Start Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 
Archiwum I kw. 2001 r.
--

"Podczas ostatniej pełni księżyca dziesięcioosobowa grupa zagorzałych turystów z PTTK, działająca przy KZO, przemierzała leśne ścieżki od Starej Kuźnicy do leśniczówki Stoki i dalej przez Piasek aż hen, w okolice Paruch. Przewodnikiem całonocnej wyprawy był Zbigniew Fijewski, miłośnik przyrody, który obserwacje ptaków upodobał sobie w szczególności. Tym razem wybrano się >na sowy<. [...]
Zachowujemy równy, szybki marsz i wsłuchujemy się w odgłosy boru sosnowego. - Jednolity drzewostan nie sprzyja zasiedlaniu się sów - wyjaśnia Zbigniew Fijewski. - Brak w nim dostatecznej ilości pokarmu. Trochę dalej będą dębiny i tam przypuszczalnie powinniśmy je znaleźć. Drapieżniki te wykorzystują dziuple, wykroty i gniazda znalezione po innych ptakach. Swoich nie budują - snuje półgłosem opowieść o sowich zwyczajach. [...]
- Tu zwykle były - mruczy do siebie i włącza magnetofon. W lesie ponownie rozbrzmiewa sowia symfonia z kasety, a później zapada brzęcząca w uszach cisza. [...]
- Coś chyba przeleciało - słychać czyjś szept, gdy po następnym wabieniu trwamy w bezruchu. W nocy przy takiej widoczności można dostrzec wyłącznie dużego ptaka. A puszczyk do takich należy. Po dłuższej chwili odzywa się z dawna oczekiwany głos >u-hu-hu-u<. Jest - wszyscy oddychamy z ulgą. >U-hu-hu-u< pohukuje w górze ostrzegawczo. Wkroczyliśmy na jego terytorium, będzie więc o nie walczył do końca. Bo im trudniejsze warunki pokarmowe, tym ostrzejsza konkurencja i reakcja. Puszczyk bezbłędnie zlokalizował głos rywala z magnetofonu. Właśnie milczkiem siada na najwyższej gałęzi dębu, pod którym stoimy z zadartymi głowami. Za nim drugi. A więc jest para. Jednak, jak nagle się pojawiły, tak nagle i bezszelestnie odfruwają, znacząc swoje sylwetki na tajemniczej tarczy księżyca. >Ku-wit, ku-wit< ochrypłym głosem niestrudzenie zaczyna przeganiać nas krążąca wokół samiczka. - Gdzieś ma gniazdo. Czujna opuściła je, dla zmylenia uwagi intruzów - tłumaczy jej zachowanie pan Zbyszek. Przez cały czas ochrypłemu głosowi wtóruje tubalne pohukiwanie, które stopniowo zmienia się i słychać nieznaczne miauknięcia. A oznacza to, że doprowadziliśmy ptaki do stateczności. Po kwadransie satysfakcjonujące nas widowisko cichnie."

/Ella/ "Noc puszczyka", "Przegląd Konecki" nr 13 z 28 marca 2001 r.

--*

"W Opocznie na dobrą sprawę jest jeden jedyny most drogowy. Położony w ciągu drogi krajowej łączy zasadniczą część miasta z jego południowo-wschodnią częścią. Ale spełnia również ważną rolę jako przeprawa przez Wąglankę na drodze łączącej Radom z Piotrkowem. Most na Wąglance wybudowany został w końcu lat 50. i jak do tej pory ani razu nie przeszedł gruntownej modernizacji.
We wtorek, 20 marca rozpoczął się remont tego mostu."

"Zamknięta połówka mostu", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 12 z 23 marca 2001 r.

--*

"Uważam, że tak jak nie można ograniczyć się do czytania książek jednego autora, chociażby pisał jak najbardziej mądrze i ciekawie, tak nie można ograniczać się tylko do dziejów miasta i gminy Wyśmierzyce. Celowym jest otworzyć okno własnego domu i popatrzeć, co dzieje się za miedzą, u naszych sąsiadów.
Piękne okolice nadpilickie, wśród których usytuowane są Wyśmierzyce, ciągną się hen daleko we wszystkich kierunkach. Uroku tej okolicy dodaje duża, kapryśna rzeka Pilica oraz znacznie mniejsza Radomka. Duże lasy, powiedziałbym bory, przeważnie iglaste, uwydatniają piękno tej okolicy. Nadmierne ilości wody powstałe wiosną w wyniku raptownego topnienia śniegu, szukając ujścia, wpadają do koryta rzek, a natrafiając na przeszkody w postaci zatorów płynącej kry lodowej, rozlewają się po okolicy. Na dolinie nadpilickiej tworzy się wtedy jezioro, zagrażające powodzią niektórym wioskom. W lasach rozbrzmiewa świergot ptaków, przygotowujących się do wiosennych godów. W zaroślach można spotkać stado saren lub groźnego dzika. Wonne od polnych kwiatów powietrze, przesycone żywicznym zapachem lasów, rozchodzi się po okolicy, której nie zniszczył jeszcze człowiek swoją cywilizacją.
Wśród takiej scenerii, w odległości 20 km od Wyśmierzyc, na wysokiej skarpie lewego brzegu Pilicy, powstało i rozwijało się miasteczko nazywane Nowym Miastem nad Pilicą, dla odróżnienia od Nowego Miasta Lubawskiego."

Marian Redlicki "Nowe Miasto nad Pilicą"

"Sądzę, że nazwa >Błojce< jest istotnie nazwą prasłowiańską, a oznaczać ma >wielkie błota<, >błota-trzęsawiska<, >mokradła<. Twierdził będę, że teren obecnych >Błojec< był przed wiekami szerokim, błotnistym starorzeczem rzeki Pilicy. W osobnym artykule, jaki zaplanowałem, dowodzić zamierzam, że w ciągu wieku XVIII mieszkańcy Wyśmierzyc zasypali zamulone, nieczynne koryto rzeki Pilicy piaskiem obficie czerpanym z piaszczystej ławicy terenowej pomiędzy Wyśmierzycami a Wólką. Tak jak Holendrzy powiększali areał gruntów rolnych wydzieraniem ziemi morzu, tak Wyśmierzyce wieku XVIII zagospodarowywały błota, czyniąc z nich ogrody. Nie pola, lecz ogrody. Zbóż tam nie wysiewano. Uprawiano fasolę - wysokobiałkowy, odżywczy produkt spożywczy. Groch z kapustą był - po chlebie, którego nie zawsze starczało - najbardziej pożywnym, wysokoenergetycznym pokarmem, z powodzeniem zastępującym mięso, a o wiele tańszym od mięsa. Wyśmierzycka nazwa >Błojce< rozpościera się na ogrody oraz przylegające do nich łąki (zwroty: >ogrody w Błojcach<, >łąki w Błojcach<). W latach 1942-1945 przeprowadzono meliorację tego terenu i >Błojce< zostały osuszone. Mamy w pamięci, że kiedyś w >Błojcach< rzeczywiście było błoto. Dziś go nie ma. Ale nazwa >Błojce< pozostała i zapewne istnieć będzie długo, długo."

Marian Krzesiński "Walki nad Pilicą pod Wyśmierzycami w latach 1141-1145" (część II)

"Nasza Gazeta Wyśmierzycka" nr 3/marzec 2001 r.

--*

"VII Międzynarodowe Targi Turystyczne >Na styku kultur<, odbywające się między 16 a 18 marca w łódzkiej hali EXPO, zgromadziły rekordową jak do tej pory liczbę wystawców. [...] Jeśli tylko co dziesiąty targowy gość odwiedzający nasze stoiska (miasto i powiat prezentowały się na oddzielnych stoiskach) podczas swych wakacyjnych wojaży, choć na dzień wpadnie do Tomaszowa, grozić nam będzie zakorkowanie ulic. To nie żart. Oba stoiska cieszyły się uznaniem targowej widowni. Miejskie dodatkowo znalazło uznanie w oczach organizatorów targów. Dowodem honorowy dyplom w kategorii najciekawszej prezentacji regionu turystycznego."

