyć się z nią na wysokości Józefowa.
Szyna lub larsen ma trochę mniej lat niż zapora w Smardzewicach. Jej budowniczowie przy regulacji rzeki wbili w dno metalowe profile zwane fachowo larsenami (połączone zazębieniami tworzą tzw. ściankę Larsena). Rejon ten stał się ulubionym miejscem połowu ryb, zresztą powyżej niego, bliżej zapory jest zakaz połowu. Nazwa się przyjęła i funkcjonuje.
Jak już jesteśmy nad Pilicą, to kto wie, gdzie są Jamiska (na mapie sztabowej tak pisane, wielką literą)? To rejon małych grot przed Białą Górą. W tym wypadku nie będą dochodził źródłosłowu nazwy, tak jak wielu innych, które w tym materiale przytoczę. [...]
Gdzie jest Gustek? Ci co tam mieszkają lub mieszkali pewnie wiedzą. To rejon zamknięty ulicami Nadrzeczną, Szczęśliwą, Klonową i Lipową. Był samodzielną osadą przemysłową (gisernie, wielki piec do wytopu żelaza) a potem letniskiem (z własną gazetą "Kurier Gustkowski"), do miasta włączoną w 1915 r. Starsi mieszkańcy Gustka wiedzą gdzie była Plicha Góra. Dzisiaj już jej nie ma, zniwelowały ją spychacze, kiedy budowano oczyszczalnię ścieków przy ul. Kępa, a resztki ziemi z niej poszły na usypanie wałów przeciwpowodziowych wzdłuż Wolbórki. "Plicha Góra" służyła do saneczkowania i zjazdów na nartach, a nazwa wzięła się od nazwiska mieszkającego obok właściciela.
Tuż obok, po drugiej stronie Wolbórki, u wylotu ulic Klonowej i Suchej była "Świnogi łąka", obejmowała obszerne zagłębienie od nasypu torów kolejowych. Tam na oczkach wodnych, bajorkach jeździło się na łyżwach i chodziło po trawę dla królików. Właścicielem terenu był pan Świnoga, który wypasał tam krowy, a przyprowadzał je aż z obecnej ul. Konstytucji 3 Maja. [...]
Po drugiej stronie Pilicy, w tamtym rejonie był Kulas, wieś ciągnąca się wzdłuż rzeki. Obecnie to część miasta, ul. Kolejowa biegnąca od Białobrzeg. Za Kulasem był folwark Sobolówka (tak figuruje na przedwojennej mapie sztabowej). [...]
Wracając do wędkarzy, od których zacząłem tę opowieść, to do dzisiaj chodzą na ryby w rejon mostu Świderka. Świderek (a wcześniej Pająk) budowali co wiosny drewniany most, po którym gospodarze z prawej strony Pilicy przewozili wozami siano z łąk po stronie lewej i przepędzali krowy na pastwiska. Most na zimę rozbierano. Tam chyba od trzydziestu lat mostu nikt nie buduje, ale określenie zostało.
Tak, jak były dwie "polanki", tak były dwa miejsca zwane chrapami. Pierwsze to zbocze wzgórza, na którym stoi budynek Muzeum, czyli teren parku. Na te chrapy chodziło się zjeżdżać na sankach i czym tam jeszcze się dało w czasach, gdy obok było boisko RKS "Lechia".
Inne chrapy, to bagnisty, porośnięty olchą pas wzdłuż linii lasu, oddzielający las od łąki do Kaczki, do gajówki Pluty (też już nazwa historyczna). Pas ten, to prawdopodobnie starorzecze Pilicy.
Zaskoczeniem dla mnie, tomaszowianina, była inna nazwa stawu starzyckiego, którą poznałem całkiem niedawno i to z dwóch niezależnych od siebie źródeł. Babskie morze. Czemu babskie i czemu morze? Czy ktoś wie? [...]
Może ktoś z czytelników dopowie lokalne nazwy innych miejsc w Tomaszowie, chętnie uzupełnię swoją wiedzę i podzielę się nią z innymi czytelnikami. [...]