Jan M. Kalbarczyk "Tomaszów na dwa sposoby"

W niedzielę, 25 marca Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza zaprasza do zwiedzania odrestaurowanego młyna, zaczątku Skansenu Rzeki Pilicy. Młyn i ekspozycje w jego wnętrzu, a wśród nich to, co pokazywano w Łodzi na targach turystycznych >Na styku kultur<, można będzie oglądać w godzinach od 11:00 do 16:00."

"Przyjdźcie do młyna w niedzielę"

"- Zawsze robiłem coś dla ludności. Coś naprawdę dla siebie mogłem zrobić dopiero teraz, jako rencista. No i zrobiłem ten wiatrak - mówi budowniczy i właściciel dziwnej konstrukcji ze Studzianek pod Tomaszowem. [...]
Zespawana z kątowników kratownicowa wieża ma 20 metrów wysokości. Tam zawieszone jest czteropłatowe śmigło o średnicy 16 metrów. Całość waży 16, może nawet 17 ton. [...]
Za budowę swojej elektrowni zabrał się kilka lat temu. W założeniach technicznych pomogli mu trochę wspierający takich pasjonatów specjaliści z piotrkowskiego oddziału NOT. Wsparcia w praktycznym rozwiązywaniu problemów technicznych szukał u podobnych mu duchem marzycieli. >Złotą rączką< od prądnic i całej elektryczności okazał się np. Jan Wojtatowicz z Inowłodza. 20-metrową kratownicę wieży pan Hubert [Jedyka] pospawał sam. Przydało się zawodowe doświadczenie. Śmigła zdobył z demobilu wojskowego, od helikoptera Mi 8... [...]
Realizując swoją ideę pan Hubert nie sprawdził dokładnie, czy w Studziankach wystarczy wiatru dla jego kolosa. [...]
- Wiedziałem tylko, że kiedyś był w Studziankach dwór, który miał młyn wiatrowy. Jest tu przecież dolina Wolbórki i Moszczanki. Chodzą nią wiatry aż do Będkowa. Wyszło jednak w praktyce, że nie rozpędzają się dostatecznie. [...] Dopiero niedawno piotrkowski NOT zabrał mnie na wycieczkę na wybrzeże, gdzie stoją pierwsze w Polsce profesjonalne elektrownie wiatrowe. Ale to konstrukcje nowoczesne, z lekkimi śmigłami z tworzyw. No i wiatry tam inne, od morza. A mój wiatrak jest piękny i solidny, lecz przyciężki. Żeby śmigło zaczęło się obracać, potrzeba wiatru o prędkości przynajmniej 8 metrów na sekundę. Wtedy 20-kilowatowa prądnica daje prąd. Nie można jednak liczyć na stałe dostawy z tego źródła. Miniona zima była prawie bezwietrzna. Nocą też jak zwykle cisza. Dlatego prąd z wiatraka służy jedynie do podgrzewania wody dla całej posesji: domu mieszkalnego, gospodarstwa w którym hoduje gęsi i baru, ostatniej rodzinnej inwestycji."

M-ak. "Marzenia zasilane wiatrem"

"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 12 z 23 marca 2001 r.

--*

"Pod koniec ubiegłego roku właściciele samochodów parkowanych przy ulicy Dmowskiego oraz w jej okolicach zaczęli narzekać na biały pył, który dzień w dzień pokrywał nadwozia ich pojazdów. [...]
Poza tym również mieszkańcy okolicznych bloków od dłuższego czasu walczyli z uporczywym pyłem zasypującym im parapety okien. [...]
- Kontrole wykazały, że >Pioma - Odlewnia< oraz wytwórnia >Atlas< wprowadzają do powietrza ilości pyłu większe od dopuszczalnych, ustalonych dla nich w zezwoleniach prezydenta miasta Piotrkowa - inforuje Andrzej Wypychowski, kierownik Działu Inspekcji Delegatury WIOŚ w Piotrkowie. - Za stwierdzone przekroczenia zostaną wymierzone kary pieniężne.
Przy okazji wykryto, że w spółce >Pioma - Odlewnia< dopuszczono się uchybień, które w konsekwencji mogą powodować zatruwanie środowiska naturalnego. - Rozważamy możliwość zobowiązania spółki do wykonania niezbędnych prac ograniczających jej uciążliwość dla środowiska - informuje [...] Renata Pawłowska, kierownik Delegatury WIOŚ w Piotrkowie. [...]
... pewne konkretne rezultaty wspólnej interwencji są już widoczne.
- Wyeliminowano ponadnormatywną emisję pyłu z wytwórni >Atlas< - stwierdza Renata Pawłowska."

Beata Hołubowicz-Staniaszek "Wiadomo już, że pylą dwa zakłady"

"Gorzkowice. Gmina nie należy do szczególnie lesistych. Tylko 1/5 jej powierzchni pokryta jest lasami. Większość z nich, czyli 1.100 ha należy do państwa. 800 ha zajmują lasy prywatne. Ale powoli jednych i drugich przybywa. Także dzięki przyznawanym rolnikom dotacjom. [...]
- Każdy właściciel gruntu, w szczególności V i VI klasy, może starać się o dotacje na zalesienie.W tym celu należy złożyć odpowiednie podanie w Starostwie Powiatowym. Istnieją różne formy dotacji: całkowita, kiedy są zwracane wszystkie koszty zalesienia lub wręcz jest skierowana grupa osób, która począwszy od orki aż po nasadzenie drzewek wykonuje wszystko bezpłatnie. [...] Drugą formą dotacji jest zwrot kosztów za same sadzonki."

Rozmowa Cezarego Graczykowskiego z Maciejem Wieczorkiem, leśniczym Leśnictwa Gorzkowice "Las można posadzić, ale"

"Tydzień Trybunalski" nr 12 z 22 marca 2001 r.

--*

"* Rozpocznie się wreszcie proces modernizacji oczyszczalni ścieków. Wiadomo, że nie jest ona szczytem osiągnięć techniki, ale na taką było nas stać. Pracuje też od kilki lat na pełnych obrotach - jej awaria grozi katastrofą ekologiczną. Wreszcie zrobiony będzie projekt jej modernizacji - łatwiej o resztę.
* Wysypisko śmieci - zmodernizowane miało wystarczyć na wiele lat. Okazuje się, że najwięcej miejsca zajmują plastikowe butelki po napojach. Aby przedłużyć czas napełniania wysypiska, należy pić z butelek szklanych wielokrotnego użytku, albo prasować oddzielone uprzednio od innych śmieci plastiki. Dobrze, że w porę o tym pomyślano... Prasa i segregacja ma kosztować 30 tys. zł."

A. Bartha "Z ratusza"

"BIAŁOBRZEGI. Kilka gmin z Radomskiego, lezących w dorzeczu Pilicy, chce wykorzystać walory turystyczne rzeki do promocji regionu.
W tym roku nad Pilicą odbędzie się 9 imprez kajakowych, m.in. Centralny Spływ Kajakowy organizowany przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze na trasie Drzewica - Warka, zaplanowany od 30 czerwca do 8 lipca.
- Gminy i powiaty chcą zrealizować jeszcze jeden pomysł promujący region - dodaje Kurowski [Arkadiusz Kurowski, naczelnik Wydziału Promocji starostwa w Białobrzegach]. Będzie to Stowarzyszenie Ekoturystyczne... [...] W przyszłości planowane jest wydanie wspólnego foldera i przewodnika turystycznego o Pilicy."

(uss) "Pilica łączy" ("Słowo Ludu", 9 stycznia 2001)

"Gazeta Białobrzeska" nr 133/marzec 2001 r.

--*

"Niepoślednią rolę wyznaczono dla Tomaszowa w >Regionalnym programie Pilica<, mającym na celu generalne uporządkowanie gospodarki ściekowej w zlewni Zalewu Sulejowskiego i rzeki Pilicy, a także podniesienie walorów przyrodniczych i turystycznych tego terenu. [...] ... prawie 90 proc. ścieków z obrzeży zalewu będzie trafiało do odpowiednio zmodernizowanej oczyszczalni w Tomaszowie. [...]
Mówiono o tym podczas inaugurującego posiedzenia Społecznej Rady Programu >Pilica<, odbywającego się w minioną środę w Łodzi. [...]
Przyjęto regulamin i harmonogram działań Rady, a także wybrano jej przewodniczącego. Został nim Waldemar Matusewicz, który od początku konstruował program >Pilica<."

"Tomaszów w Programie >Pilica<"

"Projekt wybudowania wokół Zalewu Sulejowskiego ścieżki rowerowej nabiera rumieńców. [...] Ścieżka [...] liczyć będzie 52 kilometry. [...] ... potrzebne jest porozumienie władz piotrkowskich i tomaszowskich co do jej finansowania, a także współpraca z dyrektorem parków krajobrazowych. [...] Adam Świderek, prezes tomaszowskiego oddziału PTTK jest jednak optymistą. - Z pieniędzmi czy bez, ścieżka i tak powstanie - twierdzi. - Będziemy realizować to zadanie krok po kroku. W podobny sposób udało nam się sfinalizować budowę szlaku ze Spały do Luboczy doliną Luciąży i Pilicy."

imejl "Rowerem wokół zalewu"

"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 11 z 18 marca 2001 r.

--*

"Już wkrótce w Końskich ruszy budowa oczyszczalni ścieków. W ubiegły wtorek rozstrzygnięto przetarg na wykonawcę inwestycji, której zakończenie pozwoli na odbiór nieczystości z południowej części miasta, Sielpi i okolicznych wiosek. [...]
Oczyszczalnia ścieków powstanie na polach pomiędzy ulicami Browarną i Południową."

/MiK/ "Rusza budowa oczyszczalni", "Przegląd Konecki" nr 11 z 14 marca 2001 r.

--*

"Program regionalny >Pilica<, którego celem jest kompleksowa ochrona i poprawa jakości wód Zalewu Sulejowskiego i Pilicy, a także aktywizacja gospodarcza Nadpilicza, nadal czeka na realizację. Ostatnio znalazł się na liście 20 projektów ubiegających się o dotację z funduszu ISPA, które trafią do Komisji Europejskiej pod koniec marca br."

imejl ">Pilica< czeka na dotację"

"Już za kilka miesięcy Tomaszów będzie posiadał składowisko śmieci spełniające wszystkie, nawet najwyższe wymagania europejskie. Nowy obiekt powstaje tuż obok starego wysypiska. [...]
Zasady działania nowego wysypiska muszą zmienić także filozofię myślenia o odpadach nie tylko wśród osób odpowiedzialnych za gospodarkę komunalną., ale także wśród wszystkich mieszkańców miasta. Do pojemników na śmieci trafiają odpady, które powinny zostać ponownie zagospodarowane: szkło, makulatura, metale, odpady zielone. Należy doprowadzić do tego, aby odpady te nie trafiały na wysypisko, ale zostały odzyskane i skierowane do dalszej przeróbki. Dlatego przy nowym >miejskim śmietniku< powstanie kompostownia dla odpadów zielonych. Znajdzie się miejsce dla firm zajmujących się segregacją śmieci. Wśród mieszkańców miasta prowadzona będzie akcja informująca, gdzie i w jaki sposób wyrzucać odpady, które będą mogły zostać powtórnie wykorzystane."

Jacek Mrozowicz "Wysypisko jak w Unii"

"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 10 z 9 marca 2001 r.

----*

"...do tej pory nie istnieje spis wartościowych drzew rosnących w Piotrkowie. W Urzędzie Miasta dopiero jest planowane sporządzenie odpowiedniej >mapy numerycznej<. W przyszłości zamierza się stworzyć program komputerowy do opieki nad zielenią miejską. Ale na efekty tych działań możemy liczyć dopiero za kilka lat (?!). Ile przez ten czas ubędzie w mieście starych drzew? [...]
... historia dewastacji starych, cennych drzew w Piotrkowie jest długa i wyjątkowo bogata. Przekonać się o tym można z książki prof. Konrada Gałuszko pt. "O niektórych środowiskowych aspektach życia mieszkańców województwa piotrkowskiego".
Niejako >sztandarowym< przykładem jest sprawa rezerwatu Bujny. W połowie lat 60. XX wieku powstał tutaj pierwszy w Polsce rezerwat stworzony specjalnie dla ochrony brzozy czarnej. Mimo to Fabryka Maszyn Górniczych >Pioma< 700 metrów obok urządziła składowisko odpadów produkcyjnych. Zrobiła to za zgodą Nadleśnictwa Piotrków Tryb. i Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Środowiska (!). Początkowo wydawało się, że w Piotrkowie może powstać największe w Polsce skupisko tych unikalnych drzew. Jednak w wyniku nieodpowiedzialnych działań, drzewa zaczęły chorować. W efekcie w 1987 roku rezerwat został zlikwidowany."

Paweł Reising "Umierają stojąc (2)", "Tydzień Trybunalski" nr 10 z 8 marca 2001 r.

--*

"Na niewielkim mostku tuż za Nałęczowem w gminie Końskie, będącym jednocześnie granicą województw świętokrzyskiego i łódzkiego, przed kilkoma dniami spotkali się przedstawiciele zarządów powiatów z Końskich i Opoczna. Spotkanie miało wyraz wręcz symboliczny, gdyż to właśnie wyremontowane odcinki tej samej drogi mają w przyszłości zbliżyć do siebie oba powiaty i ich mieszkańców."

TOM "Granica, która połączy", "Przegląd Konecki" nr 10 z 7 marca 2001 r.

--*

">Polska to przecież mnóstwo przepięknych, malowniczych miejsc...< [...] Takie przekonanie przyświeca organizatorom VII Międzynarodowych Targów Łódzkich >Regiony Turystyczne - Na styku kultur<, które odbędą się w dniach 16-18 marca w łódzkim Centrum Wystawienniczo-Handlowym EXPO.
... na wspólnym stoisku zostanie wystawiona [...] niezwykła rekonstrukcja młyna wodnego, stojącego niegdyś na Niebieskich Źródłach. Została ona wykonana dla pilickiego skansenu z niezwykłą pieczołowitością przez znanego, wytrawnego badacza flory i fauny Nadpilicza, gorącego miłośnika historii i kultury tego regionu Jerzego Sosnowskiego.
Te urokliwe akcenty nadpilickie stworzą stosowną scenerię do występów ostatnio reaktywowanego Zespołu Pieśni i Tańca >Piliczanie<.

"Cudze chwalicie..."

"Ośrodek Edukacji Ekologicznej przy Ośrodku Hodowli Żubrów w Smardzewicach ma szanse stać się nie lada atrakcją turystyczną. [...]
Smardzewicki ośrodek zajmuje 53 hektary, na których żyją 24 żubry. Do chwili obecnej ośrodek był nieodstępny dla zwiedzających. Kilka lat temu powstał zamysł utworzenia specjalnego tarasu widokowego dla turystów z 600-metrową zagrodą dla kilku żubrów. Najpierw starano się uzyskać zgodę, potem zaczęto szukać funduszy na jego realizację. [...]
Pieniądze będą pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który zapewnia, że zarezerwował już tę kwotę w tegorocznym budżecie. Pomoc swoją obiecał także starosta tomaszowski Stefan Gołaszewski. Starostwo ma się zająć budową drogi dojazdowej, na odcinku około jednego kilometra.
Przypomnijmy, że już trzy lata temu wytyczono miejsca na podjazd dla samochodów osobowych oraz miejsca na dwa parkingi dla 30 samochodów osobowych i 10 autokarów. [...]
Kierownik ośrodka Tadeusz Natkański ma nadzieję, że w tym roku uda się chociaż w połowie zrealizować projekt. [...] - Chcielibyśmy stworzyć ścieżkę rowerową. Marzeniem jest niewielka baza noclegowa, a przynajmniej jakaś salka wykładowa, gdzie można by np. wyświetlać przeźrocza, prowadzić wykłady dla młodzieży czy zawiesić plansze instruktażowe. Chcielibyśmy, aby był to Ośrodek Edukacji Ekologicznej z prawdziwego zdarzenia."

prop "Na piknik do żubra"

"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 9 z 2 marca 2001 r.