J. Pampuch "Miejsca i nazwy, czyli gdzie to jest"

">Wielcy ludzie małych ojczyzn< [...]
Pod takim właśnie hasłem odbyło II Powiatowe Spotkanie Noworoczne połączone z IX sesją Środowiskowego Uniwersytetu Ludowego w Ciosnach. Impreza odbyła się w piątek (10 lutego) w hali sportowej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 7 w Tomaszowie.
[...]
Gości powitał starosta Andrzej Barański wspólnie z Karolem Staroniem, przewodniczącym Rady Powiatu. Jadwiga Kolasińska, prezes ŚUL, przedstawiła zaś cel i temat wiodący spotkania. Gospodyniami na estradzie były Barbara Robak i Katarzyna Życzyńska.
Później ruszyły prezentacje, a było na co popatrzeć. Gmina Tomaszów rozpoczęła staropolskim obyczajem od poloneza w wykonaniu zespołu "Smardzewianie". Wielkim człowiekiem tej małej ojczyzny była Cecylia Król, współzałożycielka zespołu, twórczyni wielu pieśni, których zebrani mogli posłuchać.
Gmina Żelechlinek przypomniała osoby, które wywarły wielki wpływ na kształtowanie się świadomości narodowej. W formach poetyckich i prozą mówiono o: Władysławie Hermanie, Kazimierzu Wielkim, Ignacym Mościckim i Julianie Tuwimie.
Dorota Liźniewicz, nauczycielka z Inowłodza, przygotowała prezentację multimedialną. Jedna z gimnazjalistek recytowała poezje Tuwima, a dzieci ze szkoły w Brzustowie wykonały pieśń "Tu wszędzie jest moja ojczyzna".

Uczniowie Gimnazjum w Budziszewicach zaprezentowali montaż słowno-muzyczny poświęcony historii swego rejonu i Janowi Chryzostomowi Paskowi.
Młodzież z gimnazjów w Ujeździe i Niewiadowie przypomniała historyczne postaci tej ziemi Kacpra Denhoffa i Andrzeja Olszowskiego, a także całkiem współczesnego Cezarego Pazurę.
Młodzi aktorzy z Czerniewic znaleźli się nagle w zaświatach. U bram raju stanęli biskup Jan Lipski i znany lekarz Konrad Kik. W żartobliwej formie poznaliśmy kawałek historii.
Gminę Będków reprezentowały aż dwa zespoły ludowe - "Fajne Babki" i "Ludowiacy od Będkowa". Artyści sięgnęli do historii, przypominając noblistę Władysława Reymonta, ale nie zapomnieli też o współczesnych mieszkańcach gminy.
W ramach prezentacji gminy Lubochnia zebrani poznali pisarkę i poetkę Marię Gajewską, która najpierw sama wystąpiła ze swymi utworami, a następnie wiersze poetki recytowała młodzież miejscowego gimnazjum.
Gmina Rokiciny swój występ zaczęła nowocześnie od prezentacji multimedialnej poświęconej Janowi Jakubowi Kolskiemu. Chór gimnazjalistów przygotował natomiast pieśni patriotyczne.
Hymnem granym na trzy fanfary zaczęła Rzeczyca. Gmina pochwaliła się swymi wielkimi artystami ludowymi. Twórczością Julianny Pawlak i występem kapeli Stanisława Skiby, któremu towarzyszyli Kazimierz Pawlak i Franciszek Miniak. Wystąpił też Tomasz Fitas z Teatru Wielkiego w Łodzi, obecnie mieszkaniec gminy.
Tomaszów uderzył w nutę folklorystyczną. Pochwalił się najstarszą dzielnicą miasta - Białobrzegami, które założył w 1405 roku biskup Marcin Białobrzeski. Dziecięcy zespół taneczny "Dokowianie" zaprezentował publiczności wiązankę tańców regionalnych.
W sumie gminy przygotowały ciekawe i niepretensjonalne występy."