*

"Mieszkańców powiatu zaniepokojonych doniesieniami telewizyjnymi informujemy o przebiegu prac przy likwidacji mogilnika przeterminowanych środków ochrony roślin w Nieznanowicach. Jak pisaliśmy, w sierpniu ubiegłego roku podczas prac ziemnych odkryto dodatkowe 22 zbiorniki z przeterminowanymi pestycydami. [...]
... biorąc pod uwagę zagrożenie dla wód podziemnych ze strony substancji wydobywających się z nowoodkrytych zbiorników, ich zawartość została wydobyta i przepakowana do specjalnych beczek, gdzie będą czekały na wyłonienie firmy, która przeprowadzi ich utylizację."

C. Nowak "Mogilnik cd."

"W grudniu ub. roku zakończona została prowadzona przez Starostwo akcja likwidacji przeterminowanych i nieprzydatnych odczynników z laboratoriów chemicznych szkół znajdujących się na terenie powiatu. [...] W szesnastu szkołach [...] znajdowało się 117 różnego rodzaju nieprzydatnych związków i pierwiastków. W zdecydowanej większości były one przeterminowane. [...] Po zakończeniu akcji okazało się, że łącznie zutylizowano prawie 110 kg takich substancji. Wśród nich znajdowały się też substancje silnie trujące; związki baru, arsenu, rtęci, ołowiu. Większość substancji w przypadku niewłaściwego użycia stanowiła zagrożenie dla środowiska, a także dla zdrowia i życia ludzi. [...] Unieszkodliwieniem odczynników zajął się kielecki EXBUD-Hydrogeotechnika..."

C. Nowak "Arszenik w szkole"

"Żurawie są prawdziwą arystokracją wśród ptaków, wszystkie gatunki cechuje piękno, elegancja i gracja. [...]
Żurawie to rodzina ptaków z rzędu żurawiowatych. [...] Jest to największy, a na pewno najwyższy polski ptak. Może mierzyć 140 cm wysokości i 230 cm rozpiętości skrzydeł. Posiada piękną, smukłą, sylwetkę... [...]
Biotopem żurawi są rozległe bagna, podmokłe lasy, szczególnie niedostępne dla ludzi tereny. [...]
W Polsce występuje na terenie całego kraju lecz nielicznie. W okolicach Włoszczowy gnieździ się jeszcze stosunkowo licznie, jego największe ostoje to rezerwat >Oleszno< i rozlewiska Pilicy.
Ze względu na zanikanie obszarów podmokłych żuraw staje się ptakiem coraz rzadszym i w Polsce ma status ptaka chronionego."

Bartosz Piotrowski "Żuraw"

"Głos Włoszczowy" nr 3/marzec 2001 r.

--*

"W poniedziałek... [...] ...w Sądzie Rejonowym sędzia Robert Plaskota wydał postanowienie o zasiedzeniu działki w Nagórzycach. Tej właśnie, na której (pod którą) leżą groty. [...]
Teraz przydałby się >Kobalczyk od grot<, czyli ktoś taki jak Andrzej Kobalczyk >od młyna i skansenu<, który chodziłby koło sprawy, naciskał, nalegał, zdobywał fundusze, po prostu pilnował całości."

S. "Dobra wiadomość o grotach", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 8 z 23 lutego 2001 r.

--*

"Tory kolejki biegły od dworca towarowego w Piotrkowie zwanego Piotrków Trybunalski Wąskotorowy wzdłuż parku miejskiego i dalej przecinały Krakówkę i skręcały w łąki zostawiając z lewej strony ulicę Ślaską. Tu przechodziły przez most na Strawie i dalej skręcały ostro na prawo, by wzdłuż ulicy Sulejowskiej, po jej prawej stronie, podążać do Sulejowa. Jeszcze tylko w Przygłowie po dużym skosie przechodziły z prawej na lewą stronę drogi, dalej przez most na Luciąży. Były jeszcze dwa mosty w samym Piotrkowie - na Strawie i na Wierzejce lub ściślej - na odnodze z jeziora Bugaj wpadającej nieco dalej do Strawy.
Dziwna rzeczka ta Strawa. Tam właśnie na ulicy Ślaskiej łączy się z siostrzaną Strawką. Dotąd dwa cuchnące ścieki, miejscami o uregulowanym korycie, odtąd rzeczka, w której my dzieci lubiliśmy się babrać. Strawa początek brała na Szczekanicy, a Strawka w Bełzatce. Wierzejka to już była czysta, porządna rzeczka. Zasilała jezioro Bugaj."

Jerzy Grzegorz Trzebuchowski "Kolejką nad Pilicę", "Tydzień Trybunalski" nr 8 z 22 lutego 2001 r.

--*

"Wrzesień 2001 roku to graniczny termin na zawarcie wszelkich kontraktów niezbędnych do rozpoczęcia realizacji I etapu Regionalnego Programu >Pilica<, jakim jest modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków w Tomaszowie Maz. Im bliżej tej daty, tym więcej pytań o sens przedsięwzięcia, które pochłonąć ma 15,2 mln euro.
Od ponad dwóch lat trwają zabiegi o pozyskanie z Unii Europejskiej 8,1 mln euro, które przeznaczone będą na rozbudowę i modernizację oczyszczalni w Tomaszowie Maz., która oprócz ścieków z miasta oczyszczać ma ścieki z opaski kolektorów wokół Zalewu Sulejowskiego. Ta z rozmachem pomyślana inwestycja, jeśli uda się ją do końca zrealizować, może przyczynić się do tego, że tomaszowianie za odprowadzanie ścieków płacić będą dwa razy tyle, ile wynika z rachunku ekonomicznego. To jednak nie jedyny paradoks tego przedsięwzięcia. Innym jest to, że wybudowanie wokół Zalewu opaski, która zbierać będzie ścieki, nie rozwiązuje kompleksowo czystości wód Zalewu, gdyż spływy z pól nadal będą występować.
W świetle trwających ciągle rozmów może okazać się, że uzyskanie milionowych kwot z Unii oraz krajowych środków finansowych na tę inwestycję będzie dużo prostsze niż otrzymanie zgody właściciela terenu na rozpoczęcie prac budowlanych."

Agnieszka Łuczak "Kalibrowanie Pilicy"

"Okazuje się, że zwiedzanie starego, drewnianego młyna wodnego - pierwszego obiektu Skansenu Rzeki Pilicy, jest dla wielu gości (zwłaszcza tych starszych wiekiem) wzruszającą podróżą sentymentalną do lat dzieciństwa i młodości. [...]
Rekordowa pod względem frekwencji okazała się niedziela 21 stycznia. Tego dnia, pomimo mroźnej aury, przez młyn i jego otoczenie przewinęło się grubo ponad 300 osób! Wśród nich był mieszkaniec Opoczna - Krzysztof Przygodzki, który na zwiedzanie młyna wybrał się ze swoją żoną i dziećmi. Przywiózł ze sobą cenne dokumenty, świadczące o tym, że jego dziadek - Walenty Przygodzki był właścicielem młyna wodnego, stojącego na rzece Czarnej we wsi Młynek koło Żarnowa. Młyn, zbudowany w 1898 roku istniał tutaj do II wojny światowej. Oprócz planów i dokumentów technicznych pozostały po nim dwie pary kamieni młyńskich i szereg innych elementów wyposażenia, które pan Krzysztof postanowił przekazać do zbiorów Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
... zapraszamy wszystkich miłośników Pilicy i Nadpilicza na kolejną "otwartą niedzielę", która przypadnie w dniu 18 lutego... [...] ... w godz. 12.00 - 16.00."

Andrzej Kobalczyk "Sentyment do młyna"

"Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 7 z 16 lutego 2001 r.

--*

"Plany remontów i modernizacji dróg powiatowych w roku bieżącym, gospodarka odpadami, stan bezrobocia, powołanie do życia zespołu doradców metodycznych, termomodernizacja instalacji grzewczych w obiektach komunalnych i modernizacja sieci oświetleniowych, to tematy ostatniego posiedzenia Konwentu Wójtów i Burmistrzów Powiatu Koneckiego. [...]
... starosta konecki Adam Sosnowski przedstawił projekt powołania do życia Bractwa Rzeki Czarnej, którego zadaniem byłoby między innymi skupianie wybitnych ludzi kultury, nauki, sportu, gospodarki i polityki wywodzących się z ziemi koneckiej. Również ten pomysł zyskał aprobatę obecnych na konwencie samorządowców."

Tomasz GŁĘBOCKI "Konwent wójtów i burmistrzów", "Przegląd Konecki" nr 7 z 14 lutego 2001 r.

--*

"We wtorek, 6 lutego zakończyło się kolejne szkolenie dla osób, które podjęły działalność usługową agroturystyczną. [...]
Było to już jedenaste szkolenie organizowane przez Starostwo Powiatowe (Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa) przy współpracy sanepidu i Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. W sumie przeszkolono 311 osób, z czego 25 wzięło udział w zakończonym właśnie szkoleniu na temat gastronomii. [...]
W szkoleniu wzięły udział osoby z całego powiatu opoczyńskiego, bo każda miejscowość ma do zaoferowania coś innego. Miedzna ma zalew, Bielowice swój folklor, Zameczek - drewniany, zabytkowy kościół."

"Gastronomia w turystyce wiejskiej", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 6 z 9 lutego 2001 r.

--*

"Rozwijanie i upowszechnianie kultury, szczególnie lokalnej, opieka nad amatorską i ludową twórczością artystyczną, promowanie kultury fizycznej, sportu i turystyki, propagowanie wiedzy o historii i tradycjach regionu, a szczególnie gminy Wolbórz - oto najważniejsze cele, jakie stawia sobie zarejestrowane właśnie Wolborskie Towarzystwo Kultury i Turystyki."

Or "Będą pielęgnować tradycję regionu", "Tydzień Trybunalski" nr 6 z 8 lutego 2001 r.

--*

"Na terenie miasta i gminy Stąporków w ubiegłym roku rozpoczęła działalność spółka cywilna >Zielony świat<. [...]
Działalność firmy polega na zbiórce odpadów segregowanych, takich jak szkło, makulatura, tekstylia, guma, metal, tworzywa sztuczne oraz odpadów organicznych i nieorganicznych. [...] Firma zawarła umowę z 13 miejscowościami..."

/TOM/ ">Zielony świat< działa", "Przegląd Konecki" nr 6 z 7 lutego 2001 r.

--*

"Wygląda na to, że wytrwałość i dociekliwość pasjonatów wojennej historii Pilicy - organizatorów skansenu tej rzeki została sowicie wynagrodzona. Wszystko bowiem wskazuje na to, że wydobyty przez nich półtora roku temu z brzegu Pilicy koło oczyszczalni ścieków po byłym Wistomie wrak niemieckiego , opancerzonego pojazdu wojskowego z czasów minionej wojny jest unikatowym, najprawdopodobniej jedynym egzemplarzem tego typu na świecie!
Potwierdziły to podjęte przez Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza długotrwałe i żmudne poszukiwania źródłowe w polskich i obcych opracowaniach z zakresu historii II wojny światowej i bronioznawstwa. [...]
Przypomnijmy, że na trop wraku tkwiącego pod plażą na lewym brzegu Pilicy koło oczyszczalni wistomowskiej naprowadził ekipę SPPiN tomaszowianin - Bohdan Przydalski. Z lat dziecięcych dobrze zapamiętał on ten wrak i zabawy na jego pancerzu. Pomimo upływu ponad 50 lat wskazówki pana Bohdana okazały się bardzo precyzyjne. Na ich podstawie wrak ten zlokalizowaliśmy wiosną 1998 roku bez większych problemów. [...]
Zmagania z trudną do sforsowania plażą i nadspodziewanie ciężkim wrakiem trwały osiem dni i zakończyły się sukcesem w dniu 29 października 1999 roku. [...]
Zaraz po wydobyciu nasze trofeum, ważące - bagatela - około 20 ton, trafiło na teren tworzonego koło Niebieskich Źródeł Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
Co ustaliliśmy? Otóż pojazd wydobyty przez nas koło >wistomowskiej< oczyszczalni ścieków to istotnie najprawdziwsza rzadkość. [...]
Dużo do myślenia daje także szczególne zainteresowanie tym pojazdem ze strony krajowych i zagranicznych kolekcjonerów i handlarzy militariów. Do Skansenu Rzeki Pilicy docierały i nadal docierają (m.in. z Niemiec) różne propozycje zakupu bądź wymiany naszego "Lufcika" na inny sprzęt pancerny z czasów wojny. Nasza odpowiedź jest nieodmiennie ta sama; >wojenne trofea Pilicy powinny na zawsze nad nią pozostać, gdyż tworzą z tą rzeką niepowtarzalny w skali światowej zespół historyczny. Tutaj też, a dokładniej w Skansenie Rzeki Pilicy powinny być eksponowane!" [...]
... możemy przystąpić do całkowitej renowacji i rekonstrukcji naszego unikatu. Jak zapewnił nas Waldemar Wojciechowski, zastępca dyrektora WZMot w Głownie ds. Handlu i Marketingu rozpoczęta obecnie główna faza rekonstrukcji >Lufcika< potrwa około dwóch miesięcy. Jej efektem będzie odremontowanie i zrekonstruowanie całego pojazdu, włącznie z odtworzeniem jego oryginalnego malowania z czasów wojny."

Andrzej Kobalczyk "Wskrzeszanie >Lufcika<", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 6 z 9 lutego 2001 r.

--*

"Roland Wielgomas jest posiadaczem największej ilości dokumentów, pamiątek i archiwalnych fotografii z historii Białobrzegów. [...]
Najstarsze nabytki pochodzą sprzed ponad 100 milionów lat. Są to wykopaliska z okresu kredy - skamieniałe gąbki i koralowce, znalezione na żwirowisku we wsi Jasionna, kilka kilometrów od Białobrzegów. [...]
Najcenniejszą część zbiorów Rolanda Wielgomasa stanowią archiwalne fotografie. Posiada ich blisko 400. [...]
Historia Białobrzegów jest długa i związana z położeniem na przecięciu dwóch szlaków. Pierwszy, lądowy, prowadził z Krakowa do Warszawy i dalej do Wilna. Drugi wodny, wiódł wzdłuż Pilicy do Wisły i przez całe wieki spławiano w nim drewno i zboże. Jeszcze w ubiegłym wieku w Białobrzegach istniała binduga. [...]
Materiały archiwalne zgromadzone przez Rolanda Wielgomasa są bardzo pomocne przy publikacjach historycznych. Jest współautorem książek >Białobrzegi - studia i szkice z dziejów miasta<, >750 lat Stromca<, >Nasi twórcy<. Przygotował także szatę graficzną książki >Ocalone wzruszenia< Henryka Morawskiego, pisze do "Gazety Białobrzeskiej<."

Zbigniew BĄK "Białobrzegi zatrzymane w czasie" ("Echo Dnia", 11 stycznia 2001)

"Mój szerszy świat to było jezioro, błonia i Pilica. Do jeziora w tym czasie wpływała struga wijąca się przez całe błonie. Woda w niej była czysta i miejscami dość głęboka. Nazywana była Pórzyczek i latem kąpaliśmy się w niej, a w najgłębszym miejscu zwanym Końskim Dołem pławiono konie. Struga płynęła wtedy z Suszymy i była zarybiona. Na jeziorze i Pilicy stały drewniane mosty. Dopiero przy budowie nowego betonowego mostu na Pilicy częściowo uregulowano rzekę faszyną i wybudowano wał, a wody strugi skierowano powyżej mostu wprost do Pilicy.
Pilica była wtedy jeszcze rzeką spławną i czasem trafiały się na niej barki, które kiedyś pływały aż do Nowego Miasta. Historycznie białobrzeżanie trudnili się spławem drewna i byli flisakami czyli orylami. Ostatnią tratwę na Pilicy widziałem w czasie okupacji. Niemcy wykorzystywali wszystkie możliwości dla rabowania naszych bogactw. Między Białobrzegami i Jedlińskiem też istniały słowne docinki. Tych pierwszych nazywano >orylami<, a drugich >rakarzami< (Jedlińsk w herbie ma raka).
Przy budowie nowego mostu na Pilicy, na jeziorze wybudowano nasyp w miejscu mostu. Później dobudowano przepust, ponieważ jezioro nie mieściło wód spływających z podmokłych łąk tzw. Gozdu, a głównie wylewów Pilicy. Mokradła Gozdu zostały osuszone w czasie okupacji i zamienione w ogrody.
Wszyscy moi koledzy i ja łowiliśmy ryby w jeziorze, Pilicy i dołkach po wylewach, głównie na wędkę i opałkę. Był jednak problem, ponieważ jezioro z przyległościami dzierżawił rybak, pan Feliks Żardecki i nie pozwalał nam łowić - szczególnie opałką.
W czystych wodach strugi łowiliśmy też wiosną szczupaki na tzw. oczko. Gdy szczupak stał nieruchomo naciągało się na niego oczko i szybkim ruchem podrywało do góry. Zastawialiśmy też nocne wędki na węgorze na przykosach Pilicy. Wędką był sznur z kilkoma odgałęzieniami z przynętą na haczykach. Wody w Pilicy było co najmniej dwa razy więcej jak obecnie i były czyste. Było też więcej ryb. Widziałem złowionego suma o długości 120 cm."