Ryszard Pożyczka "Wielcy ludzie małych ojczyzn"
"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 7 z 17 lutego 2006 r.

*

"Kiedy w naszym mieście spadnie śnieg, po paru dniach, w różnych punktach Piotrkowa Trybunalskiego, pojawiają się widoczne fragmenty zielonej trawki [...] bądź - przy wydeptanych ścieżkach - łachy piachu. [...]
To widomy znak, że duża część wysiłku, jaki wkłada piotrkowski MZGK w ogrzanie mieszkań i domów, idzie - niestety - na straty, ogrzewając... chmurki. [...]
Dlatego proponujemy, aby MZGK systematycznie i metodycznie zaczął izolować miejskie ciepłociągi. Tym samym zaczął zmniejszać ponoszone straty. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że może to być proces długotrwały i pracochłonny, ale... Ale jest to dla mieszkańców miasta, rozwiązanie znacznie lepsze niż podnoszenie opłat za dostarczane ciepło [...]"

(wuka) "Czemu MZGK ogrzewa obce chmurki", "Ziemia Piotrkowska" nr 7 z 17 lutego 2006 r.

*

"W kwietniu 2005 roku Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta w Piotrkowie razem z firmą PPHU >JUKO< Jerzy Szczukocki zorganizował konkurs zbierania zużytych baterii. Akcja skierowana była do dzieci i młodzieży z placówek oświatowych z terenu naszego miasta. Konkurs rozpoczął się w maju i trwał do końca listopada 2005 r. W tym właśnie czasie w szkołach trwało wspólne zbieranie wszelkiego rodzaju baterii. Udział w konkursie zadeklarowało 9448 uczniów z 36 placówek. W ciągu kilku miesięcy zebrano łącznie 242,7 kg baterii. [...]
W kategorii przedszkoli samorządowych najlepszymi >zbieraczami< okazały się dzieciaki z Przedszkola Samorządowego nr 11 przy ul. Mickiewicza. [...]
W kategorii szkół podstawowych najwięcej baterii zebrała Szkoła Podstawowa nr 17 [...]
Wśród gimnazjów najlepsze było Gimnazjum nr 5 im. Mikołaja Kopernika z Kostromskiej [...]
Nagrodą dla Szkoły Podstawowej nr 17 było 800 zł [...]
Dzięki takiemu konkursowi udało się nie tylko zachęcić dzieci i młodzież do wspólnego działania, ale przede wszystkim zadbać o to, aby niepotrzebne baterie nie zanieczyszczały naszego środowiska, żeby były w odpowiedni sposób składowane."

Aleksandra Zielonka "Za baterie nagroda", "Tydzień Trybunalski" nr 7 z 16 lutego 2006 r.

*

"Tegoroczna zima daje się nam bardzo we znaki, ale czy tylko nam? Jak w taką zimę z grubą zmrożoną warstwą śniegu dają sobie radę zwierzęta żyjące w lasach i na polach? [...]
Po informacje z pierwszej ręki zwróciłem się do Mieczysława Jaskulskiego. To syn i brat leśnika, wieloletni myśliwy, z lasem związany od dziecka.[...]
Pojechaliśmy w objazd paśników, których Mietek ma pod opieką 16. Ta liczba okazała się jednak nieprawdziwa, bo karma jest wykładana w ok. 25 miejscach. Nie zawsze są to paśniki, ale zawsze miejsca, gdzie lubi przebywać zwierzyna. [...]
W bagażniku leżał pękaty wór kukurydzy, torba suchego pieczywa, torba z obierkami i innymi roślinnymi odpadkami kuchennymi. Już przy pierwszym paśniku zobaczyliśmy grupę saren. Na nasz widok oddaliły się niespiesznie i stanęły w pewnej odległości. Wiadomo było, że czekają na paszę i wrócą, gdy tylko odjedziemy. Siana nie trzeba było uzupełniać, wczorajsza dostawa wystarczy jeszcze na jakiś czas. Zostawiliśmy obierki, trochę suchego chleba i rozsypujemy ze trzy, cztery kilo kukurydzy.
Wszędzie pełno tropów zwierzyny. Są ślady saren, jeleni, widać sznureczek śladów lisa, tego szkodnika współczesnych lasów. Dorosły lis potrafi uśmiercić dorosłą sarnę z ubiegłorocznego miotu, szczególnie teraz w zimowych warunkach, gdy zwierzyna jest wycieńczona warunkami, cięższa od lisa zapada się w głębokim, przemarzniętym śniegu i trudno jej uciec przed drapieżnikiem. Podobnie jest z bezpańskimi (czy aby?) psami. [...]
Następny paśnik, kilkaset metrów dalej, trochę karmy pod świerkami. I tu widać tropy oraz sarny stojące opodal. Przyzwyczaiły się zatem do miejsca. [...] Przecinamy asfaltową drogę do Golesz, odśnieżona, ale nie czarna. Na poboczu góra świeżo wywalonych śmieci: popiół, opakowania, plastik, szkło, i ok. 10-kilogramowy, siatkowy worek ziemniaków. Bezmózgowiec wywióz śmieci do lasu, ziemniaki pewnie zmarzły mu w bagażniku lub garażu i też się ich pozbył. Nie przyszło mu do pustej głowy, by ziemniaki wysypać z worka i tym samym ułatwić do nich dostęp zwierzętom.
Ze śmieci Misiek się nie cieszy, ale ziemniaki zabieramy do auta, zostawiamy je przy kolejnych paśnikach. Choć zmarznięte, zostaną zjedzone przez jelenie, sarny lub dziki.
Uzupełniamy ładunek siana i mieszanki, biorąc sprasowaną w balot karmę ze składziku usytuowanego na palach w środku lasu. Z tej ministodółki wylatuje chmara ptaszków, które tam szukały pożywienia i schronienia. W oddali widzimy jelenia [...]
Na jednej z dróżek widzimy ślady dramatu, jaki się musiał rozegrać. Duża, krwawa plama na śniegu. Co tu padło łupem lisa lub psa? Tropy są stare, rozmyte chwilową odwilżą, nie ma piór, sierści, resztek które pomogłyby zidentyfikować ofiarę i sprawcę. Mietek opowiada o innych dramatach, których był świadkiem i uczestnikiem. Tylko od sylwestrowych opadów śniegu znalazł pięć martwych młodych ubiegłorocznych saren. Cztery z nich to samczyki, tzw. guzikarze, czyżby przyszłe rogacze w młodości były słabsze od swoich sióstr? Wszystkie leżały koło paśników, mimo wyłożonej karmy, wychudzone. I kłopoty z wyżywieniem, i tęgie mrozy robią spustoszenie wśród młodych zwierząt, dla których obecna zima jest pierwszą. [...]
Sprzeciwiał się styczniowym polowaniom na zwierzynę płową, choć trwa jeszcze sezon polowań przed okresem ochronnym. Znalazł zrozumienie wśród myśliwych, posłuchano jego argumentów, że już zima daje się zwierzynie we znaki, trzeba więc oszczędzić tę, której zimno i głód nie pokonały.
Wyprawę do lasu (dla mnie, bo dla Jaskulskiego to codzienność) kończymy o zmierzchu, który pod koronami drzew zapada wcześniej. Mietek liczy ilość karmy, jaką tej zimy wyłożył w obwodzie: 3,3 tony kukurydzy, 300 kg siana i ok. 200 balotów mieszanki. Suchego chleba, obierek pozyskiwanych w jego domu i od innych osób nie liczy. [...]
Pomyślmy i my, mieszczuchy, ile chleba trafia z naszych gospodarstw domowych do śmietników. Obierki, liście kapusty, resztki z jabłek i inne organiczne kuchenne odpady mogłyby być spożytkowane na dokarmianie leśnych zwierząt. Czy byłoby trudnością, udając się w drogę zostawić w lesie te resztki?"