Mieczysław Żelazny "Białobrzegi mojego dzieciństwa", "Gazeta Białobrzeska" nr 132/luty 2001 r.

--*

"Do redakcji co i rusz docierają sygnały o wycinaniu drzew w mieście... [...]
Nad zielenią miejską czuwają fachowcy. Jerzy Zysiak nazywany bywa nie bez powodu >ogrodnikiem miejskim<...[...] Jak zapewnia nas pan Jerzy, każda wycinka drzew jest głęboko analizowana i uzgadniana z innymi czynnikami, które mają pieczę nad zielenią. [...] ... nie wycinka jest problemem, ale to, że nowe nasadzenia nie mają szans dorośnięcia do leciwego wieku.
Znaczny procent co roku dosadzoncych drzew jest niszczony przez wandali."

Stan. "Czy Tomaszów będzie łysy", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 5 z 2 lutego 2001 r.

--*

"... 24.11.2000 r. w Podzamczu Chęcińskim odbyła się kolejna edycja >Konkursu wiedzy o rolnictwie ekologicznym<, w którym to konkursie uczniowie z Zespołu Szkół Rolniczych we Włoszczowie... [...] ... odnieśli sukces zdobywając I miejsce grupowo... [...]
Indywidualnie Marcin Błaszczyk wywalczył I miejsce... [...]
Opiekunem szkolnych >ekologów< jest mgr Barbara Maj."

"Od dawna my i przyroda wchodzimy sobie wzajemnie w drogę. Nie zawsze nasze interesy są zbieżne, choć bywa i tak, że tworzymy z nią zgrany duet. Człowiek pierwotny przebywał bliżej naturalnego środowiska, a właściwie w jego sercu, toteż bardziej z nim się liczył, a może bardziej rozumiał jego potrzeby. Podobno natura nigdy nie oddaje żadnego obszaru na zawsze, może go tylko wydzierżawić. [...]
Ogromna żywotność przyrody, jej niezmordowana siła odradzania się, niezniszczalny i niewyczerpalny pęd do życia zaskakuje i wzbudza podziw. Chcemy czy nie - wkracza nieproszona na zawłaszczone i wydarte jej przed wiekami tereny. [...]
Obecnie jest zupełnie inaczej.
To ona staje się bezbronna i pada łupem naszej zachłanności, a nawet materialnemu rozpasaniu. Czynimy jej zło również wtedy, gdy jesteśmy syci, odziani, mamy gdzie mieszkać, przy czym się ogrzać, mamy pod dostatkiem przedmiotów. [...]
Toteż coraz więcej jest osób, które biorą ją w obronę.
Krąg zwolenników walczących o jej prawa poszerza się z roku na rok"

A.S. "O przyrodzie inaczej", "Głos Włoszczowy" nr 1-2/ styczeń-luty 2001 r.

--*

"W trosce o ochronę naturalnego środowiska człowieka warto zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska przez motoryzację. Kraje zaawansowane gospodarczo i technologicznie prowadzą dokładne pomiary zanieczyszczeń powietrza. Z badań wynika, że motoryzacja powoduje emisje do atmosfery 60 % tlenków węgla, ok. 60. % tlenków azotu i ok. 50 % węglowodorów. [...]
Wytwarzanie tak olbrzymiej ilości spalin powoduje efekt cieplarniany, który z kolei powoduje zmiany klimatyczne, z jakimi mamy do czynienia. Widomymi oznakami tych zmian są susze, wichury, katastrofalne powodzie, siejące spustoszenie gradobicia."

Jan Kawiński "Motoryzacja i ekologia", "Nasza Gazeta Wyśmierzycka" nr 1/styczeń 2001 r.

--*

"O Piliczanach ostatnio dość dużo piszemy. [...] Zespół zaprasza na bal karnawałowy. Odbędzie się on w salach dawnego ZDK >Chemik< 10 lutego. Cena zaproszenia dla dwóch osób 180 złotych. [...]
... radzimy kontaktować się z Anną Malinowską (w godz. 8-14 pod telefonem 724-45-82, w godzinach popołudniowych nr tel. 723-85-69. [...]
Cały zysk... [...] ... przeznaczony będzie na renowację strojów ludowych..."

kaj. "Piliczanie zapraszaja na bal", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 4 z 26 stycznia 2001 r.

--*

"W sobotę, 13 stycznia, w Szkole Podstawowej w Kamieniu, gmina Sławno, odbyło się kolejne spotkanie towarzyskie zespołów Kół Gospodyń Wiejskich z Kamienia i Będkowa. [...]
Początki kontaktów pomiędzy zespołami sięgają roku 1996, kiedy to opiekujący się od strony etnograficznej działającymi w regionie zespołami ludowymi Jan Łuczkowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Opocznie, zaproponował doprowadzenie do wzajemnych kontaktów pomiędzy zespołami. [...] Była to też szansa do nawiązania bliskich kontaktów pomiędzy dwoma gminami leżącymi na dwóch odległych krańcach regionu mającego wspólne korzenie folklorystyczne."

zem "Folklorystyczne spotkania"

"O wycinkach drzew w naszym mieście pisaliśmy już dużo. [...] Tym razem smutny los spotkał topole rosnące wzdłuż ulicy 17 Stycznia w Opocznie w obrębie zalewu. [...]
Niestety nie możemy zgodzić się z tym co zrobiono na ulicy Partyzantów, na odcinku od ul. Biernackiego do ul. Piotrkowskiej. Rosnące tam lipy zostały "prześwietlone" jak to mówią fachowcy, tylko że po tym zabiegu pozostał jedynie gruby pień zakończony kikutami po odciętych gałęziach."

"Wycinali i prześwietlali"

"TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 3 z 19 stycznia 2001 r.

--*

"Zdaje się, że największym efektem grudniowego koncertu charytatywnego >Wistom - dzieciom< będzie... przywrócenie do życia i koncertowej działalności Zespołu Pieśni i Tańca >Piliczanie<. [...]
We wtorek, 16 stycznia w gabinecie prezydenta Adamskiego odbyło się spotkanie, którego efekt ucieszy nie tylko członków zespołu i kapeli. Prezydent Adamski zdecydował, że nie pozwoli na zmarnowanie ludzkiego zapału. Postanowił przekonać Radę Miasta do znalezienia środków na opłacenie pensji choreografa (podstawowy warunek istnienia zespołu), do wspierania inicjatywy przywrócenia >Piliczan< miastu, regionowi...
Dziś spełniam prośbę Ani Malinowskiej, jednej ze sprawczyń piliczańskiego zamieszania, która w tym miejscu oficjalnie ogłasza, że ZPiT >Piliczanie< zapraszają młodych ludzi do piliczańskiej grupy przygotowawczej. Zajęcia i zapisy odbywają się w każdy wtorek (od 18:00 do 21:00) w sali gimnastycznej II LO. >Piliczanie< uratowani, zastanów się czy nie chcesz być jednym z nich."

Jan M. Kalbarczyk ">Piliczanie< uratowani(!?)", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 3 z 19 stycznia 2001 r.