J. Pampuch "Zima w lesie", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 6 z 10 lutego 2006 r.

*

"Na zaproszenie skierowane przez wójta gminy Ręczno, Genowefę Bułacińską, do kobiet z całej gminy - znanych ze swojej aktywności społecznej w miejscu zamieszkania - pozytywnie odpowiedziało 37 pań. [...]
- Dyskusja na spotkaniu - mówi Genowefa Bułacińska - potwierdziła słuszność podjętych działań w kierunku integracji środowiska wiejskiego. Szczególnie w takich dziedzinach jak kultywowanie tradycji ludowych, obrzędów i kultury ludowej. Doszliśmy do wniosku, że najlepiej się to będzie czynić poprzez reaktywowanie Koła Gospodyń Wiejskich.
W efekcie wybrano 10 osób, których zadaniem będzie rozeznanie we wsiach gminy zapotrzebowania na tego typu działalność. [...]
Postanowiono nawiązać współpracę z Bożeną Błaszczyk z Łódzkiego Domu Kultury, która jest instruktorem terenowym w takich dziedzinach jak kultura ludowa, warsztaty tkackie itp. Panie, przyszłe członkinie KGW w gminie Ręczno, we współpracy z Bożeną Błaszczyk chcą ocalić od zapomnienia stare przyśpiewki, obrzędy ludowe oraz zanikającą sztukę tkania na tradycyjnych krosnach itp."

(wuka) "Reaktywowało się koło gospodyń", "Ziemia Piotrkowska" nr 6 z 10 lutego 2006 r.

*

"W ostatnich dniach w międzyludzkich rozmowach panuje w zasadzie jeden temat - zima. [...]
[...] zapominamy, że wokół nas żyją (jeszcze!) zwierzęta, które borykają się z o wiele gorszymi warunkami. [...]
My przez cały okres zimowy dokarmiamy ptaki. W założeniu - słoninkę wieszamy dla sikorek, lecz korzystają z tej >balkonowej stołówki< również inne, czasami bardzo egzotyczne dla nas, wielobarwne ptaki, które nawet nie potrafimy rozpoznać, z wyjątkiem obu rodzajów sikorek, wróbli i kilku rozmaitych dzięciołów.
Tym razem przez dwa dni z okien naszej redakcji obserwowaliśmy ptaka, który jakoś dziwnie nie pasował nam do miejskiego krajobrazu - za duży, a na dodatek drapieżnik. Udało się nam go >upolować< aparatem [...] zrobiliśmy kilkanaście zdjęć, a najlepsze wysłaliśmy do zaprzyjaźnionego ornitologa, Jacka Tabora, z prośbą o rozpoznanie. Jak nam odpisał, >jest to piękna samica krogulca (Accipiter nisus). Krogulec jest miniaturką jastrzębia i jego kuzynem. [...] Gniazduje w zagajnikach sosnowych w dolinach rzek, na skrajach lasów. [...] W okresie zimy zmniejsza się dystans ucieczki i krogulce prawie nie boją się ludzi - zdobycie pokarmu jest tu ważniejsze od antropofobii, czyli lęku przed człowiekiem. Szacuję, że teren Opoczna i okolicznych wsi penetruje stale grupka 4-5 krogulców.<"

"Chłodno i głodno", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 5 z 3 lutego 2006 r.