--*

"Pierwsza duża tegoroczna inwestycja lada dzień rusza w Końskich. Dzięki niej znacznie poprawi się jakość wody w Sielpi - kąpielisku, a mieszkańcy wioski wreszcie, po latach oczekiwań, będą ją mieć we własnych gospodarstwach. [...]
Wodociąg pozwoli też dostarczać dobrą pitną wodę do sąsiedniej miejscowości - Gatniki. Zarówno mieszkańcy Sielpi, jak i Gatnik mają nadzieję, że wyposażenie ich posesji w wodę uatrakcyjni ich gospodarstwa na tyle, by w przyszłości organizować wczasy agroturystyczne."

/MiK/ "Czysta z rury"

"5-8 stycznia można było obejrzeć wystawę etnograficzną pt. >Wieś polska<, zorganizowana przez bibliotekę szkolną w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Staszica w Stąporkowie. [...]
Jak poinformowała dyrektor szkoły Zofia Komorowska: - Organizując wystawę postawiliśmy sobie pewne cele. Chcieliśmy ukazać młodzieży piękno i walory polskiej kultury ludowej, zachęcić ich do gromadzenia i ochrony zabytków kultury jako cennych wartości oraz zaangażować uczniów i rodziców do ewentualnego utworzenia w Stąporkowie małego muzeum etnograficznego, ukazującego dorobek kulturowy mieszkańców ziemi koneckiej - dodała pani dyrektor."

Robert CHAMCZYK "Taka była wieś"

"Na terenie gminy Stąporków w ubiegłym roku rozpoczęła działalność spółka cywilna >Zielony Świat<. Zajmuje się ona usuwaniem odpadów. [...] Spółka wydzierżawia również pojemniki na odpady oraz jest gotowa dostarczyć worki foliowe do segregacji śmieci. [...] Mieszkańcy Świerczowa płacą sześć złotych na rok. [...] Nie wszyscy są chętni zapłacić daną sumę i brakuje pieniędzy na sfinansowanie wywozu śmieci - informuje sołtys Świerczowa Jan Nowek."

Iza W. ">Zielony Świat< a odpady w lasach"

"Ponad 70 turystów wyruszyło w sobotę na >Zimowy rajd< wokół Końskich. Imprezę zorganizował Klub Turystyki Kolarskiej PTTK >Pasat<. [...]
Wyruszono sprzed siedziby oddziału PTTK w centrum miasta, później polnymi i leśnymi drogami ciągnącymi się około 10 kilometrów rajdowcy dotarli do miejsca biwakowego przy ulicy Zachodniej w Końskich. [...]
Uczestnicy rajdu otrzymali pamiątkowe znaczki i dyplomy, można też było uzyskać punkty potrzebne do zdobywania odznak turystycznych, w tym odznaki >Turysty Ziemi Koneckiej<. [...]
Następna impreza organizowana przez >Pasat< już 3 lutego. Będzie to Zimowy Mały Maraton Pieszy - rajd o długości 25 kilometrów."

Marzena KĄDZIELA "Wyprawa po relaks"

" - Poznawanie świata najlepiej zacząć od swej małej ojczyzny - przekonuje Filomena Lisiewicz, nauczycielka Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Gowarczowie. Dzięki niej w szkołach powstaje koło PTTK, które już wkrótce zostanie zarejestrowane. [...]
Do turystycznej braci przystąpi kilkudziesięciu uczniów. - Braliśmy udział we wrześniowym >Rajdzie gimnazjalisty< i bardzo nam się to podobało - mówi uczeń drugiej klasy gimnazjum Piotr Śmietana. - Ostatnio wędrowaliśmy na >Rajdzie zimowym< wokół Końskich."

Marzena KĄDZIELA "Zaczynają od małej ojczyzny", "Przegląd Konecki" nr 3 z 17 stycznia 2001 r.

--*

"Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza stało się faktem 23 czerwca 1997 roku... [...] Od tego czasu wiele się zdarzyło. Pierwsze i do tej pory najważniejsze zdarzenie to powstanie skansenu rzeki Pilicy na nadpilicznej łące obok Niebieskich Źródeł w Tomaszowie Mazowieckim. [...] Oficjalne otwarcie skansenu odbędzie się wiosną 2001 roku, przed corocznym Świętem Pilicy, które też jest dzieckiem SPPiN (odbyło się już trzy razy). [...] SPPiN ma wielu sprzymierzeńców, choć potrzeba ich więcej i więcej członków, którzy codziennym działaniem będą realizować uchwalone na walnym zebraniu w dniu 15 grudnia ub.r. zamierzenia. [...]
Chcecie się Państwo włączyć w te działania? SPPiN zaprasza. Nowa siedziba (zmianę uchwalono na ostatnim zebraniu) SPPiN to skansen w Tomaszowie, ul. Andrzeja Frycza Modrzewskiego 9/11, ale najlepiej szukać kontaktu z prezesem Andrzejem Kobalczykiem (tel. 0-603-89-67-68) lub osobiście w Urzędzie Miasta w Wydziale Promocji (II piętro)."

stan "Trzy lata SPPiN", "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 2 z 12 stycznia 2001 r.

--*

"... żeliwny posąg żubra stanowiący symbol Spały i jej nieformalny herb... [...] Po raz pierwszy stanął... [...] ... w głębi Puszczy Białowieskiej... [...]
W czasie I wojny światowej... [...] ... zawędrował on do Moskwy. Później jednak powrócił on do Warszawy, by stanąć na dziedzińcu Zamku Królewskiego. Dopiero prezydentowi Ignacemu Mościckiemu zawdzięczamy fakt przeniesienia posągu w głąb Puszczy Pilickiej. [...] Tymczasem coraz intensywniej zwrotu żubra domaga się Białowieża. Być może konflikt uda się załagodzić dzięki inicjatywie posła Romana Jagielińskiego podchwyconej przez Radę Gminy Inowłódz. W 2001 r. wykonana ma być żelazna kopia żubra, którą można by uroczyście przekazać mieszkańcom powiatu hajnowskiego"

Jarosław Kabacki "Białowieża domaga się zwrotu posągu żubra"

"W powiecie opoczyńskim trwa kontrolowanie wysypisk śmieci. [...] Pierwsze skontrolowane zostało wysypisko odpadów komunalnych w Sławnie. I komisja, która przeprowadziła tę swego rodzaju wizję lokalną, dostrzegła sporo nieprawidłowości i równie dużo miała uwag. Przede wszystkim nie ma na wysypisku boksów na surowce wtórne i płyty do kompostowania, brakuje części ogrodzenia oraz pasa zieleni wokół wysypiska.
Sporo do życzenia pozostawia również sposób eksploatowania składowiska. Odpady nie są segregowane, nie izoluje się jednych od drugich, a na wysypisko trafiają m.in. opakowania po produktach pochodzenia naftowego, po środkach ochrony roślin i farbach olejnych. Niecka wysypiska była w dniu kontroli wypełniona wodą, co może świadczyć o tym, że nie działa drenaż, zbiorcze studzienki odciekowe zaś były przepełnione, co dowodzi z kolei, że nie są one regularnie opróżniane. Co więcej, od początku eksploatacji wysypiska nie sprawdzano czystości wód podziemnych.
W tej sytuacji komisja nakazała władzom gminy Sławno natychmiastowe opróżnienie zbiorników odciekowych i usunięcie odpadów niebezpiecznych.
Wysypisko ma zainstalowane dwa piezometry, z których tylko jeden udało się zlokalizować, gdzie leży drugi - tego nie potrafiono wskazać. Woda z piezometrów nie była ani razu kontrolowana, co świadczy o lekceważeniu wymogów ochrony środowiska albo kompletnej niewiedzy użytkownika obiektu.
... w trybie pilnym należy wykonać ocenę oddziaływania obiektu na środowisko, w której dokona się analizy urządzenia wysypiska w stosunku do projektu, przeanalizuje się, dlaczego czasza wysypiska jest zawodniona i jak daleko odbiega sposób eksploatacji obiektu w stosunku do projektu i obowiązujących przepisów prawnych."

Konsultant powiatowy w Opocznie prof. dr hab. Grażyna Wasiak "Ochrona środowiska w Sławnie?", "Echo Powiatu Tomaszowskiego i Opoczyńskiego" nr 2 z 11 stycznia 2001 r.

--*

"Hałda na terenie zlikwidowanego Zakładu Metalurgicznego >Zamtal< jest ekologiczną bombą. Zajmuje osiem hektarów terenu i mieści półtora miliona ton odpadów poprodukcyjnych. [...]
Także chemikaliów z grup fenoli (toksyczne, powodują oparzenia skóry) i formaldehydów (aldehyd mrówkowy - formalina, aldehyd benzoesowy - cyjanohydryna). [...]
Burmistrz Końskich Henryk Popik jest zaniepokojony, bo składowisko znajduje się w tym samym (podziemnym) leju depresyjnym co ujęcie wody dla miasta i okolicznych wsi. Jakby deszcze wypłukały trucizny, a te trafiły do studni głębinowych, strach pomyśleć o skutkach. [...]
- Z opracowań Instytutu Gospodarki Odpadami wynika, że zagrożenie jest we wnętrzu hałdy - informuje naczelnik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska starostwa Waldemar Pietrasik. - Woda wypływająca spod niej ma trzecią kategorię czystości, lecz zwiększoną ilość związków alkalicznych. Podziemne przesiąki mogą zatruć ujęcie wody w Modliszewicach nie wcześniej niż za 35 lat, licząc od tego roku. Do tego jednak nie dojdzie, bo mamy nadzieję, że przez najbliższe lata uporamy się z jej zasobami."

"Sarkofag albo ekshumacja", "Przegląd Konecki" nr 2 z 10 stycznia 2001 r.

--*

"Tegorocznym laureatem nagrody starosty za upowszechnianie kultury został twórca i długoletni organizator ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów poezji, przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Wąglan, Waldemar Jóźwik. Jego dorobek w kilku słowach przedstawił ubiegłoroczny laureat tej nagrody, członek Zarządu, Krzysztof Nawrocki. Po jego wystąpieniu starosta i przewodniczący Rady Józef Róg, przy owacji na stojąco pozostałych radnych i gości zaproszonych na sesję wręczyli Waldemarowi Jóźwikowi dyplom i kopertę z nagrodą..."

"XIX, ostania w XX wieku", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 1 z 5 stycznia 2001 r.

--*

"Połączenie tych miejscowości [Spały i Ciebłowic Dużych] infrastrukturą drogową jest sprzeczne z zachowaniem jednych z najcenniejszych zasobów przyrodniczych Polski Środkowej. Obszar położony jest w pradolinie Pilicy znajdującej się w całości w granicach Spalskiego Parku Krajobrazowego.
Jest to teren uznany przez Krajową Sieć Ekologiczną ECONET jako węzłowy o znaczeniu międzynarodowym (wszelkie poważne inwestycje nie będą mogły mieć w tej sytuacji poparcia Unii Europejskiej). Dolina Pilicy jest ponadto ważnym elementem w krajowej sieci Wielkoprzestrzennych Obszarów Chronionych. [...]
Budowa dodatkowych obiektów przemysłowych, mieszkalnych wraz z całą infrastrukturą zniszczy naturalny układ krajobrazowy z dominującymi przyrodniczymi elementami. Doprowadzi to do zakłócenia pracy korytarza ekologicznego, jakim jest dolina Pilicy. Łączy on wraz z systemem ciągów ekologicznych tereny Gór Świętokrzyskich z Kampinoskim Parkiem Narodowym i doliną Wisły."

Jacek Tabor specjalista ds. przyrodniczych, Zespół Nadpilicznych Parków Krajobrazowych (Spalski Park Krajobrazowy) "Uwarunkowania przyrodnicze inwestycji łączącej miejscowości Spała i Ciebłowice Duże..."

"Zaproszenie tomaszowian w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia do powstającego w naszym mieście Skansenu Rzeki Pilicy okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Organizatorzy >dnia otwartego< w pilickim skansenie, tj. Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza oraz Wydział Promocji Miasta i Współpracy z Zagranicą UM, postanowili wykorzystać tradycyjne, świąteczne spacery całych rodzin nad Pilicę i na Niebieskie Źródła do szerszej prezentacji dotychczasowych efektów oraz następnych etapów tworzenia tej placówki. [...]
Do skansenu zawitało tylu gości, że trzeba było znacznie przedłużyć czas jego zwiedzania. Zakończyło się ono właściwie dopiero po zapadnięciu zmroku, który uniemożliwił zwiedzanie wnętrz zabytkowego młyna wodnego - pierwszego obiektu Skansenu Rzeki Pilicy. Przez progi młyna przeszło grubo ponad 200 osób. Byli wśród nich przedstawiciele najstarszych i najmłodszych tomaszowian, a także przybysze z innych stron kraju, a nawet z zagranicy (m.in. z Anglii, Niemiec i Włoch). [...]
Organizatorzy i gospodarze skansenu postanowili wykorzystać świąteczny czas także do uświadomienia zwiedzającym, że ta placówka jest na dobrą sprawę... kontynuacją przedwojennego pomysłu magistratu tomaszowskiego. Pilicki skansen może być dobitnym potwierdzeniem starej prawdy mówiącej o tym, że historia kołem się toczy. [...]
Trzeba bowiem wiedzieć, że w połowie lat 30. władze Tomaszowa, szukając różnych dróg wyjścia z trapiącego miast kryzysu ekonomicznego i dotkliwego bezrobocia, postanowiły m.in. spożytkować jego znakomite walory przyrodniczo-turystyczne. Wtedy to powstał projekt utworzenia Parku Turystycznego >Niebieskie Źródła<. [...]
Niestety, pełne urzeczywistnienie tych planów udaremniła wojna. [...]
Po nie zrealizowanej koncepcji Parku Turystycznego >Niebieskie Źródła< pozostały dokumenty w miejskim archiwum. [...] ... wraz z innymi dokumentami i współczesnymi opracowaniami projektowymi Skansenu Rzeki Pilicy pokazaliśmy w młynie naszym gościom w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. [...]
Nadspodziewanie duże zainteresowanie, z jakim tomaszowianie oglądali w minione święta pilicki skansen zachęciło jego organizatorów i gospodarzy do urządzania w nim w ciągu najbliższych miesięcy - jeszcze przed oficjalnym oddaniem tej placówki do zwiedzania - podobnych >otwartych niedziel<. Najbliższą z nich wyznaczyliśmy na 21 stycznia... [...] Zapraszamy zatem serdecznie wszystkich sympatyków naszej pilickiej i tomaszowskiej >małej ojczyzny< do zawitania w gościnne progi Skansenu Rzeki Pilicy w przedostatnią niedzielę stycznia w godzinach 11:00 - 15:00.
"

Andrzej Kobalczyk, "Tomaszowski Informator Tygodniowy" nr 1 z 5 stycznia 2001 r.

--*

"Jadąc drogą z Końskich do Piotrkowa, mijając wieś Modliszewice, możemy po prawej stronie zobaczyć malowniczo położone ruiny XVI-wiecznego dworu. Okolice te to nie tylko najbardziej wysunięte na zachód obrzeże Gór Świętokrzyskich, lecz i ziemia o prastarych tradycjach, zasobna w bogactwa naturalne, które w znacznym stopniu od stuleci kształtowały profil gospodarczy regionu. [...]
W latach osiemdziesiątych zrodziła się u miejscowych władz koncepcja odbudowy dworu. Mury zachowane były do wysokości 8 metrów. Próbę rekonstrukcji poprzedziły wykopaliska archeologiczne. Ambitne plany odbudowy dworu zrealizowano częściowo. Udało się odbudować budynek gospodarczy noszący nazwę >Kuźnia< oraz częściowo budynek bramny, zadaszono dwór. [...]
Jeśli pewnego dnia będziemy w Końskich, musimy także zobaczyć Modliszewice, gdyż znajdujący się tutaj dwór jest niewątpliwie najpiękniejszym zabytkiem regionu."*

Gabriela Ziółkowska "Dwór w Modliszewicach", "Echo Powiatu Tomaszowskiego i Opoczyńskiego" nr 1 z 4 stycznia 2001 r.