*

">Niechaj radość, sens życia i nadzieja goszczą w naszych domach!<
Pod takim hasłem prawie 300 osób z gminy Tomaszów i sąsiedniej gminy Inowłódz przyjechało w ubiegły piątek (27 stycznia) do zespołu szkół w Komorowie. [...] Całość nawiązywała tematycznie do wdrażanego w obydwu gminach specjalnego programu integracyjnego >Leader +<. [...]
Z pomocą programu >Leader +< [finansowanego z budżetu UE] można realizować rozmaite przedsięwzięcia artystyczne, propagować tradycje lokalne, poszukiwać i wspierać rozwój nowatorskich pomysłów. [...]
W sali sportowej pojawili się przedstawiciele władz powiatu i miasta, radni obydwu gmin, członkowie i prezesi OSP, kandydaci do tworzonych lokalnych grup działania, sołtysi i przedstawicielki kół gospodyń wiejskich. [...] Prowadząca imprezę wicewójt gminy Tomaszów Urszula Ziółkowska przypomniała projekty, jakie udało się dotychczas zrealizować na terenie gminy w ramach zakończonego programu >Działaj lokalnie<.
Każdy z lokalnych działaczy dostał egzemplarz powieści >Młyn na Stawkach<. Nagrodę ze stosowną dedykacją wręczała autorka Krystyna Wieczorek.
Część artystyczną poprowadziła Halina Niewiadomska. Na szkolną estradę zaprosiła zespół pieśni i tańca Ciebłowianie, amatroski chór ze Smardzewic, grupę muzyczno-wokalną Sami Swoi, teatrzyk młodzieżowy z Wąwału, trio piosenkarek szkolnych i duet tancerzy z Komorowa."

Mich "Zabawa, jakiej jeszcze nie było!", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 5 z 3 lutego 2006 r.

*

"Mimo zimy w gminie Ręczno przeprowadzono zbiórkę odpadów wielkogabarytowych. [...]
Zbiórka przebiegała sprawnie i udała się nadspodziewanie. Wiele ton zużytych sprzętów i nieczystości zamiast do lasu trafiło do utylizacji. [...]
Powodzenie gminnego sprzątania sprawiło, że jeśli gminne finanse pozwolą, akcja będzie kontynuowana również w tym roku. I to dwa razy: wiosną i jesienią.
Środowisko naturalne jest wielkim, naturalnym walorem gminy, do której przybywa coraz więcej turystów. A bez czystych lasów i łąk turyści nie przyjadą i agroturystyka nie będzie się rozwijała."

"W Ręcznie dbają o swoje środowisko", "Ziemia Piotrkowska" nr 5 z 3 lutego 2006 r.

*

"Przy Gminnym Ośrodku Kultury w Woli Krzysztoporskiej powstaje orkiestra dęta. - Zapraszamy wszystkie chętne dzieci do udziału w tym przedsięwzięciu - mówi Jolanta Kabzińska, dyrektor GOK w Woli Krzysztoporskiej. [...]
Wstępne rozmowy kwalifikacyjne i przesłuchania muzyczne przeprowadzone będą po koncercie orkiestry dętej >Suchcice i Okolice<, który odbędzie się 19 lutego br. o godz. 16:00 w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury."

A.W. "Zgłoś się do orkiestry", "Tydzień Trybunalski" nr 5 z 2 lutego 2006 r.

*

"Doroczne zimowe liczenie ptaków rozpoczęło się w miniony weekend. Potrwa cały bieżący tydzień i zakończy się w nadchodzącą niedzielę. [...]
- Ta akcja trwa już od 1982 roku i przyniosła do tej pory ogromny naukowy materiał porównawczy - mówi Jacek Tabor, pracownik Spalskiego Parku Krajobrazowego. [...] Celem jest ustalenie składu gatunkowego, liczebności zimujących na tym obszarze ptaków [...]
Innym aspektem tych badań jest ustalenie miejsc największej koncentracji zimujących ptaków w celu późniejszej ochrony tych miejsc [...]
Jak się okazuje, nasz rejon, dzięki zbiornikowi sulejowskiemu i Pilicy z jej dopływami jest reprezentatywny i stanowi ważne ogniwo w ogólnopolskim bilansie. W tym roku ptaki liczone są na Pilicy, Rawce, Wolbórce, Czarnej Malenieckiej, Wąglance, Drzewiczce, Gaci.

M-ak "Zimowe liczenie", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 3 z 20 stycznia 2006 r.

*

"Piotrkowski Bugaj rozciągał się wzdłuż obecnej ulicy Sulejowskiej od tzw. Ogrodu Królewskiego aż do zbiornika wodnego nazywanym jeziorem bugajskim, dawniej zaś wierzejskim. Niegdyś istniały tu podobno trzy wielkie stawy łączące się ze sobą. Pierwszy z nich zaczynał się w pobliżu wspomnianego Ogrodu Królewskiego, czyli obecnego ronda sulejowskiego, gdzie znajdował się drewniany dwór królewski Zygmunta Augusta. Ten pierwszy staw porośnięty trzciną całkowicie zaniknął do naszych czasów. Wspomina o nim E. Dobrzańska (II poł. XIX w.), że staw ten >ze szczętem zarosły, na okół którego miejscami znajdują się groble i znaki, że ongi młyn tu bywał<. Drugi staw istniejący do dzisiaj - również z młynem i upustem oddany był niegdyś w dzierżawę Wawrzyńcowi Jarzyńskiemu. Młyn ten wielokrotnie przebudowywany ostatecznie został rozebrany na przełomie lat 2004-05.
Trzecim stawem był również nieistniejący zbiornik wodny, łączący się bugajskim zwany kleszczowskim (w pobliżu ob. ulicy Kleszcz). Przy nim również istniał młyn dzierżawiony niegdyś przez Pawła Mokwińskiego, a resztki jego zabudowań istniały jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku.
Do ciekawostek należy fakt, że tereny Bugaja wraz ze stawami podlegały aż do XIX wieku gminie Uszczyn."

Zygmunt Stępień " Piotrkowski Bugaj", "Tydzień Trybunalski" nr 3 z 19 stycznia 2006 r.

*

"22 grudnia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała decyzję w sprawie nadania koncesji firmie Radio TOP spółka z o.o. na prowadzenie radia. [...] Zasięg radia ma wynosić ok. 100 km. Będzie ono nadawało audycje dla Tomaszowa i Opoczna."

"Będzie radio"

"Jak informowaliśmy w grudniu ubiegłego roku, Koleje Mazowieckie przymierzają się do przywrócenia połączeń kolejowych z Radomia do Drzewicy. Na trasę mają ruszyć proekologiczne autobusy szynowe, co jest efektem współpracy kolei z organizacją Zielone Mazowsze.[...]
Z pierwszych informacji wynikało, że kolejowa łączność z Radomiem zostanie przywrócona w styczniu 2006 roku. [...]
W celu jej potwierdzenia zadzwoniliśmy do władz Kolei Mazowieckich w Warszawie. jeden z wiceprezesów - Grzegorz Kuciński - był zaskoczony podanym przez nas terminem. [...]
- Uruchomienie komunikacji szynobusowej do Drzewicy wraz z początkiem lutego jest fizycznie niemożliwe. Pociągi jeszcze nie przyjechały do Polski, a kiedy już dotrą, czeka je remont, malowanie itp. - powiedział Grzegorz Kuciński.
Ciężko więc powiedzieć, kiedy pasażerowie będą mogli pojechać szynobusem do Radomia. Najwcześniej zapewne na przełomie lutego i marca."

wald "Szynobusy jeszcze nie teraz", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 2 z 13 stycznia 2006 r.

*

"W obecności radnych i zaproszonych gości doroczną nagrodę w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury wręczono Zofii Pacan z Bielowic. [...]
Za swoją pracę Zofia Pacan otrzymała szereg odznaczeń, medali i wyróżnień, w tym w 2003 roku Nagrodę im. Oskara Kolberga >Za Zasługi dla Kultury Ludowej<, która jest wyrazem najwyższego uznania dla twórczości artystycznej w dziedzinie kultury tradycyjnej.
Obecnie Zofia Pacan pełni funkcję prezesa Oddziału Piotrkowskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Jest również aktywnym członkiem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego - Oddział w Opocznie oraz Bielowickiego Stowarzyszenia Twórców i Przyjaciół Kultury Ludowej. Jest właścicielką izby opoczyńskiej, gdzie odbywają się lekcje etnograficzne połączone na specjalne życzenia odwiedzających z domowym wypiekiem chleba"

"Ostatnia uroczysta", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 1 z 6 stycznia 2006 r.